Znalazłem 3 mocne zalety nowej Hondy Civic. To może być za mało na ofensywę z Chin
Znalazłem 3 mocne zalety nowej Hondy Civic. To może być za mało na ofensywę z Chin Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Są trzy rzeczy, które w nowej Hondzie Civic kuszą mnie najbardziej. W ogóle nie chodzi o moc czy nowe technologie, bo szczególnie w kwestii cyfryzacji Japończycy są bardzo konserwatywni. To auto kradnie serca czymś zupełnie innym. Czy to wystarczy, żeby zrobić na rynku trochę zamieszania? Mam sporo wątpliwości.

REKLAMA

Napisałem o trzech rzeczach, ale powinienem wymienić jeszcze cennik, do którego Honda w Polsce podchodzi bardzo przytomnie. Aktualnie hybrydowego Civica w podstawowej wersji Elegance da się kupić za 137 700 zł, jeśli uwzględnimy rabat w wysokości 15 000 zł. Opcja Sport to wydatek minimum 152 400 zł – tutaj mamy 5000 zł rabatu.

Honda Civic e:HEV po liftingu

Najdrożej wychodzi konfiguracja Advance 161 400 zł po rabacie. Obniżka dla tej wersji to 10 000 zł. Zaczynam od cen, bo brutalna prawda jest taka, że Honda musi się rozpychać, żeby odnaleźć się na rynku, który przemeblowują chińskie marki.

Znalazłem 3 mocne zalety nowej Hondy Civic. To może być za mało na ofensywę z Chin Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat
Znalazłem 3 mocne zalety nowej Hondy Civic. To może być za mało na ofensywę z Chin Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Honda Civic z pełnym napędem hybrydowym (HEV) ma parę atutów, które warto docenić. Jedne widać gołym okiem, inne zauważyłem po długiej trasie przez Polskę. Bez wątpienia to auto kusi wyglądem, chociaż najnowsza generacja to tak naprawdę kosmetyczne zmiany. Mamy na przykład bardziej wyraziste kraty wlotu powietrza.

Znalazłem 3 mocne zalety nowej Hondy Civic. To może być za mało na ofensywę z Chin Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat
Znalazłem 3 mocne zalety nowej Hondy Civic. To może być za mało na ofensywę z Chin Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Przód samochodu wygląda zadziorniej, pojawił się nowy spojler dolnego zderzaka w kolorze nadwozia. We wszystkich wersjach zrezygnowano z przednich świateł przeciwmgielnych. Do tego nowe wzory 18-calowych felg.

Znalazłem 3 mocne zalety nowej Hondy Civic. To może być za mało na ofensywę z Chin Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

W odmianie Sport dominują ciemne akcenty, natomiast Advance stawia na elegancką szarość. W palecie lakierów pojawił się Seabed Blue, zastępujący dotychczasowy Premium Crystal Blue. Honda podkreśla, że wszystkie zmiany to odpowiedź na oczekiwania klientów, więc... wypada wierzyć na słowo. Civica trudno też nazwać małym samochodem. Ma ponad 4,5 m długości i 1,8 m szerokości. Rozstaw osi to 2,7 m.

Wnętrze Hondy Civic to tradycja, która się nie starzeje

Z Hondą Civic wiąże się pewien sentyment i rozczulająca moda. Raz, że to kultowy model, dwa, że projektanci są bardzo przywiązani do tradycji. Do tego stopnia, że kiedy wsiadłem za kierownicę, pomyślałem: czas się zatrzymał. I wiecie co? Bardzo dobrze.

Kiedy niedawno jeździłem Hondą Prelude narzekałem na przewidywalność. Tyle że to inna bajka, bo Prelude jest wisienką na torcie. Tam chciałem czegoś więcej, choćby ze względu na dużo wyższą cenę. Deska rozdzielcza Civica jest uporządkowana, minimalistyczna i zwyczajnie przyjemna dla oka. Charakterystyczny pas nawiewów o strukturze plastra miodu biegnie niemal przez całą szerokość. To jeden z tych detali, które nie tylko świetnie wyglądają, ale nadają wnętrzu własny charakter.

Pod ekranem multimediów pozostał oddzielny panel klimatyzacji z fizycznymi pokrętłami. Niby drobiazg, ale podczas codziennej obsługi to duże ułatwienie. Lifting przyniósł kilka zmian. Wszystkie wersje otrzymały czarne słupki i podsufitkę. Pojawiły się też matowe chromowane akcenty wokół nawiewów.

Wirtualny kokpit i multimedia. Prostota zamiast fajerwerków

Wirtualny kokpit o przekątnej 7 cali ma teraz poprawioną grafikę. Zwróćcie też uwagę na centralny wyświetlacz z kafelkami (10,2 cala, ale w bazowej odmianie mamy 9 cali), które może nie nadążają za modą, ale przynajmniej są praktyczne. Czasami mniej i prościej naprawdę znaczy lepiej i to jest druga rzecz z listy, które naprawdę doceniłem w tej Hondzie. Obsługa auta wydaje się banalnie prosta. Co ważne, Apple CarPlay i Android Auto działają bezprzewodowo.

Pojemność bagażnika – 415 litrów. Zapowiada się nieźle, ale w momencie podniesienia klapy (trzeba ręcznie, automatu nie ma nawet w opcji) od razu widać, że kufer nie jest zbyt ustawny. Brakuje przestrzeni z płaską podłogą, niepotrzebnie zostało tyle nieregularnych kształtów. To niestety odbija się na komforcie pakowania nawet zwykłych kabinowych walizek. Lepiej jest za to na tylnej kanapie, bo tam miejsca znajdziemy wystarczająco nawet dla wyższych osób.

Napęd hybrydowy e:HEV. Jak działa układ Hondy?

Jeśli chodzi o napęd, to nie ma tu rewolucji. Układ hybrydowy z oznaczeniem e:HEV składa się z dwóch silników – benzynowego o mocy 143 KM i elektrycznego (184 KM). Te liczby jednak nie sumują się. Łączna moc układu to 184 KM – tak czytamy w broszurce producenta. Do tego jeszcze jeden akumulator litowo-jonowy o symbolicznej pojemności 1,05 kWh w roli generatora.

Znalazłem 3 mocne zalety nowej Hondy Civic. To może być za mało na ofensywę z Chin Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Cała sztuczka polega na tym, że w wielu sytuacjach koła napędza silnik elektryczny, a jednostka benzynowa dostarcza energię potrzebną do jego zasilania. Przy wyższych prędkościach, w odpowiednich warunkach, silnik spalinowy może zostać połączony bezpośrednio z kołami.

Znalazłem 3 mocne zalety nowej Hondy Civic. To może być za mało na ofensywę z Chin Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Kierowca nie musi martwić się przełączaniem między poszczególnymi jednostkami. Do dyspozycji mamy za to tryby jazdy: Econ, Normal, Sport oraz Individual. I tutaj zaczyna się prawdopodobnie najciekawsza część przygody, bo Civic prowadzi się tak, że po prostu zachęca do długich tras. I myślę, że docenią to nie tylko rasowi "Hondziarze".

Prowadzenie i osiągi – 184 KM i 315 Nm w praktyce

Auto sprawia wrażenie... przyjemnie usztywnionego. Świetnie działa układ kierowniczy, a Honda nawet zachęca, by korzystać z dostępnej mocy. Chociaż wiadomo, że sportowcem jest bardziej z wyglądu niż przez parametry pod maską. Ale niecałe 8 sekund to naprawdę wystarczający wynik, który daje poczucie fajnej dynamiki do codziennej jazdy. Dodajmy, że w Hondzie mamy bezstopniową skrzynię biegów (eCVT).

Znalazłem 3 mocne zalety nowej Hondy Civic. To może być za mało na ofensywę z Chin Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

315 Nm momentu obrotowego robi swoje i nie daje ani przez sekundę wrażenia, że auto potrzebuje namysłu, by wejść na wyższe obroty. Warto było pobawić się wspomnianymi już trybami jazdy. Sprawdziłem jednak, że w trasie ekonomiczna opcja Econ to rozsądny wybór. Nie chodzi tylko o oszczędność, ale zwykłe odczucia.

Podstawowe pytanie: po co kupujemy hybrydę? Żeby spalała mniej benzyny i żeby poczuć się chociaż trochę bardziej "eko". I moje liczby z pokonanych kilometrów wyszły zaskakująco dobrze, ale jest w tym mały haczyk.

Spalanie Hondy Civic e:HEV

Hybrydowy Civic może mieć średnie zużycie paliwa w granicach 5-6 l. To dość łatwe do wykręcenia i można uznać, że to oszczędny układ. Na ekspresówce przy 120 km/h spalanie podskoczyło u mnie do 7-7,5 l. Autostradowa prędkość – o pół litra więcej. Ósemka z przodu była maksymalną wartością, jaka pojawiła się na ekranie.

Znalazłem 3 mocne zalety nowej Hondy Civic. To może być za mało na ofensywę z Chin Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Da się uzyskać wyniki nawet poniżej 5 litrów, jeśli będziecie spokojnie przemieszczać się drogami krajowymi. Zostaje ten mały haczyk: 40-litrowy zbiornik paliwa. Auto zatankowane do pełna i tak gwarantuje zasięg powyżej 500 km, ale gdyby tak powiększyć bak chociaż o 5 litrów... byłoby jeszcze lepiej. To w sumie drobiazg, pomyślałem o tym po przejechaniu trasy z Warszawy do Katowic.

Znalazłem 3 mocne zalety nowej Hondy Civic. To może być za mało na ofensywę z Chin Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Jaka właściwie jest nowa Honda Civic i czy warto ją kupić? To auto ma dość specyficzną pozycję: łączy 184 KM, oszczędny napęd, sportowy wygląd i spore rozmiary. Jeśli dołożymy do tego świetne właściwości jezdne oraz cennik zaktualizowany rabatami, wychodzi z tego ciekawa oferta.

Z rynkowej konkurencji trzeba wymienić m.in. Toyotę Corollę, Peugeota 308 i Mazdę 3. Na tym tle wycena Hondy nie wygląda na przesadzoną. A propozycje z Chin? Moim zdaniem to może być problem dla japońskiej marki z innego powodu, bo niekoniecznie zestawiałbym ten sam segment. Tańsze, mocniejsze i bogato wyposażone chińskie hybrydy mogą okazać się po prostu bardziej kuszące dla klientów.

Więcej relacji zza kierownicy innych ciekawych aut znajdziesz na moich profilach Szerokim Łukiem na Facebooku oraz Instagramie.