
"Kraina lodu 3" i "Kraina lodu 4" nie trafią na duży ekran jedna po drugiej, choć Disney właśnie tak początkowo planował zrobić. Powód, dla którego zmieniono zdanie, powinien ucieszyć szczególnie miłośników przygód sióstr z Arendelle. Liczy się przede wszystkim ich zadowolenie.
"Kraina lody" stała się sztandarową produkcją Disneya, szybko wkradając się do zbiorowej świadomości i zyskując opinię kandydatki na najlepszą bajkę wszech czasów. Protagonistkami animowanej serii są córki pary królewskiej z Arendelle (królestwa inspirowanego norweską kulturą i folklorem). Elsa od dziecka tłumiła w sobie magiczne zdolności, w tym kontrolę nad mrozem, a młodsza Anna od małego marzyła o poślubieniu czarującego księcia.
Druga część, która ukazała się sześć lat po debiucie "jedynki", poszerzyła wątek rodzinny głównych bohaterek. Po koronacji Elsa zaczęła słyszeć nieznany głos, który wzywał ją do siebie. Razem z Anną, jej partnerem Kristoffem, bałwanem Olafem i reniferem Svenem wyruszyła na poszukiwania Zaczarowanego Lasu, gdzie odkryła plemię Northuldra, z którego wywodziła się jej matka.
"Kraina lodu 3" i "Kraina lodu 4" miały powstać razem, ale Disney zmienił zdanie
"Kraina lodu 3" ma rozpocząć się od zapowiadanego od dawna ślubu Anny z Kristoffem. Nawet w filmie dla dzieci obecny musi być konflikt, dlatego uroczysta ceremonia nie przebiegnie zgodnie z planem. "Rodzina królewska wkrótce powita tajemniczego nowego członka" – brzmi opis fabuły opublikowany w zagranicznych mediach. Wcześniej zapewniano, że dwie nadciągające odsłony bajkowej serii stanowią "jedną wielką opowieść". Z tego też powodu trzecia i czwarta miały pierwotnie wylądować w kinach w krótkim odstępie czasu.
Jared Bush, dyrektor kreatywny Walt Disney Animation Studios i współreżyser "Zwierzogrodu 2", udzielił wywiadu portalowi rozrywkowemu Collider, w którym został zapytany o to, w jakim stopniu "Kraina lodu 4" ma wpływać na fabułę trzeciej części popularnej serii. – Na początku mówiło się: "Stworzymy je razem, obie rozejdą się po świecie i wszystko pójdzie sprawnie". Ale ostatecznie nie o to nam chodzi – wytłumaczył.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Twórcom kontynuacji "Krainy lodu" zależy przede wszystkim na utrzymywaniu wysokiej jakości i na tym, by widzowie, opuszczając sale kinowe, mieli poczucie, że obejrzeli kompletną historię. Zdaniem Busha przy planowaniu kolejnych części kluczowe jest to, dokąd zmierzają bohaterowie i jakie wnioski wyciągają oni z napotykanych przez siebie trudności. – Należy mieć ogólne wyobrażenie na temat tego, dokąd chcesz zaprowadzić te postaci i jaką emocjonalną podróż mają one przeżyć – wyjaśnił w swoim imieniu, dodając, że fabuła staje się drugorzędna w starciu z drogą, jaką muszą pokonać bohaterowie.
Co z tego wynika? Z filmu na film Anna, Elsa, Kristoff oraz Olaf mają przełamywać swoje lęki i uczyć się nowych rzeczy o sobie, a kolejne części – niezależnie od wspomnianych wątków – muszą samodzielnie się bronić. Słowa Busha o "zwieńczeniu franczyzy" sugerują, że czwarta odsłona "Krainy lodu" może być pożegnaniem z legendami Arendelle. Zaznaczmy, że Disney nie zamierza spieszyć się z wydawaniem kolejnych musicalowych filmów o Elsie i Annie.
Przypomnijmy, że kamerą trzeciej odsłony hitu Disneya stanie Jennifer Lee, która wraz z Chrisem Buckiem stworzyła oryginał i sequel. W obsadzie dubbingowej zagoszczą znajome nazwiska. Idina Menzel ("Wicked") jeszcze raz zagra Elsę, a Kristen Bell ("Plotkara") ponownie użyczy głosu Annie. Nie zabranie również komika Josha Gada ("Piękna i bestia") w roli Olafa, a Jonathan Groff ("Mindhunter") powtórnie ożywi Kristoffa. Światową premierę "Krainy lodu 3" zaplanowano na 24 listopada 2027 roku.




