Shutterstock

Swoje ubiegłoroczne, czyli pomaturalne, najdłuższe wakacje w życiu niestety zmarnowałem. Nie miałem jasnego planu na to, co chcę robić. Trochę wynudziłem się w domu, trochę poza domem. Próbowałem wyjeżdżać, próbowałem pracować – wszystko było średnie. Z drugiej strony trzeba też było odpocząć i zregenerować siły. To mi się udało aż za dobrze. W tej chwili wasze siły są już chyba zregenerowane, mamy prawie sierpień. Sezon ogórkowy w pełni (jak widać), więc trzeba zacząć działać. Co można robić do końca wakacji?

REKLAMA

Wypoczynek

Warto zastanowić się nawet nad tym jak odpoczywać. To nie takie proste! Lenistwo – o dziwo – czasem męczy. Leżenie i nicnierobienie wbrew pozorom wcale nie sprawia, że odpoczywamy. Nuda to nie regeneracja. Warto zatem robić rzeczy mało angażujące umysł i ciało, ale jednak coś robić. Owszem, można dzień jakoś po prostu "przeżyć". Obejrzeć coś w telewizji, pograć troszkę w niezbyt mądre flashowe gierki, zrobić sobie trzy drzemki, w tym jedną na tarasie, a później zobaczyć kilka odcinków ulubionego serialu. Jest to bardzo mało rozwojowa opcja, przyjemna tylko na krótką metę.
Jak najwięcej czytaj. Na szczęście, wielu wcale nie trzeba do tego przekonywać, ale stosuję apel do pozostałych: zaprzyjaźnienie się z książką w wakacje daje więcej, niż można się spodziewać. Jakie książki warto przeczytać tego lata? Według organizowanego już po raz piąty plebiscytu, który odbył się na Warszawskich Targach Książki najlepszymi książkami na lato 2013 zostały "Szkoła żon" Magdaleny Witkiewicz i "Żona rzeźnika" Izabeli Szolc. Poza tym zawsze dobrze przysiąść nad klasyką. Sprawdź czego jeszcze nie przeczytałeś z listy 100 książek, które trzeba w życiu przeczytać.
Trenować umysł można także przez sudoku, krzyżówki i gry planszowe. Takie niby banalne rzeczy to inwestycja w przyszłość – regularne praktykowane, intelektualne zabawy podnoszą poziom IQ. Poza tym, jeżeli masz ekipę chętną do grania w planszówki, to nie zwlekaj – dobra zabawa i zacieśnienie więzi gwarantowane. Znajomi wyjechali? Graj na Kurniku. A kiedy już odpoczniesz, pora wykorzystać kolejny wolny miesiąc na pracę.

Praca


Czy warto iść na praktyki albo na bezpłatny staż? Wszystkim, którzy widzą, że w zamian za ciężką pracę otrzymają "możliwość rozwoju, zdobycia doświadczenia i pracy w młodym, dynamicznym zespole", robi się chyba niedobrze. Powstała już masa tekstów o tym, że staże są współczesnym niewolnictwem i darmową pracą w zdominowanym przez wyzysk świecie. Z jednej strony tak, z drugiej warto jednak spróbować choćby na chwilę: nawet sztandarowe „podawanie kawy” przez kilka dni nie sprawi nam wielkiego cierpienia, nie musimy przecież praktyk dociągać do końca, jeżeli nie jesteśmy bardzo zdeterminowani.
Dzięki nawet kilku dniom będziemy w stanie obejrzeć od wewnątrz strukturę danej firmy (co jest pomocne) i – jeżeli nigdy wcześniej tego nie robiliśmy – „poczuć się jak w pracy”. Zawiążemy też nowe przyjaźnie lub wręcz przeciwnie – będziemy wiedzieli jakich ludzi unikać. Może brzmieć to trochę absurdalnie, ale dla osiemnastolatków czy nawet siedemnastolatków, ten „pierwszy raz” w firmie jest istotny.
Oczywiście najlepiej byłoby znaleźć sobie prawdziwą, dobrą pracę, ale to niesamowicie trudne. Letnie oferty zatrudnienia są wręcz naszpikowane pułapkami. Darmowe okresy próbne po których następuje zwolnienie, niewywiązywanie się z umowy, odmawianie zapłaty, nadgodziny i tak dalej – z tym muszą się mierzyć młodzi i niedoświadczeni ludzie.
Jak zatem takich sytuacji uniknąć? Przede wszystkim pracować tam, gdzie już pracowali nasi znajomi i są w stanie poświadczyć szczerość zamiarów szefa. Możesz też sprawdzić opinię o swoim przyszłym pracodawcy w internecie, przy pomocy strony GoWork. Poza tym, nie możesz bać się zadawania pytań. Pamiętaj też, że w momencie, kiedy oczekujesz uczciwości, sam też musisz być uczciwy. Wtedy uda się zarobić na wymarzone wakacje. Jeśli jednak coś stanie na przeszkodzie to i tak nie wszystko stracone.

Tanie wakacje


Pisaliśmy już o tym, jak wypoczywać niewielkim kosztem i na czym sprytnie oszczędzić. W dodatku mieszkańcy większych miast mogą pokusić się o tzw. staycation, które potrafią sprawić nawet więcej przyjemności niż wyjazd.
Dołączenie do grupy z przewodnikiem? Zwiedzenie muzeów, które nigdy nie były nam jakoś po drodze? Świetna sprawa! Sam sprawdziłem. W wakacje do wielu muzeów jest wstęp wolny. Na przykład do warszawskiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej lub Muzeum Narodowego. W Krakowie wiele obiektów, takich jak Fabryka Schindlera czy Stara Synagoga można odwiedzić za darmo w letnie poniedziałki. Trzeba się także rozejrzeć wśród ofert miejskich domów kultury albo nawet klubokawiarni – latem ciągle coś się w nich dzieje. Szczególnie warte polecenia są Chwila, państwomiasto i MiTo w Warszawie, Cafe-Szafe, Mleczarnia i Forum-Przestrzenie w Krakowie, oraz Taczaka 20 i Klubokawiarnia Głośna w Poznaniu.
Poza tym, w Warszawie można odwiedzić na przykład osiedle Domków Fińskich, w których zaczęło od zeszłego tygodnia działać kilka inicjatyw, między innymi Fundacja Bęc Zmiana i Kibuc Warszawa, stworzony przez Żydowską Ogólnopolską Organizację Młodzieżową. Chociażby w sobotę można wybrać się tam na niewątpliwie intrygujące wydarzenie o nazwie "Żryj gruz, ssij kamienie". Warto poświęcić też wolny czas na eksplorowanie nieznanych ulic i dzielnic, dowiadywanie się o historii konkretnych budynków. Na ulicy Polnej w Warszawie istnieje stowarzyszenie mieszkańców, którzy chętnie dzielą się swoją historią z młodym pokoleniem. Może uda się z tego nawet stworzyć jakiś projekt?

Rozwój


Właśnie – projekt. Kiedy nie poświęcić się czemuś, co od zawsze chcieliśmy zrobić, a nie było na to czasu, jeżeli nie w wakacje? Chęć rozwijania zdolności manualnych może też przyczynić się do zarobku. Rękodzieła można sprzedawać przez internet na stronach typu Pakamera czy DecoBazaar. Warto także brać udział w konkursach. Na bardzo lubianej przeze mnie stronie Konkursy Kreatywne możemy znaleźć zbiór ciekawych konkursów, z niemniej ciekawymi nagrodami, w których mogą brać udział twórcy z całej Polski.
Możliwości aby uratować się przed zmarnowaniem kilku miesięcy jest sporo. Nie rozleniwiajcie się, tylko działajcie!
CZYTAJ TAKŻE: