Na Sylwestra w Austrii wprowadzą godzinę policyjną. Jak będzie w Polsce?

Agata Sucharska
W Austrii zdecydowano się na surowe obostrzenia, które mają obowiązywać w sylwestrową noc. Zapowiedziano m.in. godzinę policyjną. Czy w Polsce możemy spodziewać się tego dnia podobnych ograniczeń? Dodatkowe restrykcje towarzyszyły nam tego dnia rok temu. O tegorocznych planach mówił rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz.
Obostrzenia na Sylwestra 2021. Jest komentarz rzecznika MZ Andrusiewicza. Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Surowe restrykcje w Austrii

Jak informuje portal Nachrichten z uwagi na szybko rozprzestrzeniający się wariant Omikron austriackie władze zdecydowały się na surowe przepisy, które będą obowiązywać w sylwestrową noc. W związku z tym, obowiązująca obecnie godzina zamknięcia lokali gastronomicznych zostanie przesunięta od 27 grudnia z godz. 23 na 22.

Nowe godziny otwarcia będą obowiązywać też w ostatni dzień w roku. Przypomnijmy, że w Austrii obowiązuje godzina policyjna w godz. 20-6 rano i nie została ona – wbrew wcześniejszym zapowiedziom – zniesiona specjalnie na tę okazję. – To nie czas, żeby świętować – skomentowała cytowana przez portal Katharina Reich z GECKO.
Godzina policyjna była też pomysłem polskiego rządu na ograniczenie transmisji koronawirusa w zeszłym roku. Zakaz wychodzenia z domu obowiązywał wówczas od 19:00 31 stycznia do godz. 6.00 1 stycznia. Mieszkanie mogły opuścić tylko osoby, które idą do pracy lub do lekarza.


Wprowadzono też kilka innych dodatkowych restrykcji m.in. limity osób, które mogły przebywać na jednej sylwestrowej imprezie. Jak będzie w tym roku?

Obostrzenia na Sylwestra 2021

Rzecznik prasowy MZ Wojciech Andrusiewicz przekazał w rozmowie na antenie Radia Plus, że decyzje w sprawie Sylwestra nie zostały jeszcze podjęte i niczego nie należy wykluczać.

– Nie chcę siać żadnych negatywnych wizji. Na chwilę obecną Sylwester w tych obostrzeniach epidemicznych będzie mógł się odbywać, ale co oczywiste, jeżeli sytuacja by się diametralnie zmieniła po świętach, trzeba będzie myśleć o tym, co zrobić, żeby ludzie nadal się nie zakażali – powiedział.

– Jeżeli ta dynamika nam osłabnie i będziemy widzieć, że przebywa przypadków z Omikrona, jednocześnie będziemy zauważać, że znowu być może nam przybywa łóżek szpitalnych zajętych, to trzeba będzie podejmować szybkie decyzje. W epidemii wszystko jest możliwe – wyjaśniał dalej.

Przypomnijmy, że w czwartek 23 grudnia resort zdrowia poinformował o 17 156 nowych przypadkach koronawirusa. – 616 osób przegrało walkę z COVID-19. Prawie 75 proc. to osoby niezaszczepione – podkreślał wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.
Czytaj także: Kard. Nycz udziela sylwestrowej dyspensy. Jest zalecenie hierarchy ws. noworocznych zabaw

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut