Kuracjusze spacerują w Krynicy Zdrój, opłata uzdrowiskowa 2027 obejmie także pobyty w sanatorium NFZ
Od stycznia sanatorium pobierze opłatę za każdą noc. Zwolnionych będzie niewielu. Fot. Mazur Travel / Shutterstock

Od 1 stycznia 2027 r. opłata uzdrowiskowa wzrośnie do maksymalnie 6,86 zł za noc, a pobierać ją będą same sanatoria, hotele i pensjonaty. Skierowanie z NFZ nic nie da. Jest jednak grupa kuracjuszy, która nie zapłaci ani grosza. I bynajmniej nie są to emeryci.

REKLAMA

Zmiany przynosi nowelizacja ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Sejm uchwalił ją 18 września, Senat przyjął bez poprawek, a teraz dokument czeka na podpis prezydenta.

Na łamach INNPoland pisaliśmy już, że turyści zapłacą więcej za każdy nocleg, bo w górę idzie też opłata miejscowa, nawet do 5 zł. Dla kuracjuszy ważniejsze jest jednak to, co dzieje się w uzdrowiskach, bo tam stawka jest najwyższa.

Opłata uzdrowiskowa w sanatorium NFZ. Ile zapłacimy w 2027 roku?

Wielu kuracjuszy, także tych, którzy załatwili sobie sanatorium NFZ bez kolejki, wciąż wierzy, że skoro wysłał ich NFZ, to rachunek reguluje państwo. Fundusz płaci jednak za zabiegi, a za wikt i opierunek (pamiętna afera o jedzenie w sanatorium pokazała, że nie zawsze zachwyca) dopłacamy sami, o czym przypominaliśmy, gdy sanatoria NFZ podnosiły stawki od 1 maja.

Opłata uzdrowiskowa to kolejna pozycja na tej liście, a od stycznia będzie jeszcze trudniej ją ominąć. Ministerstwo Finansów zmienia bowiem samą zasadę. Liczyć się będzie nocleg, a nie cel przyjazdu.

"Nie będzie trzeba ustalać, czy ktoś przyjechał w celach turystycznych, zawodowych czy zdrowotnych" – czytamy w komunikacie resortu. Opłatę pobierze obiekt, w którym śpimy, a sanatoria są na tej liście wymienione wprost. To kolejny bat na kuracjuszy.

Gazeta Prawna policzyła, że przy maksymalnej stawce 21 nocy oznacza 144,06 zł od osoby, a para zapłaci razem 288,12 zł. W 2026 r. za tyle samo nocy wychodzi 140,07 zł. Różnica to niecałe 4 zł, więc niezbyt duża podwyżka, ale jednak.

Kto będzie zwolniony z opłaty uzdrowiskowej od 2027 roku?

Dziś z opłaty zwolnieni są przede wszystkim niewidomi i ich przewodnicy. Rządowy projekt ustawy (druk nr 3099) dopisuje do listy osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności, niewidomych z umiarkowanym stopniem i symbolem 04-O oraz dzieci do 16 lat z orzeczeniem o niepełnosprawności. Nie zapłaci też jedna osoba towarzysząca każdej z nich.

Sam wiek i emerytura nie dają prawa do zwolnienia z opłaty uzdrowiskowej, jak to jest w przypadku abonamentu RTV. Senior z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności może jednak pojechać z żoną lub mężem i oboje nie zapłacą nic. Jeśli dopiero planujecie wyjazd, przyda się też nasz poradnik o tym, kiedy sanatorium bywa za darmo i bez kolejki.

Jest jeszcze furtka dla wszystkich. Kto zostanie w jednym miejscu dłużej niż 29 nocy z rzędu, nie zapłaci nic za cały pobyt. Tej granicy lepiej pilnować, bo 30 noclegów zwalnia z opłaty, a jeśli wyjedziemy dzień wcześniej, przy maksymalnej stawce zapłacimy za 29 nocy prawie 200 zł.

Opłata uzdrowiskowa a emeryci. Wiele zależy od gminy

Seniorzy mają jeszcze jedną nadzieję w postaci decyzji lokalnych radnych. Ustawa wyznacza tylko stawkę maksymalną, a rada gminy może ją obniżyć albo dorzucić własne zwolnienia.

Resort finansów wskazuje, że gminy będą mogły różnicować opłaty np. ze względu na długość pobytu, porę roku albo wiek. Ba! Opłatę miejscową będą mogły pobierać nawet tam, gdzie powietrze nie spełnia norm, bo nowelizacja znosi ten wymóg.

Na hojność kurortów, nawet tych, które trafiają do rankingów na najlepsze uzdrowiska w Polsce, raczej nie ma co liczyć. W Świnoujściu, zgodnie z informacją na stronie urzędu miasta, opłata wynosi w tym roku 6,67 zł, a więc ustawowe maksimum, a innych zwolnień poza ustawowymi nie ma. Dla uzdrowisk to poważne pieniądze.

Kołobrzeg zaplanował na 2026 r. wpływy z tej opłaty na poziomie 31 mln zł. – Opłata uzdrowiskowa pozwala nam dbać o jakość i utrzymywać status uzdrowiska – przyznał w rozmowie z Wirtualną Polską Michał Kujaczyński, rzecznik prezydenta Kołobrzegu.

Zanim więc wybierzemy uzdrowisko i spakujemy walizki, warto sprawdzić, ile wynosi tam opłata i kogo zwalnia. Ustala to rada gminy w uchwale w sprawie opłaty uzdrowiskowej. Taki dokument znajdziemy w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) urzędu miasta lub gminy (np. w Świnoujściu w zakładce z podatkami i opłatami lokalnymi po lewej stronie). Prawie 300 zł od pary to w końcu spory wydatek dla wielu seniorów.