Jeden poseł PiS głosował za odwołaniem Zalewskiej. Opozycja gratuluje mu odwagi

Paweł Kalisz
W nocy z czwartku na piątek odbyło się głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności dla minister Anny Zalewskiej. Wynik był łatwy do przewidzenia – PiS stanęło murem za swoją polityk. Ale w tym murze pojawiła się rysa – za odwołaniem szefowej MEN był wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz. Opozycja chwali posła PiS za odwagę.
Krzysztof Michałkiewicz jako jedyny poseł PiS głosował za odwołaniem Anny Zalewskiej ze stanowiska minister edukacji. Fot. Iwona Burdzanowska / Agencja Gazeta
Właściwie można się było tego spodziewać, że Anna Zalewska pozostanie na stanowisku. Politycy PiS już nie raz ratowali swoich ministrów – do tej pory żaden wniosek o wotum nieufności składany przez opozycję nie był skuteczny. A jednak pojawiła się drobna rysa na solidnej do tej pory konstrukcji Zjednoczonej Prawicy. W przypadku głosowania nad odwołaniem Anny Zalewskiej zabrakło w PiS jednomyślności.



Wśród 220 posłów PiS obecnych na nocnym głosowaniu – jeden opowiedział się za odwołaniem minister edukacji. Tym swego rodzaju "odszczepieńcem" okazał się być poseł i wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz. Niestety, minister unika mediów, nie wiemy, co stało za jego decyzją.




Tymczasem opozycja gratuluje wiceministrowi odwagi. "Jedyny przyzwoity. Minister Krzysztof Michałkiewicz jako jedyny poseł PiS zagłosował za odwołaniem Minister Zalewskiej! Ogromne brawa", "Gratuluję odwagi! Kropla drąży skałę!" – czytamy w komentarzach na Twitterze.

Choć Anna Zalewska pozostaje na stanowisku, to nie wiadomo, na jak długo. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że minister wypadła z łask prezesa Jarosława Kaczyńskiego, a to może oznaczać rychłe kłopoty.