Sąd zdecydował, że Janusz Palikot nie musi przepraszać Jarosława Kaczyńskiego. Wyrok nie jest prawomocny.
Sąd zdecydował, że Janusz Palikot nie musi przepraszać Jarosława Kaczyńskiego. Wyrok nie jest prawomocny. Fot. Tomasz Szambelan / Agencja Gazeta

Janusz Palikot nie musi przepraszać Jarosława Kaczyńskiego. Sąd oddalił pozew, w którym prezes PiS domagał się przeprosin i 30 tysięcy złotych za słowa na temat afery hazardowej wypowiedziane przez Palikota w 2009 roku.

REKLAMA
W październiku 2009 roku Janusz Palikot mówił w TVN24 o zmowie szefa PiS i byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Zdaniem Palikota mieli oni "spreparować" aferę hazardową a polecenie w tej sprawie miał wydać Kamińskiemu właśnie Kaczyński. Prezes Prawa i Sprawiedliwości wytoczył Palikotowi proces - domagał się od niego przeprosin i 30 tysięcy złotych na rzecz Polskiej Akcji Humanitarnej. Sąd Okręgowy w Lublinie uznał jednak, że dobra osobiste Jarosława Kaczyńskiego nie zostały naruszone .
Alicja Zych
sędzia Sądu Okręgowego w Lublinie

- Osoby publiczne muszą czasami wyraźnie przedstawić problem czy zadać niewygodne pytanie - argumentowała w uzasadnieniu sędzia Alicja Zych CZYTAJ WIĘCEJ


Wyrok lubelskiego sądu nie jest prawomocny.
Janusz Palikot nigdy nie stronił od ostrych słów pod adresem Jarosława Kaczyńskiego. W tej chwili trwa jeszcze jeden proces wytoczony Liderowi Europy Plus przez prezesa PiS. Sąd zajmuje się słowami, które padły w telewizyjnym programie "Szymon Majewski Show". Palikot powiedział w nim, że "Kaczyński to największy wilk polskiej polityki i trzeba go zastrzelić i wypatroszyć".
Z kolei kilka miesięcy temu Palikot atakował w Radiu Zet nie tylko Jarosława Kaczyńskiego, ale także jego zmarłego brata. Najpierw stwierdził, że niezrozumiałe jest, że prokurator generalny do tej pory nie wszczął postępowania przeciwko Kaczyńskiemu, Hofmanowi i Macierewiczowi, za wypowiedzi, że "premier polskiego rządu i inni członkowie rządu są zamachowcami, którzy doprowadzili do mordu politycznego. " Później dodał, że do tego, że blisko 30 proc. Polaków wierzy w teorię zamachu oprócz działań komisji Millera i fatalnej polityki informacyjna Donalda Tuska, doprowadziły również absurdalne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego.
Lider Ruchu Palikota, stwierdził, że wszystkie teorie o zamachu to bzdura, bo wiadomo, jak doszło do katastrofy smoleńskiej. Jakby tego było mało, Janusz Palikot stwierdził jeszcze, że "Kaczyński jest agentem rosyjskim obiektywnie, niezależnie od swoich subiektywnych przekonań". Dodał, że Rosja nie potrzebuje w Polsce żadnych własnych agentów, bo "wszystko załatwią Macierewicz, Hofman i Kaczyński". Lider Ruchu Palikota atakował dalej. Jego zdaniem, po śmierci Lecha Kaczyńskiego doszło do nadużyć ze strony Jarosława Kaczyńskiego, który na śmierci brata "budował karierę polityczną i grał trupami"

Źródło: wyborcza.pl