Forum Dialog o Gospodarce.
"Dialog o Gospodarce" to ogólnopolskie forum i konferencja organizowana corocznie przez Federację Przedsiębiorców Polskich. Fot. naTemat

"Wspólnie o sile i przyszłości polskiej gospodarki" – pod takim hasłem odbył się w Warszawie V Kongres "Dialog o Gospodarce". W wydarzeniu wzięli udział przedsiębiorcy, politycy, przedstawiciele administracji publicznej, eksperci i naukowcy. Jednym z najważniejszych punktów programu była jednak Debata Liderów Partyjnych. Pojawiła się na niej czwórka: Radosław Sikorski, Magdalena Biejat, Marcin Horała i Sławomir Mentzen. Szpilek i ciętych ripost nie brakowało.

REKLAMA

"Dialog o Gospodarce" to ogólnopolskie forum i konferencja organizowana corocznie przez Federację Przedsiębiorców Polskich. "To miejsce, gdzie przedsiębiorcy, politycy i eksperci zasiadają przy jednym stole, by rozmawiać o kluczowych wyzwaniach stojących przed polskim rynkiem" – tłumaczą jego cel organizatorzy.

22 października warszawski hotel Sheraton przyciągnął na to wydarzenie tłumy. A Debata Liderów Partyjnych z udziałem szefa MSZ Radosława Sikorskiego, wicemarszałek Senatu Magdaleny Biejat, wicemarszałka Sejmu Marcina Horały z Rozwój Plus i lidera Konfederacji Sławomira Mentzena, tylko dostarczyła dodatkowych emocji.

Sikorski nie szczędził uszczypliwości zwłaszcza pod adresem Horały – polityka, dzięki któremu Morawiecki ma już wicemarszałka Sejmu, a Kaczyński przełyka gorzką pigułkę. A lider Konfederacji niemal wychodził z siebie. Jak oceniła Biejat, było to "performance pana posła".

– Słucham was od 15 minut i niczego się nie dowiedziałem, co wy dalej chcecie w Polsce zrobić. Wasze środowiska rządzą naszym państwem od 21 lat i to nie jest tak, jak chciałby pan premier Sikorski, że jest fantastycznie, jest dobrze i będzie tylko lepiej, bo wydaje się, że aż tak dobrze nie jest – torpedował inne wystąpienia.

– Życzę panu, żeby kiedyś został pan ministrem finansów i to wszystko uprościł. I zobaczy pan, że to nie jest takie łatwe, szczególnie gdy prezydent wetuje – odpowiadał mu Sikorski.

– Bardzo fajnie jest pokrzykiwać ze sceny i udowadniać, że się ani nie słucha ze zrozumieniem przedmówców, ani nie czyta ze zrozumienia ustaw. Ale nie wystarczy tylko powiedzieć: uprościmy wszystko jak leci i damy wam spokój – ripostowała Biejat.

"Dialog o gospodarce". Sikorski nie odpuszczał Horale

Dyskusja, przypomnijmy, dotyczyła gospodarki. Cała czwórka odpowiadała na pytania dotyczące przedsiębiorców, służby zdrowia, finansów publicznych i tego, jak zwiększyć konkurencyjność polskiej gospodarki. Wizje, jak łatwo się domyślić, zaprezentowano skrajnie różne. Ironii nie brakowało. Sala momentami reagowała śmiechem.

– Praktycznie cały front wielkich inwestycji, które miały nas wyrwać do przodu został albo skasowany, albo zahamowany, albo opóźniony. Port zewnętrzny w Gdyni – jedyne, co się stało przez tę kadencję to 8 razy przekładany był przetarg – uderzał w rząd Marcin Horała.

– Polskie porty kwitną – wtrącił Sikorski.

– Pomerania, czyli dawny kontenerowy terminał w Świnoujściu. Co się udało osiągnąć? Uroczyste otwarcie tymczasowej drogi dojazdowej na być może przyszły plan budowy – kontynuował Horała.

Sikorski: – A stępka została oddana do muzeum.

W innym momencie przerwał Horale: – Z tymi respiratorami to trochę przeholowaliście.

– Bardzo śmieszy dowcip – odpowiedział Horała.

Sikorski: Konkurencyjność naszej gospodarki jest na bardzo przyzwoitym poziomie

Pomiając żarty, Sikorski mocno podsumował stan polskiej gospodarki.

– Konkurencyjność naszej gospodarki jest na bardzo przyzwoitym poziomie. Pierwszym dowodem na to są nasze wyniki eksportowe. Skumulowany wzrost gospodarki wolnej Polski to ponad 1300 proc.. Polska jest gigantycznym eksporterem żywności. To 240 miliardów złotych rocznie. Jesteśmy w piątym miesiącu obowiązywania umowy Mercosur. Pamiętacie jakie było straszenie? – przypomniał szef MSZ.

Mówił, że nasz import zmalał, a eksport żywności do kraju Mercosur wzrósł. Że Polska pracuje teraz nad umową z Indiami. Że nasz handel z Niemcami jest dziś bardzo podobny do handlu Niemiec z Francją, która jest większą gospodarką od nas. Opowiedział też, że jak spotyka się z szefem niemieckiego MSZ, to musi mu mówić, żeby "zechcieli infrastrukturę kolejową i drogową po swojej stronie, między polską granicą a Berlinem i Dreznem, podnieść do polskiego poziomu".

– Polska nie jest w ruinie. Polska jest podziwiana za to, że ma nowocześniejszą infrastrukturę niż inne kraje. To jest nieprawdopodobny sukces – mówił.

Według niego zadłużenie Polski na tle innych krajów UE nie jest wielkie i wynika m.in. ze zwiększonych nakładów na zdrowie i obronność. Do tego wzrost gospodarczy może jeszcze przyspieszyź dzięki uruchomieniu środków europejskich. – Mamy nie tylko KPO, ale też SAFE. Te inwestycje powinny się przełożyć na większy wzrost, a to powinno przełożyć się na mniejszy deficyt – mówił.

Horała o katastrofie finansów publicznych. Mentzen: To przedsiębiorcy budują polską gospodarkę

Według Marcina Horały mamy do czynienia z katastrofą finansów publicznych – jeśli chodzi o tempo, w jakim rośnie dług publiczny, Polska jest w czołówce UE.

Według Sławomira Mentzena – Europa postanowiła popełnić gospodarcze samobójstwo i od 20 lat jest w stagnacji gospodarczej, a to, że Polska, "jeszcze pozytywnie" wyróżnia się na tle innych państw, to nie dzięki rządowi, tylko przedsiębiorcom. 

– To przedsiębiorcy pomimo waszych działań budują polską gospodarkę. Te firmy rozwijają się nie dlatego, że urządziliście jedną z najgorszych w Europie systemów podatkowych. Nie dlatego, że mamy przeregulowanie, że każda dyrektywa unijna jest ubogacana jeszcze dodatkowymiwaszymi pomysłami. Pomimo tego, że w polskim społeczeństwie utrwalacie przekonanie, że przedsiębiorca to oszust, złodziej, janusz biznesu, spekulant, którym trzeba gardzić – atakował.

Jego zdaniem trzeba ciąć wydatki socjalne.

Sobkowiak-Czarnecka: Polska może być ważnym graczem na rynku zbrojeniowym

Gościem honorowym kongresu była Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceszefowa MON – to pierwsza taka nominacja w historii resortu – a także pełnomocniczka rządu ds. wzmocnienia odporności państwa. Krótko i konkretnie oceniła obecną pozycję Polski.

– Jeszcze kilka lat temu rozmawialibyśmy o konkurencyjności gospodarki, o przedsiębiorcach, w oderwaniu od kwestii bezpieczeństwa. Jeszcze kilka lat temu żyliśmy w zupełnie innej sytuacji geopolitycznej. Dzisiaj nie da się rozmawiać o gospodarce bez wątków związanych z bezpieczeństwem i nie da się rozmawiać o bezpieczeństwie nie dyskutując również o gospodarce. Dzisiaj nie da się też budować silnej armii bez silnej gospodarki. Temu też służył program SAFE – mówiła.

Powiedziała, że Polska jest rekordzistą w Europie, jeśli chodzi o podpisanie umów dotyczących SAFE (pod koniec maja podpisaliśmy 62 umowy. – 19 krajów przystąpiło do mechanizmu SAFE. Tylko 13 rozpoczęło wydatkowanie środków. Polska robi to najlepiej – przekonywała.

Dodała też, że polski przemysł zbrojeniowy stał się także eksporterem. – Jeszcze kilka lat temu wydawało się to niemożliwe. Dzisiaj Kanada kupuje nasze drony, nasze Pioruny z Mesko kupuje Litwa, Łotwa, Norwegia, za chwilę będą kolejn kraje. Rozwijamy przemysł stoczniowy i dzięki temu Szwecja pozyskuje od nas okręt ratownik. Rumunia kupuje drony. Okazuje się, że Polska może być ważnym graczem na rynku zbrojeniowym – wymieniała.

I również nie odpuściła jednej kwestii. – Niestety, są na tej sali tacy, którzy głosowali przeciwko programowi SAFE, ale pewnie nie dlatego, że stała za tym programem kobieta – ironizowała. To zresztą nie pierwszy raz – w marcu Sobkowiak wbiła szpilę po decyzji Nawrockiego ws. SAFE, wskazując na datę weta.

Mentzen zaproszony na wojskowe szkolenie

Przed debatą Sobkowiak-Czarnecka zaprosiła Sławomira Mentzena na wojskowe szkolenie z programu "wGotowości". – Ze mną, ja zapraszam. Chyba że z kobietą to dyshonor pójść na ćwiczenia – opisuje sytuację Polsat News.

– Ja zapraszam na Bieg Niepodległości – odpowiedział Mentzen.

– A biegnę, to się spotkamy – usłyszał.

Radosław Sikorski zwrócił się wtedy do Mentzen: – Oj, panie przewodniczący, rękawica rzucona, trzeba podjąć.

W rozmowie z reporterem stacji Mentzen stwierdził, że nie do końca zrozumiał istotę tego wyzwania, więc ciężko mu je w ciemno przyjmować. – Na pewno nie będę robił z siebie cyrkowca i ku uciesze dziennikarzy jakichś fikołków robił – powiedział.