Prognoza pogody, anomalie pogodowe
Zjawisko El Niño może w tym roku osiągnąć rekordową siłę. Fot. Shutterstock.com

Zjawisko pogodowe El Niño przybiera wciąż na sile według najnowszych analiz, a eksperci alarmują, że może być najsilniejsze od ponad stulecia. Skutki tego odczujemy prawdopodobnie już w najbliższych miesiącach w Polsce, a zwłaszcza w nadchodzącej zimie.

REKLAMA

Najnowsze prognozy pogody na jesień oraz początek zimy wskazują, że będziemy mieć do czynienia z wyraźnymi odstępstwami średniej temperatury powietrza od normy. Według długoterminowych prognoz pogody udostępnionych przez IMGW, w listopadzie oraz grudniu średnia temperatura powietrza będzie w całym kraju powyżej wieloletniej normy. A to nie koniec odstępstw, bo z kolei w styczniu w części regionów Polski będziemy mierzyć się z sumami opadów powyżej normy.

Takie pogodowe anomalie i odstępstwa od normy mogą wynikać bezpośrednio ze zjawiska El Niño, które dogrzeje zimą Pacyfik, a w wyniku tego najpewniej zadecyduje też o polskiej zimie.

Czym jest El Niño i jak wpływa na globalną pogodę?

El Niño (z hiszp. chłopczyk) to zjawisko pogodowe występujące na tropikalnym, południowym Oceanie Spokojnym w rejonie równika. Powtarza się ono nieregularnie co dwa do siedmiu lat i zazwyczaj trwa od dziewięciu do dwunastu miesięcy. Mechanizm ten powoduje nagrzewanie się wód Pacyfiku, a ciepło uwalniane następnie do atmosfery prowadzi do wzrostu średnich temperatur powietrza i wyraźnego wzmocnienia zjawisk pogodowych na całym świecie.

W zależności od konkretnej fazy tego zjawiska niektóre obszary geograficzne doświadczają niezwykle intensywnych opadów i powodzi, podczas gdy w innych regionach występują susze oraz pożary. W trakcie trwania fazy El Niño mocno nagrzany ocean "oddaje" zgromadzoną energię do atmosfery, co powoduje powszechny wzrost temperatury. Tym samym zwiększa się prawdopodobieństwo, że dany rok okaże się rekordowo gorący.

Super El Niño w 2026 roku. Eksperci analizują prognozy

W tym roku eksperci wskazują, że z najnowszych analiz pogodowych wynika, iż możemy mieć do czynienia z najintensywniejszą formą tego zjawiska – określaną jako Super El Niño. Meteorolog Andrej Flis z serwisu Severe Weather Europe poinformował o tym w swojej najnowszej publikacji.

"Super El Niño z 2026 roku kontynuuje swoją historyczną, gwałtowną intensyfikację nad równikowym Pacyfikiem przed zimą 2026/2027. Nowe dane oceaniczne i atmosferyczne potwierdzają kolejny duży skok siły zjawiska. Najnowsze dane długoterminowe przewidują, że to wydarzenie jest na dobrej drodze, aby stać się jednym z najsilniejszych zjawisk El Niño od ponad stulecia" – czytamy w opracowaniu.

Ekstremalne ocieplenie Pacyfiku i rekordowe odchylenia temperatur

Jak wskazuje ekspert, obserwowany aktualnie rozwój anomalii jest napędzany przez niespotykanie silne wiatry zachodnie oraz zanik wiatrów pasatowych nad Pacyfikiem. Atmosfera już reaguje na te zmiany, utrwalając układ prądów, który zdominuje cyrkulację powietrza na Ziemi przez najbliższe miesiące, prawdopodobnie aż do późnej wiosny. Właśnie z tego powodu zjawisko to stało się obecnie głównym tematem w środowisku meteorologicznym – rozwija się ono w pełni zgodnie z prognozami i staje się kluczowym czynnikiem kształtującym globalną pogodę w sezonie 2026/2027.

Warto wiedzieć, że o ile standardowe El Niño przynosi stosunkowo łagodne zmiany, o tyle jego "super" wersja wywołuje agresywne przesunięcia w prądach strumieniowych. Zjawiska na tak ogromną skalę są bardzo rzadkie, występują średnio rzadziej niż raz na dekadę. Wynika to z faktu, że do ukształtowania się Super El Niño potrzeba specyficznego współdziałania oraz reakcji zarówno ze strony oceanów, jak i atmosfery.

Bieżące odczyty oceaniczne z amerykańskiej agencji NOAA potwierdzają, że aktualnie proces ten zachodzi wyjątkowo intensywnie. Chociaż do osiągnięcia szczytowej mocy El Niño pozostały jeszcze około dwa miesiące, jego zimowe skutki widać w modelach już teraz. Mapy ukazują ogromne ocieplenie w rejonie równikowym. We wschodnich częściach Oceanu Spokojnego woda jest cieplejsza od wieloletniej normy o przeszło 6 stopni Celsjusza. To bardzo poważne odchylenie, pokazujące niezwykle szybkie tempo nabierania siły.

Jak podkreśla Andrej Flis, wykryty już wczesnym latem gwałtowny rozwój El Niño w 2026 roku w krótkim czasie wyprzedził pod względem dynamiki swojego poprzednika z lat 2015-2016, pozostawiając także daleko w tyle wszystkie tego typu zjawiska z ostatnich dziesięcioleci.

António Guterres – sekretarz generalny ONZ – stwierdził niedawno, że zjawisko należy traktować jako "pilne ostrzeżenie klimatyczne". – El Niño to dolanie oliwy do ognia w ocieplającym się świecie. Skutki będą jeszcze silniejsze, będą miały jeszcze większy zasięg i będą przekraczać granice z niszczycielską prędkością – dodał polityk w oświadczeniu wideo opublikowanym na stronie organizacji już wiosną 2026 roku.