Wiata przystankowa w Warszawie – zaczepiał dziewczynki przy Hali Kopińskiej
Skandal na przystanku w Warszawie. Policja szuka mężczyzny z nagrania Fot. https://x.com/WypartowiczBa

Film z przystanku przy Hali Kopińskiej w Warszawie obiegło media społecznościowe. Mężczyzna miał najpierw zaczepiać dziewczynki, a potem obnażyć się na oczach osób czekających na autobus. Sprawą zajęło się MSWiA i policja, ale dopiero po wybuchu skandalu w sieci.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło we wtorek 1 września na warszawskiej Ochocie, czyli w pierwszym nowego roku szkolnego. Opisał je na X Bartłomiej Wypartowicz, dziennikarz portalu Defence24 i dołączył do wpisu nagranie z przystanku, na którym ma być obcokrajowiec.

Zaczepiał dziewczynki przy Hali Kopińskiej. Relacja dziennikarza

"Dzisiaj na przystanku przy Hali Kopińskiej w Warszawie mężczyzna chodził, zaczepiał dziewczynki, podchodził, patrzył" – napisał Wypartowicz. Potem wszedł za wiatę i się obnażył. Według jego relacji sprawca "zaczął się publicznie onanizować".

O 13.30 wsiadł do zamówionego Ubera i odjechał. Zgłoszenia tego typu trafiają do służb regularnie. Kielcach roznegliżowany mężczyzna na klatce schodowej okazał się osobą poszukiwaną listem gończym.

Telefon na policję i nagranie z widoczną twarzą sprawcy

Dziennikarz poinformował policję, ale odpowiedź funkcjonariuszy były co najmniej dziwna. "Telefon na policję został wykonany, usłyszałem że mam przyjść na komendę z pendrive z filmikiem. Zero innej reakcji" – relacjonował.

"Rozumiem, że nie chce Wam się uganiać za takimi ludźmi? (...) Rozumiem, że czekamy jak komuś się stanie coś nieprzyjemnego?" – pytał funkcjonariuszy. Zaznaczył przy tym, że "posiada film z widoczną twarzą jegomościa".

Internauta zapytał, dlaczego nie wziął gazu i nie "wjechał z buta"? Wypartowicz uściślił, że to jego partnerka była świadkiem. " Nie każdy wie jak się zachować. Miała tam pobiec? Przecież nawet by nie zdążyła. Jest monitoring na przystankach. Ganianie z pendrivem nic nie da. Nie dość że kilka godzin czekania to później usłyszę, że no fajnie my się tym zajmiemy. Po 6 miesiącach przyjdzie pocztą list o umorzeniu" – napisał.

Reakcja MSWiA. Policja ustala tożsamość mężczyzny

Po nagłośnieniu sprawy głos zabrała Karolina Gałecka, rzeczniczka MSWiA. "Policja podjęła działania w sprawie mężczyzny, który dziś w okolicach Hali Kopińskiej miał zaczepiać dziewczynki, a następnie publicznie się obnażać" – przekazała na X.

Rzeczniczka dodała, że służby pracują nad ustaleniem, kim jest mężczyzna z nagrania. "Funkcjonariusze ustalają jego tożsamość i namierzają mężczyznę. Polska Policja ma również kontakt z osobą, która nagrała zdarzenie. Sprawa jest w toku" – napisała.

Wypartowicz podziękował później stołecznej policji za kontakt i przekazał funkcjonariuszom dane głównego świadka, czyli osoby, która nagrała film. O zatrzymaniu mężczyzny na razie nie poinformowano. Takie sytuacje przypominają, jak ważna jest rozmowa z dzieckiem i nauczenie go co zrobić, gdy obcy poprosi je o pomoc lub zaczepi je na ulicy.