
Do ataku nożownika doszło w środę przed południem w Szkole Zawodowej nr 4 w Ostrołęce. Rannych zostało kilka osób w tym uczniowie i nauczyciele. Kilkaset metrów od placówki policja zatrzymała podejrzanego Jakuba Z. Wiadomo, że 19-latek musiał trafić pod opiekę medyków.
Prokuratura ustaliła, że podejrzanym o atak z użyciem ostrego narzędzia w szkole jest Jakub Z. Wiadomo, że 19-latek jest uczniem Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce, uczy się w klasie maturalnej. Został ujęty w rejonie miejskiej plaży – około 400–500 metrów od budynku szkoły. Minęło 25 minut od ataku w szkole w Ostrołęce, gdy napastnik był już w rękach policjantów z miejscowej komendy.
Jak przekazała na antenie TVN24 rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Łukasiewicz, nastolatek dokonał samookaleczenia, dlatego mimo zatrzymania natychmiast udzielono mu pomocy medycznej w jednym z okolicznych szpitali (nie jest to jednak ani szpital w Ostrołęce, ani w Łomży). Jedna z matek uczennic, która była świadkiem tego zdarzenia, opowiadała na antenie TVN, że 19-latek wbiegł do jej klasy. Już wtedy miał bardzo pokaleczone ręce.
Policja wyjawiła, że 19-latek miał nóż w formie maczety. Jego plecak zabezpieczyli pirotechnicy. Jakub Z. był wcześniej notowany za posiadanie narkotyków.
Rannych zostało 8 osób. Jedna nauczycielka miała ciężkie obrażenia
Wiadomo również, że w wyniku tego ataku rannych zostało w sumie 8 osób. Jedna z nich, nauczycielka, miała poważne obrażenia, ale na ten moment jej życiu nie zaraża niebezpieczeństwo. Wszyscy początkowo trafili do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Ostrołęce. Najbardziej ranni zostali później przetransportowani do placówki w Łomży.
– Doszło do ataku przez Jakuba Z. na osoby, które przebywały na terenie szkoły. Wyglądało to tak, że chłopak wszedł do szkoły. Zaatakował inne osoby. Jeśli chodzi o osoby z tej szkoły, to było to 4 uczniów i dwoje nauczycieli. Natomiast ranne zostały też dwie osoby postronne. Są to osoby, które przebywały poza szkołą – wyjaśniała na antenie TVN rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Łukasiewicz. Na razie nie wiadomo jednak, czy Jakub Z. zaatakował najpierw osoby poza szkołą, a później wszedł do środka placówki, czy było odwrotnie.
Na terenie szkoły po godz. 14:00 wciąż działają policjanci pod nadzorem dwóch prokuratorów z Prokuratury Rejonowej w Ostrołęce. Śledczy prowadzą oględziny miejsca ataku i przesłuchują świadków. Na miejscu pracuje także czterech psychologów.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Szkoły w Ostrołęce w stanie gotowości
Głos w tej sprawie zabrał już także prezydent miasta Paweł Niewiadomski. "W trosce o bezpieczeństwo uczniów i pracowników ZSZ nr 4 zostało zamknięte. Jednocześnie wydałem dyspozycję, aby we wszystkich pozostałych szkołach prowadzonych przez Miasto Ostrołęka nie wpuszczać na teren placówek osób postronnych. Proszę uczniów, rodziców i pracowników szkół o zachowanie spokoju i stosowanie się do poleceń dyrekcji oraz służb" – zaapelował Niewiadomski.
Zapewnił również, że "każda osoba, która będzie potrzebowała wsparcia psychologicznego w związku z tym zdarzeniem, otrzyma taką pomoc", a szczególną troską zostaną otoczeni uczniowie, którzy mogli doświadczyć silnego stresu lub poczucia zagrożenia w tej sytuacji.




