Emilia Koprowska, zaginiona, wiadomość
Mąż Emilii Koprowskiej o jej ostatniej wiadomości. Fot. Shutterstock; Komenda Miejska Policji w Koszalinie

Od ponad trzech tygodni trwają intensywne poszukiwania Emilii Koprowskiej. Tymczasem powrócił wątek jej ostatniej wiadomości, którą wysłała do męża. Pojawiły się pytania, dlaczego Krystian Koprowski nie odpowiedział nic żonie na niepokojącego sms-a. Sam zainteresowany już odpowiedział.

REKLAMA

Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia. Była wtedy z mężem w Darłowie na festiwalu techno Zew Wydm. "W pewnym momencie oddaliła się w nieznanym kierunku. Do chwili obecnej nie powróciła do miejsca zamieszkania i nie nawiązała kontaktu z najbliższą rodziną" – informowali policjanci w komunikacie.

Sprawa zrobiła się mocno zagmatwana i tajemnicza. Śledczy ustalili bowiem, że na plaży kobieta pokłóciła się z mężem, a on później kilka razy zmieniał wersję zdarzeń i był w tym "bardzo nierzetelny". Pojawił się też głos jednego ze świadków tej kłótni, któremu później kobieta miała żalić się, że "mąż zabrał jej telefon i zniszczył auto".

Emilia Koprowska zaginiona. Mąż o ostatnim SMS-ie

Wyszło również na jaw, że Emilia Koprowska wysłała ostatniego SMS-a do męża, w którym napisała: "Kocham cię, nie znajdą mnie. Tak musi być. Zawsze byłeś tylko ty. Żegnaj". Tymczasem mąż Emilii Koprowskiej zareagował na wątpliwości internautów na założonej przez niego grupie "Emilia Koprowska – sama prawda" na Facebooku. Pytali oni bowiem o brak reakcji na ostatniego sms-a od kobiety.

"Jak zareagowałeś na niego (ostatniego SMS-a – przyp. red.) czy odpisałeś? Czy dzwoniłeś do niej po tym SMS-ie? Czy zawiadomiłeś rodzinę o treści tego SMS-a? O której godzinie Emila miała już wyłączony telefon?" – napisał jeden z internautów.

Mąż Emilii Koprowskiej odpowiedział: "Jeśli ktoś wiele razy rzuca podobnymi tekstami, z czasem przestajesz odbierać każdy z nich jak alarm ostatniej szansy. Nie dlatego, że masz tę osobę w d****. Po prostu nie jesteś już w stanie odróżnić realnego zagrożenia od kolejnej takiej wiadomości. Dzisiaj wszyscy znają dalszy ciąg. Ja wtedy go nie znałem".

Telefon Emilii Koprowskiej odnaleziony, ale z zabezpieczeniami

Policjanci 13 września dotarli do telefonu zaginionej. Ale funkcjonariuszom nadal nie udało się sforsować zabezpieczeń. – Telefon pani Emilii to iPhone, który ma bardzo dobre zabezpieczenia i nie tak łatwo je złamać. Co do innych dróg pozyskania billingów zaginionej albo danych logowania jej telefonu, to mogę tylko powiedzieć, że cały czas trwają czynności operacyjne wykonywane przez policjantów – powiedziała w rozmowie z "Faktem" mł. asp. Paulina Wiśniewska z koszalińskiej policji.

I dodała: – Robimy wszystko, by pozyskać informacje z telefonu pani Emilii, ale szczegółów, czy korzystamy z pomocy operatora komórkowego, nie mogę na razie ujawniać. Na pewno jednak robione jest wszystko, by jak najszybciej uzyskać pomocne dane.

Wcześniej policjantka wspominała też, że kody do telefonu, które przekazał policji Koprowski, okazały się niewłaściwe. Dodajmy, że z mężem zaginionym rozmawiała także Katarzyna Zuchowicz w naTemat. Mężczyzna przyznał naszej dziennikarce, iż jego relacja z żoną nie była łatwa, a nawet toksyczna. Ma też swoje przemyślenia, co mogło się zdarzyć: – Myślę, że Emilka musiała od wszystkiego odpocząć. Nie układało się między nami. Ale to nie był powód, żeby sama mogła sobie coś zrobić. Jest w rodzinie wiele różnych spraw, których już dawno miała dość.

Wątków w sprawie tego zaginięcia jest cała masa. Służby dotarły do nagrań z monitoringów i je analizują. Wciąż prowadzone są intensywne poszukiwania 37-latki.