
W Niemczech spadło poparcie dla AfD i chadecji, a wzrosło dla Lewicy oraz sojuszu BSW. Tak wynika z nowego sondażu.
Z badania "Sonntagstrend" instytutu badawczego INSA wynika, że poparcie dla prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD) i chadecji (CDU/CSU) kanclerza Merza spadło, natomiast Lewica oraz sojusz BSW odnotowały wzrost poparcia.
Jak poinformował w sobotę (17.10.2026) dziennik "Bild am Sonntag", AfD straciła jeden punkt procentowy i ma obecnie 29 procent poparcia. Tym samym ugrupowanie to wciąż utrzymuje wyraźną przewagę nad zajmującym drugie miejsce blokiem CDU/CSU kanclerza Friedricha Merza, który uzyskał 18 procent (spadek o jeden punkt). We wcześniejszym badaniu INSA Alternatywa dla Niemiec po raz pierwszy przekroczyła próg 30 procent w skali całego kraju.
Trzecią pozycję zajmują Zieloni, którzy utrzymali wynik 14 procent, wyprzedzając socjaldemokratów z SPD (13 procent, bez zmian). Po jednym punkcie procentowym zyskały natomiast Lewica (obecnie 11 procent) oraz BSW (4 procent). Wolni Demokraci z FDP uzyskali w badaniu niezmienione 4 procent poparcia.
Zobacz także
Chadecja i SPD straciły jedną trzecią głosów
Szef instytutu INSA, Hermann Binkert, podkreślił, że obie dawne partie głównego nurtu – chadecja i SPD – są obecnie bardzo dalekie od uzyskania większości parlamentarnej. Od wyborów parlamentarnych w 2025 roku straciły one "prawie jedną trzecią głosów".
Zgodnie z badaniem koalicja chadeków i socjaldemokratów (tzw. czarno-czerwona) mogłaby obecnie liczyć na zaledwie 31 procent poparcia. Ponieważ chadecja wyklucza współpracę zarówno z AfD, jak i z Lewicą, według Binkerta najbardziej prawdopodobnym wariantem rządowym byłaby tzw. koalicja kenijska, składająca się z chadecji, SPD i Zielonych.
Taki układ zdobyłby 45 procent głosów, co – z racji odrzucenia głosów oddanych na partie poniżej progu wyborczego – wystarczyłoby do uzyskania większości w parlamencie.
Sondaż INSA przeprowadzono w dniach 12–16 października na grupie 1206 osób uprawnionych do głosowania.
(AFP/przy)
Opracowanie: Marta Przybylik-Wiśniewska, Deutsche Welle






