Tę informację można było przeoczyć. Bartłomiej M. oficjalnie usłyszał zarzuty

Paweł Kalisz
Bartłomiej M. usłyszał zarzuty prokuratorskie. Były rzecznik MON miał się przyczynić do wyrządzenia szkody majątkowej PGZ na kwotę prawie pół miliona złotych. W poniedziałek byłego asystenta Antoniego Macierewicza zatrzymało CBA.
W poniedziałek CBA zatrzymała Bartłomieja M. Były rzecznik MON we wtorek usłyszał zarzuty prokuratorskie. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Od rana Polska żyje aferą "taśm Kaczyńskiego", dlatego informacje dotyczące zatrzymanego w poniedziałek przez CBA byłego rzecznika MON mogły ujść waszej uwadze. Śpieszymy więc donieść, że Bartłomiej M. usłyszał zarzuty związane niegospodarnością w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu. Prokuratorzy próbują wyjaśnić związki Misiewicza i reszty zatrzymanych w sprawie dotyczącej wyrządzenia szkody majątkowej Polskiej Grupie Zbrojeniowej poprzez zawieranie fikcyjnych umów szkoleniowych. Straty PGZ szacowane są na prawie pół miliona złotych.


Bartłomiej M. nie jest jedyną osobą zatrzymaną w poniedziałek w związku z tą sprawą. W rękach agentów CBA znaleźli się także były poseł PiS Mariusz Antoni K., były członek zarządu PGZ Radosław O., była urzędniczka MON, oraz dwóch dyrektorów w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.

Źródło: Money.pl