
Hotelarze coraz częściej szukają nowych sposobów na przyciągnięcie gości poza szczytem sezonu. Jesienią z problemem pustych pokoi mierzą się szczególnie obiekty zlokalizowane w nadmorskich miejscowościach. Jeden z nich wpadł jednak na pomysł, który szybko podbił serca podróżnych. Polega na zwrocie za paliwo.
Niemiecki czterogwiazdkowy hotel Warnemünder Hof, zlokalizowany w nadmorskiej dzielnicy Warnemünde w Rostocku, wyszedł naprzeciw oczekiwaniom turystów. Aż chciałoby się więcej takich inicjatyw ze strony hotelarzy.
Hotel nad Bałtykiem zwróci urlopowiczom koszt paliwa
Obiekt Warnemünder Hof przyciąga przede wszystkim miłośników szerokich, piaszczystych plaż i spokojnej okolicy. Jednak wszystko wskazuje na to, że dodatkowo zainteresuje osoby podróżujące samochodami i szukające sposobu, by jak najtaniej jechać na wakacje. Rostock może być dla wielu mieszkańców zachodniej i północnej Polski świetnym kierunkiem na krótki wypad, ponieważ trasa prowadzi w większości autostradą. Przykładowo podróż ze Szczecina zajmuje ok. 2,5 do 3 godzin, z Poznania ok. 4,5 godzin, z kolei z Gdańska to niecałe 5 godzin jazdy.
Akcja promocyjna "Komplett auftanken" (czyli "Zatankuj do pełna") ma na celu przyciągnąć nowych gości w okresie, gdy ceny paliw są wyższe, a w Niemczech płacą za nie już 2 euro, i znacząco podnoszą koszt całego urlopu. Dyrektor hotelu Frank Martens w rozmowie z "Ostee-Zeitung" powiedział, że z oferty korzysta już od 10 do 20 proc. wczasowiczów. Na czym dokładnie ona polega i co trzeba zrobić, żeby z niej skorzystać? Już wyjaśniamy.
Zobacz także
Podróż samochodem za darmo. Niemiecki hotel stawia proste warunki
Zasady wyjątkowej akcji promocyjnej są jasne. Na miejsce trzeba przybyć własnym lub wynajętym samochodem, jednak wysokość zwrotu zależna jest od tego, na jak długi pobyt zdecydują się goście. Warunkiem są minimum trzy noce w hotelu. Trzeba mieć jednak na uwadze, że obiekt pokrywa koszt paliwa wyłącznie w jedną stronę. Jeżeli turyści zdecydują się wydłużyć pobyt do przynajmniej sześciu noclegów, wówczas gospodarze pokryją rachunek za bak paliwa w obie strony.
Zainteresowani muszą wiedzieć o kluczowej kwestii. Aby skorzystać z rekompensaty, rezerwacji trzeba dokonać przez oficjalną stronę internetową hotelu lub przez telefon/mail. Zwrot zostanie dokonany już na miejscu w postaci odliczenia kwoty od końcowego rachunku za pobyt. Promocja nie będzie obowiązywać, jeżeli rezerwujący skorzysta z zewnętrznych portali pośredniczących.
Jak powiedział właściciel Warnemünder Hof, podstawą rozliczenia jest najkrótsza trasa, którą wskaże Google Maps. Hotel przyjmuje średnie zużycie paliwa wynoszące 7 l/100 km niezależnie od tego, jakie jest spalanie w danym aucie. W przypadku samochodów benzynowych i na diesel liczy odpowiednio 2,20 euro i 2,30 euro za litr.
Dlaczego warto wybrać się nad Niemiecki Bałtyk? Rekompensata za paliwo to nie jedyny powód
Inicjatywa zyskała ogromny odzew i stała się hitem marketingowym wśród turystów z Niemiec. I to w czasie, gdy niemieckie rankingi wskazują Polskę jako kierunek idealny na wakacje dla Niemców. W końcu, kto w dobie wysokich cen paliw, które napędzają turystykę paliwową, nie chciałby skorzystać z tak atrakcyjnej oferty.
Jednak poza oszczędnością, obiekt oferuje wysoki standard wypoczynku. Na gości czeka rozbudowane centrum SPA z basenem, strefą saun i szeroką ofertą masaży czy zabiegów relaksacyjnych. To idealna oaza akurat na chłodniejsze, jesienne dni. Poza sezonem letnim cała okolica cichnie. Nie ma wówczas mowy o tłocznych plażach czy długich kolejkach w lokalnych restauracjach.
Sam Niemiecki Bałtyk jest świetnym kierunkiem do krótkiego urlopu i oferuje całkiem fajne atrakcje również poza sezonem letnim.
Do najciekawszych w regionie należą:






