Kwaśniewski nie wierzy w scenariusz z wyborami w 2022 roku. Przestrzega przed jedną rzeczą
Od paru tygodni w kuluarach Sejmu mówi się, że przewaga PiS w parlamencie jest tak krucha, że partia Jarosława Kaczyńskiego będzie dążyła do przyspieszonych wyborów w 2022 roku. W ten scenariusz nie wierzy Aleksander Kwaśniewski. Były prezydent w rozmowie z "Faktem" komentuje także słowa Mateusza Morawieckiego w "Financial Times".
Były prezydent całkowicie nie przekreśla jednak realizacji scenariusza z przyspieszonymi wyborami. Jego zdaniem Jarosława Kaczyńskiego mogą do tego skłonić dwie sprawy: pogorszenie sytuacji gospodarczej kraju oraz nieprzygotowanie opozycji.
Kwaśniewski zahaczył także o kwestie europejskie i ostatnie ostre wypowiedzi polityków PiS na czele z premierem Mateuszem Morawieckim pod adresem UE.
– Nie mam wątpliwości, że kwestia europejska będzie jednym z głównych tematów wyborczych. Linia podziału jest widoczna. Obawiałbym się jednak z punktu widzenia wspólnego interesu państwowego, że może dojść do bardzo agresywnej kampanii antyunijnej. Nagle może okazać się, że historyczne osiągnięcie, jakim jest obecność Polski w UE, zostanie zagrożone kłamliwą, nieuczciwą propagandą. Widzieliśmy, jak to działa w Wielkiej Brytanii – powiedział Aleksander Kwaśniewski.
– Przestrzegałbym przed budowaniem dla własnych politycznych celów antyeuropejskiego frontu, bo możemy za to zapłacić my wszyscy wielką cenę. Z takimi historiami jest jak z kamieniem, który zaczyna spadać z góry, a potem zamienia się w lawinę, której nikt nie jest w stanie powstrzymać – dodał.
Czytaj także: "Częste sygnały wysokiego niepokoju". Ekspertka od mowy ciała oceniła występ premiera w PE
Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut