Kadr z filmu "Skywalker. Odrodzenie"
Co dalej z filmem "Gwiezdne wojny" w reżyserii Taiki Waititiego? Fot. materiał prasowy

Przyszłość "Gwiezdnych wojen" brzmiała zbyt obiecująco, żeby mogła być prawdziwa. Filmy, których akcja rozgrywa się "dawno temu w odległej galaktyce", znów napotykają problemy. Laureat Oscara za scenariusz adaptowany "Jojo Rabbita" powiedział, co dalej z jego produkcją w świecie jasnej i ciemnej strony mocy.

REKLAMA

Trylogia sequeli "Gwiezdnych wojen" próbowała zerwać z charakterystycznymi dla George'a Lucasa schematami – przede wszystkim z legendarną sagą o Skywalkerach, która w ostatnich latach opętała scenarzystów, reżyserów i producentów twórczą niemocą. Rian Johnson starał się wnieść powiew świeżości do "Ostatniego Jedi", ale J.J. Abrams zniweczył jego plany w "Skywalkerze. Odrodzeniu", powracając do sprawdzonej formuły oryginalnych filmów, co niestety odbiło się rykoszetem.

W ostatnich latach telewizyjne uniwersum "Gwiezdnych wojen" radzi sobie zdecydowanie lepiej od swojego kinowego odpowiednika. "Mandalorian i Grogu" nie sprostał oczekiwaniom widzów i zarobił w Box Office'ie jedynie 345 mln dolarów przy budżecie liczącym około 165 mln USD (dla porównania w 2019 roku nowe "Gwiezdne wojny" zbliżyły się do 400 mln dolarów w pierwszy weekend).

Głód za starwarsowym sukcesem coraz bardziej daje o sobie znać. Czy film "Star Wars: Starfighter" Shawna Levy'ego z Ryanem Goslingiem ("Projekt Hail Mary") przerwie złą passę? Czas pokaże. Wiemy, że Lucasfilm miał na wyciągnięcie ręki potencjalny hit o Kylo Renie, ale nie zdecydował się go zrealizować. Inny duży projekt też najwyraźniej "trafił do zamrażarki".

"Gwiezdne wojny" od Taiki Waititiego. Co dalej z filmem reżysera "Jojo Rabbit"?

Informacja o tym, że Taika Waititi ("Co robimy w ukryciu") stworzy nowy film z uniwersum "Gwiezdnych wojen", została potwierdzona w maju 2020 roku. Od tamtej pory zagraniczne media donosiły, że prace nad produkcją trwają, a jej autorzy nie zamierzają się z niczym spieszyć. Poprzednia prezeska Lucasfilm, Kathleen Kennedy, zapewniała, że to, co już widziała w związku z nadchodzącym dziełem nowozelandzkiego filmowca, bardzo jej się spodobało. W 2025 roku ogłoszono, że scenariusz pomoże Waititiemu napisać Tony McNamara, który był nominowany do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej za scenopisarski wkład w dwa filmy Jorgosa Lantimosa ("Faworyta", "Biedne istoty").

Dalsza część artykułu poniżej.

W związku z premierą filmowej adaptacji "Klary i słońca" Kazuo Ishiguro portal Inverse spytał Waititiego o jego partnerstwo z Lucasfilmem. Reżyser oznajmił, że prace nad niezatytułowanym jeszcze filmem ze świata "Gwiezdnych wojen" zostały wstrzymane. – Odkładamy to na później i pracujemy razem nad czymś innym. Nie wiem nawet, jak to inaczej ubrać w słowa. (...) To jest bardzo oklepane, ale mam na głowie jeszcze cztery inne filmy, które próbuję zrobić – przyznał.

Przypomnijmy, że nie tylko film Waititiego ma kłopoty w kosmosie. Początkowo twarzą czwartej trylogii miała zostać Daisy Ridley ("Dziewczyna i morze"), czyli odtwórczyni roli Rey, jednak twórcy projektu ciągle wymieniali osoby zasiadające na fotelu scenarzysty, aż w końcu temat wnuczki Imperatora Palpatine'a ucichł.

Dalsza część artykułu poniżej.

QUIZ: Użyj mocy i sprawdź swoją wiedzę o "Gwiezdnych Wojnach"

Quiz

1 / 20 Jak nazywała się planeta, którą na początku "Nowej nadziei" zniszczyła Gwiazda Śmierci?

Fot. kadr z filmu "Gwiezdne wojny: Część IV – Nowa nadzieja"

Branżowy portal Deadline potwierdził we wrześniu tego roku, że Jon Watts (współtwórca serialu "Gwiezdne wojny: Załoga rozbitków") nakręci pierwszą część nowej trylogii. W całym tym chaosie wciąż przewija się pytanie o to, czy Ridley faktycznie powróci na duży ekran.

Co więcej, w ubiegłorocznym wywiadzie z Business Insiderem twórca "Andora" Tony Gilroy wyjawił, że Disney pracuje obecnie nad ściśle tajnym projektem, w którym "Gwiezdne wojny" spotykają kino grozy. – Robią to. Myślę, że są w trakcie realizacji – zasugerował.