
Konflikt pomiędzy arcybiskupem Hoserem a księdzem Wojciechem Lemańskim wciąż nie schodzi z medialnych czołówek. Przebija się nawet do polityki. Trudno się dziwić, sprawa jest równie kontrowersyjna, co tajemnicza. Jedną z wielu niewiadomych jest "głęboko niestosowne zachowanie" abp Hosera, o którym mówił ks. Lemański. Janusz Palikot w programie "Kropka nad i" zasugerował o co mogło chodzić.
Ksiądz Wojciech Lemański w swoim oświadczeniu po decyzji abpa Henryka Hosera o jego usunięciu z parafii w Jasienicy, poinformował o "głęboko niestosownym zachowaniu" swojego przełożonego. Chodzi o sytuację ze stycznia 2010 roku, kiedy to obaj duchowni spotkali się w kurii.
Od opublikowania tej informacji ksiądz Lemański był wielokrotnie dopytywany przez dziennikarzy, o co dokładnie chodziło. Nie chciał jednak zdradzić szczegółów, powtarzając słowa o "głęboko niestosownym zachowaniu". Chciał tym samym dać szansę abp Hoserowi do wyjścia z sytuacji z twarzą i przyznania się do wszystkiego.
W programie "Kropka nad i" Janusz Palikot rzucił na sprawę nieco światła. – Rzekomo biskup miał pytać ks. Lemańskiego o to, czy jest obrzezany – powiedział Monice Olejnik sugerując, że mogło chodzić o sprawdzanie wątku antysemickiego. Palikot mówił, że jeżeli faktycznie takie pytanie padło, to jest to karygodne i niedopuszczalne.
Odwołanie się do przypadku kardynała O'Briena sugerowało, że może chodzić o sprawy związane z seksem. Katolicki dziennikarz Zbigniew Nosowki, który jako jedyny został poinformowany przez księdza Lemańskiego o całym zajściu, przekonuje na swoim blogu, że nie chodzi o nic związanego z tą tematyką.
Zbigniew Nosowski
