Macierewicz i prawica domaga się publicznego wysłuchania przed kongresem USA ws. katastrofy smoleńskiej
Macierewicz i prawica domaga się publicznego wysłuchania przed kongresem USA ws. katastrofy smoleńskiej Fot. Sławomir Kamiński / AG

Antoni Macierewicz uczestniczył w spotkaniu przedstawicieli "organizacji polonijnych z USA". Część Polonii ze Stanów, między innymi skupiona w klubach "Gazety Polskiej", domaga się od amerykańskiego kongresu publicznego wysłuchania w sprawie katastrofy smoleńskiej.

REKLAMA
Przedstawiciele klubów "GP", ale i kilku innych organizacji polonijnych - raczej prawicowych - zebrali się w Doylestown w USA 12 kwietnia z okazji czwartek rocznicy katastrofy. Obchody zaszczycił swoją obecnością sam Antoni Macierewicz.
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", podczas spotkania reprezentujący Polonię stwierdzili m.in., że prawda o katastrofie smoleńskiej to jedna z podstaw suwerenności Polski. Nie zabrakło też głosów o "destrukcji państwa polskiego" - którą to destrukcję widać chociażby po sposobie, w jaki rząd przeprowadził śledztwo w sprawie Smoleńska.
Dlatego też środowiska polonijne obecne na spotkaniu domagają się teraz publicznego wysłuchania przed kongresem USA. Jak określono w Doylestown, jest to "najlepsza droga do poznania prawdy".
Apel w tej sprawie zamieściły w Wielką Niedzielę prawicowe media. Oczywiście, czy kongres wysłucha tej prośby - nie wiadomo, podobnie jak tego, kto ewentualnie miałby mówić do amerykańskich polityków. Teoretycznie jednak szanse na to są małe, bo jak podkreśla "GW", publiczne wysłuchania służą obywatelom, którzy uważają, że tworzone właśnie prawo może im zaszkodzić. Z katastrofą smoleńską ma to więc niewiele wspólnego.

Źródło: "Gazeta Wyborcza"