9/11
Fot. materiał prasowy / Netflix (kadr z dokumentu "Punkt zwrotny: 11 września i wojna z terroryzmem")

11 września 2001 r. doszło do ataku na World Trade Center. Co ciekawe, te tragiczne wydarzenia miały wpływ na rynek muzyczny. Pomogły w karierze jednemu z zespołów rockowych, a wielu innym utrudniło promocję w mediach. Jedna grupa wydała tego dnia album o szczególnie złowieszczym tytule.

REKLAMA

Mija właśnie ćwierć wieku od zamachu na World Trade Center. Wydarzenie to zmieniło nasz świat: globalną geopolitykę, nasze myślenie o USA, czy procedury, jakie obowiązują na lotniskach. W tym tekście przyjrzymy się jednak temu, jak atak na nowojorski biurowiec wpłynął na rynek muzyczny.

P.O.D. staje się super-gwiazdą

Grupa P.O.D. powstała w 1992 roku w San Diego. Po dwóch latach wydała album "Snuff the Punk". W 1996 roku na rynku pojawiła się ich druga płyta, "Brown". Pod sam koniec lat 90. zespół nagrał jeszcze "The Fundamental Elements of Southtown". Problem w tym, że wszystkie te wydawnictwa nie okazały się przebojami.

Nagle nastał jednak 11 września 2001 r. Tego samego dnia wytwórnia Atlantic Records wypuściła album "Satellite" P.O.D., który promował singel "Alive". I właśnie ta piosenka okazała się kluczem do sukcesu. Niemal od razu stała się hitem. Znaczenie miał tekst o bardzo pozytywnym przesłaniu, dający w tym trudnym czasie otuchę amerykańskiemu społeczeństwu. "Każdy dzień to nowy dzień/Jestem wdzięczny za każdy oddech" – zaczynał piosenkę Sonny Sandoval. "Ja, ja czuję się taki żywy/Po raz pierwszy (od dłuższego czasu)/I myślę, że potrafię latać" – śpiewał w refrenie, który stał się hymnem ówczesnego pokolenia.

Sukces "Satellite" na dobre rozpoczął karierę P.O.D, trwającą zresztą do dziś. Choć – dodajmy to – komercyjnego potencjału wystarczyło tylko na jeden album i utwór "Sleeping Awake", którym promowano film "Matrix: Reaktywacja".

Bóg nas nienawidzi!

To ironia losu, że 11 września 2001 r. na rynku muzycznym pojawiła się płyta "Satellite" i jednocześnie "God Hates Us All" grupy Slayer. O ile muzyka P.O.D. dawała Amerykanom nadzieję, tak metalowcy postanowili postawić sprawę jasno: Bóg nas nienawidzi! Choć członkowie zespołu wymyślając ten tytuł nie mogli wiedzieć, że w Nowym Jorku dojdzie do zamachu, ale zbieżność terminów przeraża i intryguje.

Płyta zawierała 13 utworów, opartych na ciężkich gitarach oraz szybkich partiach perkusji. Zaryzykuję, że wokalista Tom Araya nigdy wcześniej i później nie krzyczał do mikrofonu z taką wściekłością. Szczególnie, gdy w utworze "Disciple" wyrzuca z siebie tytuł albumu.

Liryk do tej kompozycji musiał brzmieć 11 września 2001 r. szczególnie złowieszczo. "Bóg nienawidzi nas wszystkich/Wiesz że to prawda/Bóg nienawidzi tego miejsca" – histerycznie krzyczy w refrenie Araya. Jakby tego było mało, niedługo potem padają mrożące krew w żyłach wersy: "Pesymista, terrorysta, namierza kolejny cel/Globalny chaos karmiący się histerią". Autor tekstu, gitarzysta Kerry King, zapewne w dniu premiery płyty musiał zastanawiać się, jak na to wpadł!

Lista piosenek "zakazanych"

O P.O.D. i Slayerze zrobiło się z powodu ataku na World Trade Center głośno (z zupełnie innych powodów), ale wiele grup przeklinało ten okres. Po 11 września 2001 r. stacje radiowe w USA, którymi zarządzał potentat Clear Channel Communications, otrzymały listę piosenek, których lepiej w najbliższym czasie nie grać. Nie był to zakaz, ale "subtelna" sugestia.

Czym więc niektórzy artyści wtedy podpadli? Chodziło głównie o liryki, które mogły kojarzyć się z atakiem terrorystycznym czy śmiercią. W praktyce oberwało się przede wszystkim Rage Against the Machine, czyli słynnej formacji grającej rap-metal. Jej teksty cechuje silny antyrządowy i antykapitalistyczny przekaz. Zresztą same tytuły największych hitów "Rejdżów" – "Killing in the Name" czy "Sleep Now in the Fire" mogłyby nie przejść przez gardło radiowym DJ-om.

Dalsza część artykułu poniżej.

Na listę niemile widzianych gości trafili też Bob Dylan i muzycy z Guns N'Roses, a to przez "Knockin on Heaven's Door", oryginalnie grane przez tego pierwszego, następnie scoverowane przez Gunsów. Do tego doszły m.in. "Bodies" Drowning Pool (ze względu na powtarzający się wers "let the bodies hit the floor"), System of a Down ze swoim hitem "Chop Suey!" (słowa o samob*jstwie), John Lennon z "Imagine" (uznane za zbyt pacyfistyczne w obliczu nawoływania do odwetu) czy Foo Fighters z "Learn to Fly" (ze względu na motywy latania i spadania).

Niektóre zespoły oberwały szczególnie mocno. O Rage Against the Machine już wspomniałem. Sugerowano jednak, by nie puszczać w radiach "Enter Sandman", "Fade to Black", "Harvester of Sorrow" i "Seek & Destroy" Metalliki, "Down in a Hole", "Rooster", "Sea of Sorrow" i "Them Bones" Alice in Chains czy aż siedem przebojów AC/DC ("Dirty Deeds Done Dirt Cheap", "Hells Bells", "Highway to Hell", "Safe in New York City", "Shoot to Thrill", "Shot Down in Flames" i "T.N.T."). Łącznie na liście znalazły się 162 piosenki oraz cała dyskografia RATM.

25 lat później. Jak dziś wracamy do 11 września

Rocznica to też moment na przypomnienie, że w World Trade Center zginęli też Polacy – ósemka naszych rodaków. Symbolem tamtego dnia stała się z kolei fotografia Richarda Drew – opisywaliśmy, co dokładnie przedstawia zdjęcie "The Falling Man" z 11 września 2001 i dlaczego wywołało tyle kontrowersji. Jeśli chcesz zgłębić temat, warto sięgnąć też po dokumenty o zamachach 11 września, które wybraliśmy w osobnym zestawieniu.