
Nowy rok szkolny ruszył we wtorek 1 września, ale uczniowie nie będą długo czekać na pierwsze dni bez lekcji. Pierwszy dłuższa przerwa już w październiku. Rodzice już dziś powinni złapać za kalendarz i policzyć, ile urlopu zostało im do wydania. Potem szykują się prawdziwe maratony wolnego.
W roku szkolnym 2026/2027 dzieci spędzą poza szkołą aż 187 dni. 177 dni wynika wprost z przepisów i zwykłego kalendarza, a maksymalnie 10 kolejnych rozdaje dyrektor placówki jako tzw. dni dyrektorskie, czyli wolne, o którym szkoła decyduje sama.
Kalendarz roku szkolnego 2026/2027. Daty od pierwszego dzwonka do wakacji
Kalendarz już w maju opublikowało Ministerstwo Edukacji Narodowej, a brakujący element układanki, czyli terminy matur i egzaminu ósmoklasisty 2027, dołożyła w sierpniu Centralna Komisja Egzaminacyjna.
Zatem nowy kalendarz roku szkolnego jest już kompletny. Najlepiej przepisać go od razu do telefonu, bo część dat wypada w miejscach, które łatwo przeoczyć przy planowaniu urlopu. Poniżej najważniejsze daty:
QUIZ: Jak dobrze pamiętasz zaklęcia z "Harry'ego Pottera"?
1 / 13 Jakie zaklęcie powoduje, że koniec różdżki emituje światło?
Terminy egzaminów 2027. Ósmoklasista w trzy dni, matura przez trzy tygodnie
Harmonogram podpisany przez dyrektora CKE dr. hab. Roberta Zakrzewskiego został opublikowany 20 sierpnia, czyli dokładnie w ostatnim dniu, w którym przepisy na to pozwalały. Ósmoklasiści siadają do arkuszy o godz. 9:00, maturzyści zaczynają sześć dni wcześniej.
W harmonogramie są trzy nowości. 21 maja maturzyści po raz pierwszy zdadzą biznes i zarządzanie oraz historię tańca, oba przedmioty tylko w Formule 2023 i tylko dla absolwentów czteroletniego liceum. Trzecia to łacina na poziomie podstawowym, którą 6 maja mogą pisać absolwenci wszystkich typów szkół.
Zobacz także
Dni wolne od szkoły. Świąteczny maraton i ferie zimowe 2027 w trzech turach
Na pierwszą okazję do dłuższego oddechu uczniowie poczekają do października. Dzień Edukacji Narodowej wypada 14 października, a Święto Niepodległości 11 listopada. Oba w środy, czyli w miejscu kalendarza, w którym dyrektorzy najchętniej dokładają dni dyrektorskie i sklejają z nich długie weekendy. To właśnie je najtrudniej pogodzić z pracą.
Prawdziwy maraton zaczyna się w grudniu. Zimowa przerwa świąteczna trwa od 23 do 31 grudnia, ale Wigilia i Święto Trzech Króli również wypadają w środy, więc w wielu szkołach wolne rozciągnie się aż do 6 stycznia.
Później nie trzeba długo czekać na byczenie się, bo ruszają ferie. Sporo dzieci będzie je miało zaledwie dwa tygodnie po świątecznym maratonie. MEN utrzymało podział na trzy turnusy zamiast dawnych czterech. Mniej terminów oznacza większy tłok w górskich kurortach i noclegi rezerwowane z dużym wyprzedzeniem.
Druga połowa roku szkolnego wygląda gorzej... przynajmniej do czasu egzaminów. Wiosenna przerwa wielkanocna potrwa od 25 do 30 marca, a majówka wypada fatalnie, bo 1 maja przypada w sobotę i zostaje tylko poniedziałkowy 3 maja.
Maj to miesiąc egzaminów, które odbywają się przez cały miesiąc, a młodsze roczniki najczęściej nie chodzą do szkoły. Te dni najtrudniej pogodzić z pracą, bo rodzice nie mają wtedy żadnego dnia wolnego od pracy, jak w przypadku długich weekendów. Potem zostaje już finisz: 30 kwietnia ze szkołą żegnają się maturzyści, a 25 czerwca po uroczystym zakończeniu roku reszty uczniów startują kolejne wakacje.






