
Sam Heughan kojarzy się większości widzów z Jamiem Fraserem z serialu "Outlander", który w 2026 roku zakończył się po ośmiu sezonach. Szkocki aktor ma okazję uwolnić się od roli, której zawdzięcza swoją sławę. Rodzice dali mu imię na cześć bohatera "Władcy Pierścieni" i wygląda na to, że ich miłość do Śródziemia może okazać się dla syna prorocza.
Istnieją spore szanse na to, że Sam Heughan dołączy do obsady "Władcy Pierścieni: Polowania na Golluma". Gwiazdor serialowej adaptacji "Outlandera" Diany Gabaldon nie potwierdził oficjalnie udziału w nowym filmie z uniwersum J.R.R. Tolkiena, ale jego tajemnicze wypowiedzi mogą być pewną wskazówką dotyczącą jego dalszych planów związanych z aktorstwem. Jeśli pogłoski się potwierdzą, Szkot wreszcie dostanie szansę, by wyjść z cienia Jamiego Frasera.
Sam Heughan zagra w "Polowaniu na Golluma"? Dał fanom Tolkiena powód do snucia teorii
O potencjalną wizytę w Śródziemiu zapytano Heughana podczas Wigtown Book Festivalu organizowanego w hrabstwie Dumfries and Galloway. Aktor zręcznie wymigał się od jednoznacznej odpowiedzi, mówiąc, że "nie może ujawniać zbyt wiele", i wypowiadając wymowne zdanie: "Franczyza jeszcze się nie wyczerpała". Ba, Heughan dorzucił nawet, że "chyba niedawno był w Nowej Zelandii", a to tam właśnie do końca października powstają zdjęcia do "Polowania na Golluma" w reżyserii Andy'ego Serkisa.
Swoją drogą, we wrześniu tego roku fanowski serwis TheOneRing.net, który uchodzi za rzetelne źródło informacji na temat projektów powiązanych z tolkienowską twórczością, donosił, że Heughan otrzymał w filmie całkiem sporą rolę. Miłośnicy fantastyki widzą go jako Arathorna, ojca Aragorna.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Dla Sama Heughana możliwość wystąpienia w "Polowaniu na Golluma" byłaby wprost spełnieniem marzeń. Szkot wiele razy powtarzał, że chciałby zamieszkać wśród elfów lub krasnoludów. Co ciekawe, proza Tolkiena towarzyszy mu od urodzenia. Jego rodzice są wielkimi entuzjastami krainy z "Władcy Pierścieni". Gwiazdor "Outlandera" otrzymał imię po niziołku Samwisie Gamgeem, a jego brat Cirdan nazywa się tak samo jak elf będący panem Szarej Przystani.
Przypomnijmy, że skład aktorski bezpośredniego prequela trylogii "Władcy Pierścieni" Petera Jacksona powiększa się z miesiąca na miesiąc. W nadchodzącym filmie fantasy rolę Obieżyświata, czyli Aragorna, zagra Jamie Dornan ("Belfast", "Upadek"), Leo Woodall ("Jeden dzień", "Biały Lotos") wcieli się w Halvarda, jednego z Dúnedainów Północy, a Kate Winslet ("Titanic", "Lektor") zagra postać o imieniu Marigol.
Dalsza część artykułu poniżej.
QUIZ: Czy rozpoznasz część trylogii "Władcy Pierścieni" po kadrze?
1 / 25 Z której części trylogii "Władca Pierścieni" Petera Jacksona pochodzi ten kadr?
Fot. kadr z "Władcy Pierścieni"
Na duży ekran powróci Andy Serkis ("Andor", "Geneza planety małp") w roli Golluma / Smeagola, Ian McKellen ("X-Men", "Pan Holmes") jako Gandalf Szary, Elijah Wood ("Yellowjackets", "Hooligans") jako Frodo Baggins, a także Lee Pace ("Fundacja", "Totalna magia 2"), który ponownie odegra Thranduila z Mrocznej Puszczy. Skład aktorski uzupełniła Anya Taylor-Joy, gwiazda serialu "Gambit królowej" Netflixa i finałowej części "Diuny" Denisa Villeneuve'a.
Fabuła filmu, który zadebiutuje na srebrnym ekranie 17 grudnia 2027 roku, skupi się na wydarzeniach poprzedzających "Drużynę Pierścienia". Po tym, jak Bilbo Baggins przejął wykuty w ogniu Góry Przeznaczenia Jedyny Pierścień, Gollum opuszcza jaskinię w poszukiwaniu skradzionego mu skarbu. Gandalf Szary wzywa Aragorna, Strażnika Północy, do wytropienia istoty, której wiedza o nowym właścicielu niszczycielskiego artefaktu może przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Saurona, upadłego Majara i władcy Mordoru.




