Marcin Horała
Morawiecki ma już wicemarszałka Sejmu. Kaczyński przełyka gorzką pigułkę Fot. x.com / Marcin Horała

Zaledwie chwilę po spektakularnym rozłamie na prawicy, Nowogrodzka ponosi ciężką porażkę w parlamentarnym głosowaniu. Marcin Horała z klubu Rozwój Plus wygrał walkę o fotel wicemarszałka z oficjalnym kandydatem PiS Marcinem Ociepą.

REKLAMA

Sejm zdecydował o nowym podziale kart i stanowisku wicemarszałka. Marcin Horała pokonał w głosowaniu Marcina Ociepę, przypieczętowując głęboki kryzys decyzyjny i utratę wpływów przez dotychczasowe kierownictwo z Nowogrodzkiej.

Kaczyński ograny w Sejmie. Dlaczego posłowie wybrali Horałę zamiast Ociepy?

254 do 167 – tak wyglądała bezapelacyjna wygrana nowej formacji Mateusza Morawieckiego nad Prawem i Sprawiedliwością. Większość sejmowa skwapliwie wykorzystała podział w dawnej Zjednoczonej Prawicy. Bliski współpracownik Mateusza Morawieckiego zepchnął na dalszy plan oficjalną linię partii Jarosława Kaczyńskiego.

W piątek, 18 września 2026 roku, Sejm rozstrzygnął rywalizację o wakat w Prezydium Sejmu. W szranki stanęło dwóch posłów wywodzących się z tego samego środowiska: Marcin Ociepa (zgłoszony przez Prawo i Sprawiedliwość) oraz Marcin Horała (reprezentujący nową formację Mateusza Morawieckiego – klub Rozwój Plus).

Wynik głosowania okazał się bezapelacyjnym zwycięstwem byłego premiera i bolesną porażką dla Jarosława Kaczyńskiego.

Wyniki głosowania na wicemarszałka Sejmu

  • Marcin Horała (Rozwój Plus): 254 głosy (WYBRANY)
  • Marcin Ociepa (Prawo i Sprawiedliwość): 167 głosów
  • Liczba głosujących: 428 posłów | Większość bezwzględna: 215 głosów
  • Dlaczego Sejm odrzucił Ociepę i postawił na Horałę?

    Porażka Marcina Ociepy nie jest dziełem przypadku, lecz efektem kalkulacji politycznej większości rządzącej (KO, Trzecia Droga, Lewica). To po pierwsze oficjalne przypieczętowanie rozłamu. Dając stanowisko wicemarszałka posłowi z klubu Rozwój Plus, większość sejmowa legitymizuje rozłamowców i sankcjonuje spadek znaczenia oficjalnego klubu PiS.

    Nie można nie zauważyć, że Marcin Ociepa reprezentował twardą, wierną Jarosławowi Kaczyńskiemu frakcję. Głosowanie przeciwko niemu było dla rządzących idealną okazją do pokazania, że klub PiS stracił zdolność koalicyjną i nie jest w stanie wywalczyć dla siebie żadnego stanowiska.

    Były pełnomocnik ds. CPK, mimo ostrych sporów z obecnym rządem, w sprawach infrastrukturalnych potrafił rozmawiać ponad podziałami (m.in. w ramach ruchu "TAK dla CPK"), co uczyniło go znacznie bardziej strawnego dla koalicji niż partyjny jastrząb z listy PiS.

    To zresztą jeden z nielicznych obszarów, w których kolejne ekipy kontynuują pracę poprzedników. Ogłoszona latem Zintegrowana Sieć Kolejowa rozwija zapoczątkowaną przy CPK linię "Y" łączącą Warszawę, Łódź, Poznań i Wrocław – projekt, którym Horała zajmował się jako pełnomocnik rządu.

    Rozwój Plus wprowadza swojego człowieka do Prezydium

    Wygrana Marcina Horały – byłego sekretarza stanu, a obecnie wiceprzewodniczącego klubu Morawieckiego – to dowód na to, że polityczny "rozwód" na prawicy to realna siła parlamentarna. Morawiecki zdobywa kluczowy przyczółek w Prezydium Sejmu u boku Włodzimierza Czarzastego, Krzysztofa Bosaka, Szymona Hołowni, Doroty Niedzieli, Moniki Wielichowskiej i Piotra Zgorzelskiego, zostawiając władze PiS niemal na marginesie sejmowych decyzji.

    Sondaże pokazują jednak, że nowy układ sił nie jest sukcesem żadnego z obozów. Nowy sondaż po rozłamie w PiS wykazał, że 43,1 proc. badanych uważa wyjście środowiska Morawieckiego za osłabienie całej prawicy i ograniczenie jej szans na przejęcie władzy.

    Podobne wnioski przyniosło badanie, w którym sondaż wskazał winnych rozbicia PiS – Polacy najczęściej nie obarczali odpowiedzialnością jednej osoby, lecz wszystkie skonfliktowane strony.

    Twarde liczby bywają przy tym bezlitosne dla obu formacji. Nowy sondaż (16,5 proc. i koszmar PiS) pokazał najniższe poparcie partii Kaczyńskiego od ostatnich wyborów, przy jednoczesnym braku przekroczenia progu przez Rozwój Plus.

    Były premier ma jednak też odczyty, które może oprawić w ramkę. W nowym sondażu Morawiecki idzie po swoje, bo przy osobnych listach jego formacja wprowadziłaby do Sejmu 29 posłów, a obecna koalicja straciłaby większość potrzebną do rządzenia.