
Netflix wypuści serial medyczny, który będzie bezpośrednią konkurencją dla "SOR-u" współtworzonego przez Telewizję Polską i Prime Video. Nowa produkcja z Leszkiem Lichotą jeszcze przed premierą zaczęła być określana mianem polskiego "The Pitt". O tym, czy dorówna poziomowi hitowi HBO, przekonamy się za kilka dni.
"SOR" w reżyserii Sary Bustamante-Drozdek oraz Sylwii Rosak, za którym stoi producent telewizyjny Tadeusz Lampka, od razu po debiucie wskoczył na szczyt rankingu oglądalności Prime Video. Według raportów pierwszy odcinek serialu o szpitalnym oddziale ratunkowym przyciągnął przed ekrany telewizorów prawie 1,2 mln widzów. W mediach społecznościowych momentalnie zaczęto porównywać koprodukcję TVP i Prime Video do "The Pitt" R. Scotta Gemmilla.
Zanim jednak tytuł polskiego "The Pitt" zostanie czemukolwiek przyznany, światło dzienne musi ujrzeć "Znieczulenie" Netflixa, które od przynajmniej roku czaruje widzów wizją rodzimej produkcji na miarę serialu medycznego z Noah Wyle'em ("Ostry dyżur"). Oryginalna polska produkcja giganta streamingu zbliża się wielkimi krokami.
"Znieczulenie" Netflixa z Leszkiem Lichotą będzie polskim "The Pitt"? Premiera już w tym tygodniu
"Znieczulenie" w reżyserii Łukasza Ostalskiego ("Kiedy ślub?") trafi do biblioteki serwisu streamingowego Netflix już w środę (4 listopada). W intrygującym dramacie medycznym u boku Leszka Lichoty ("Znachor", "Wataha") ujrzymy m.in. znaną z "Matek pingwinów" Maszę Wągrocką, Aleksandrę Popławską ("Szadź"), Karolinę Gruszkę ("Maria Skłodowska-Curie"), Dorotę Kolak ("Chce się życ"), Gamou Falla ("Botoks"), Krzysztofa Stelmaszyka ("Testosteron"), Hugona Tarrésa ("Piep*zyć Mickiewicza"), Gamou Falla ("Dzisiaj śpisz ze mną"), Magdalena Koleśnik ("Kruk. Czorny woron nie śpi") oraz Zbigniewa Suszyńskiego ("Młode wilki").
Nadchodzący serial – w przeciwieństwie do "SOR-u" – skupi swoją fabułę przede wszystkim na jednej postaci (pozostałe będą odgrywały raczej role drugoplanowe, a nie współdzieliły z protagonistą wątek główny).
"Doktor Łazarz to wybitny neurochirurg, którego kariera w dużym szpitalu nagle dobiega końca po śmiałej, lecz nieudanej operacji. Zmuszony do opuszczenia wielkiego ośrodka, podejmuje pracę w szpitalu na prowincji. Poznając zżytą lokalną społeczność i panujące tam, nieznane mu reguły, Łazarz odkrywa, że jego gotowość do łamania zasad, by ratować pacjentów, budzi zarówno podziw, jak i kontrowersje" – czytamy w oficjalnym opisie "Znieczulenia".
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Aby jak najlepiej uchwycić realia pracy z pacjentami, Netflix zwrócił się z prośbą o pomoc do Neala Baera, amerykańskiego pediatry, który współtworzył scenariusz do "Ostrego dyżuru" i zarazem był jego producentem. Lekarz brał również udział w produkcji "Prawa i porządku: Sekcji specjalnej", a także adaptacji powieści Stephena Kinga – "Pod kopułą".
Pierwszy sezon serialu medycznego "Znieczulenia" będzie liczył osiem odcinków (o standardowej długości nieprzekraczającej raczej 60 minut). Czy pokona "SOR"? O tym dowiemy się już niebawem.




