![Czy Polacy naprawdę są [url=http://shutr.bz/1dFXODK]"chorzy z nienawiści"[/url] ?](https://m.natemat.pl/c02bd77b98e180a42076ffaa205a5095,1500,0,0,0.jpg)
Gdyby poważnie wsłuchać się w głos polityków i publicystów, którzy od lat diagnozują w mediach problemy naszego kraju, można by odnieść wrażenie, że naszym największym zmartwieniem nie jest wcale kryzys, bezrobocie czy demografia. Okazuje się bowiem, że Polska jest przede wszystkim krajem ludzi obłożnie chorych. "Chorych z nienawiści".
Wydaje się, że pierwszy “zdiagnozował” tę chorobę Jacek Kuroń, który właśnie jako chorych z nienawiści określił w 1992 zwolenników lustracji Antoniego Macierewicza i Jana Olszewskiego. Wypowiedź ta była pokłosiem słynnej “nocy teczek” i odwołania rządu Olszewskiego. Zobaczyć ją można m.in. w ostatnim fragmencie filmu “Nocna zmiana” Jacka Kurskiego.
Filip Memches w tekście w “Rzeczpospolitej” zwracał uwagę, że “psychiatryzacja polskiej debaty publicznej” przez wiele lat była i jest jego zdaniem domeną mediów i polityków liberalnych.
Trwa od początku III RP, kiedy wyłonił się nowy podział polityczny. „Wyborcza”, angażując się w roku 1990 w „wojnę na górze”, propagowała pogląd, z którego wynikało, że tylko zdolna do kompromisów (takich jak Okrągły Stół), rozsądna, oświecona elita ma legitymację do rządzenia Polską. Jako jej przeciwieństwo wskazywano optującą za lustracją i dekomunizacją, a więc żądną krwi, postsolidarnościową prawicę. CZYTAJ WIĘCEJ
W tej optyce “chorzy z nienawiści” mieliby w ostatnim czasie być przede wszystkim politycy i zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości. I rzeczywiście – jedną z osób najczęściej oskarżanych o tę “chorobę” jest Jarosław Kaczyński. Można odnieść wrażenie, że najchętniej w roli “lekarza pierwszego kontaktu” występuje w tym przypadku Stefan Niesiołowski.
Rozumiem, że PiS-owski biuletyn atakuje ministra Czumę, że pan Mularczyk, po którym niczego dobrego się nie spodziewam, ale pan Kłopotek do tego chóru chorych z nienawiści nie powinien dołączać. CZYTAJ WIĘCEJ
Myli się jednak Filip Memches twierdząc, że tylko “liberałowie” oskarżają swoich przeciwników o chorobliwą nienawiść. Nie zmieniają tego nawet wypowiedzi Marka Kondrata (“Patriotyzm jest cechą ludzi chorych na nienawiść”) czy Magdaleny Środy (“Chorzy z nienawiści księża i politycy potępiają wszystko, co «obce»”). Dziś medyczno-retorycznym okładają się politycy i komentatorzy ze wszystkich stron politycznej sceny.
– Pan jest chory z nienawiści i powinien się leczyć - komentował słowa Stefana Niesiołowskiego Michał Kamiński w programie “Kawa na ławę”.

