pogoda, Polska, zima 2026
Prognoza pogody na zimę 2026. Gdzie spadnie najwięcej śniegu? Fot. screen mapa severe-weather.eu

Zima 2026 zbliża się wielkimi krokami. Jaka będzie tym razem? Specjaliści przygotowali długoterminowe prognozy, z których może się też dowiedzieć, gdzie spadnie najwięcej śniegu. Dwa regiony Polski są na to najbardziej narażone.

REKLAMA

O tym, że pogoda potrafi płatać figle, przekonaliśmy się już parokrotnie w 2026 roku. Zaczęło się od srogiej zimy, która – kiedy już myśleliśmy, że nadchodzi koniec mrozów w Polsce – wracała ze zdwojoną siłą. Słupki rtęci spadały nawet do –20 stopni Celsjusza, hałdy śniegu leżały tygodniami, a na chodnikach była taka ślizgawica, że można było jeździć na łyżwach. Jej skutki odczuwamy zresztą do dziś, o czym przekonał się każdy, kto sprawdzał hasło ogrzewanie pelletem cena 2026.

Prognoza pogody na zimę 2026. Gdzie i kiedy spadnie śnieg?

Aż strach pomyśleć, jaka aura czeka nas zimą 2026/2027 i czy zima wywinie Polakom numer. Specjaliści z portalu Severe Weather Europe (SWE) właśnie przedstawili najnowsze przewidywania dotyczące opadów śniegu w Europie. Choć październikowe analizy europejskiego modelu ECMWF pokazują, że na przeważającym obszarze Europy będzie znacznie mniej śniegu niż norma wieloletnia, to pojawią się odchylenia.

W nadchodzącym sezonie zimowym Polska wyraźnie podzieli się pod względem opadów białego puchu. Największych (ponad normę) zasp mogą spodziewać się mieszkańcy północno-wschodnich oraz centralnych regionów kraju. Mowa o okolicach Łodzi, Warszawy i Suwałk. Z kolei zauważalny deficyt pokrywy śnieżnej prognozowany jest przede wszystkim dla Pomorza Zachodniego oraz w Karpatach.

A kiedy możemy spodziewać się tych opadów? W grudniu będzie jeszcze spokojnie (o czym pisaliśmy już, analizując prognozę pogody do końca 2026 roku), a wręcz ostatni miesiąc tego roku może zakończyć się brakiem lub naprawdę niewielką (odbiegającą od normy wieloletniej) ilością białego puchu. Sytuacja zacznie się zmieniać w styczniu, kiedy opady wyraźnie przybiorą na sile, zaś najbardziej śnieżnym i zimowym miesiącem nadchodzącej pory roku ma być luty.

Im intensywniejszy niebieski kolor tym opadów śniegu więcej. Fot. screen mapa severe-weather.eu

A co z temperaturą? Choć eksperci z Severe Weather Europe (SWE) nie przytaczali dokładnych wartości, to w tej kwestii można się przyjrzeć przewidywaniom synoptyków z IMGW, a ci wskazują, że temperatura w całym kraju będzie mieściła się w normie wieloletniej. Najchłodniej więc będzie w Zakopanem, a im głębiej w Polskę tym temperatura będzie rosła.

Prognozy może wywrócić do góry nogami zjawisko El Niño

W ostatnim czasie wiele mówi się też o tym, że El Niño namiesza w pogodzie na całym świecie, a przez siłę tego zjawiska rozkład pogody nad Europą, który znamy od lat, może przynosić duże, niespodziewane – nawet dla samych meteorologów – zmiany.

El Niño to zjawisko klimatyczne polegające na okresowym wzroście temperatury powierzchni wód we wschodniej części równikowego Pacyfiku. Im wzrost temperatury wód większy tym prawdopodobieństwo anomalii pogodowych też jest wyższe. Typowe epizody El Niño, które do tej pory zbadano, to wzrost temperatury o około 1-2 stopnie, a już wartość przekraczająca 2 stopnie uznawana jest za "wyjątkowo silne zjawisko". Obecnie El Niño już przebiło tę granicę (jest wyższe).