Monika Olejnik po słowach papieża Franciszka o gejach: Episkopat pewnie nie może się pozbierać
Monika Olejnik po słowach papieża Franciszka o gejach: Episkopat pewnie nie może się pozbierać Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta

"Prawica tłumaczy, że papież nie powiedział tego, co powiedział o gejach, choć każdy może sobie w internecie przeczytać i wysłuchać jego konferencji prasowej. Tego się nie da wymazać, choćby rzecznik Episkopatu przekładał słowa papieża na łatwiejsze do zrozumienia przez homofobów" – pisze w "Gazecie Wyborczej" Monika Olejnik.

REKLAMA
"Jeżeli ktoś jest homoseksualistą, poszukuje Boga oraz ma dobrą wolę, to kimże ja jestem, by go osądzać?" – to właśnie do tych słów papieża Franciszka odnosi się w swoim felietonie Olejnik. Przypuszcza, że jego wypowiedź wstrząsnęła polskim Episkopatem.
"Z jednej strony pełno w nim wypowiedzi homofobicznych. Z drugiej - jeszcze niedawno w konferencji Episkopatu na temat pedofilii uczestniczył bez żenady abp Juliusz Paetz. Może warto przypomnieć, że to właśnie arcybiskup, popijając wino Wzgórze Papieskie, gładził kleryków po genitaliach i pośladkach. I to nie był koniec. Ta historia niewiele zmieniła w życiu hierarchy. Stracił stanowisko metropolity poznańskiego, ale biskupem seniorem pozostał" – pisze dziennikarka.
Przypomina również, że kościelni hierarchowie bronią ojca Rydzyka, który znany jest z homofobicznych wypowiedzi: "Jego medium, popierane przez PiS, będzie miało kłopot, kiedy papież przyjedzie do Polski. Ciekawe, czy ojciec dyrektor będzie się pchał do pierwszego rzędu".
Olejnik tekst kończy stwierdzeniem, że papież może nie doczekać się entuzjastycznego przyjęcia, kiedy przyjedzie do Polski na Światowe Dni Młodzieży. "Chyba że do 2016 r. wiele się w Polsce zmieni. Kościół udaje, że nie ma księży pedofilów, nie chce na siebie brać odpowiedzialności i swoim wybacza wszystko" – dodaje.
Wypowiedź Franciszka o homoseksualistach wzbudziła sporo kontrowersji, bo kościelni konserwatyści i liberałowie różnią ją zinterpretowali. Pierwsi stwierdzili, że to nic nowego, bo Kościół od lat zajmuje podobne stanowisko. Drudzy, że takie słowa z ust papieża oznaczają rewolucję.

Źródło: "Gazeta Wyborcza"