Takich bohaterów ma tylko Ukraina. Czterech wielkich mistrzów walczy z najeźdźcą
Ukraina od tygodnia dzielnie odpiera ataki wojsk rosyjskich kierowanych przez Władimira Putina. Duża w tym zasługa wiary i hartu ducha Ukraińców, wspieranych z całego świata oraz mających swoich bohaterów na froncie. Pod kątem sportowym niesamowita jest historia o czwórce bokserskich mistrzów świata.
Gdyby zebrać całą czwórkę podczas jednej gali bokserskiej, prawdopodobnie byłoby to najlepsze widowisko w historii światowego pięściarstwa. Myśląc o Ukrainie, większości kibiców z ringiem kojarzą się Władimir Kliczko oraz jego brat Witalij Kliczko, prawdziwe legendy zawodowego bosku.
Lepszy z braci Kliczko
Co ciekawe, pierwszy z wymienionych w latach 90-tych ubiegłego wieku był nawet początkującym bokserem Gwardii Warszawa. W tamtym okresie na igrzyskach olimpijskich w Atlancie (1996) zdobył złoty medal w kategorii superciężkiej i przeniósł się na zawodostwo. To był słuszny krok, bo młodszy z braci Kliczko zdominował ringi królewskiej wagi ciężkiej. Z 69 walki zwyciężył w 64, z czego 53 przed czasem.
W 2013 roku wygrał walkę z Aleksandrem Powietkinem, co niemal dziesięć lat poźniej wydaje się mieć szczególnie dobry smak. Rosjanin kilka dni temu otwarcie zadeklarował, że popiera działania Władimira Putina.
"Siła tkwi w prawdzie. Te znane słowa Siergieja Bodrowa obecnie wyrażają to, co dzieje się w Ukrainie. Walczyliśmy za prawdę te wszystkie lata, kiedy Słowianie byli eksterminowani w Donbasie. Dlatego właśnie popieram decyzje prezydenta, by walczyć w obronie zwykłych ludzi, zwalczyć nazizm. Każda wojna ma swój koniec. Oby koniec tej nadszedł w najbliższych dniach" – napisał Powietkin.Władimir Kliczko dołączył do walki wraz ze swoim bratem w obronie Ukrainy. Ukraiński mistrz jest mocno zaangażowany, wielokrotnie zabierając głos w zagranicznych mediach. Dodatkowo Władimir jest też bardzo aktywny w internetowej przestrzeni, podając faktyczny stan sytuacji oraz wskazując na rosyjską dezinformację.
Pogromca Adamka
Mer Kijowa Witalij Kliczko na zawodowych ringach stoczył 47 pojedynków, wygrywając 45 z nich. Pod względem pojedynków zakończonych przed czasem, Ukrainiec zaliczył ich - na swoją korzyść - aż 41.
Polscy kibice boksu mogą wspominać starszego z braci chociażby z walki, w której pokonał we Wrocławiu Tomasza Adamka. Było to we wrześniu 2011 roku, na świeżo otwartym stadionie, jednej z późniejszych aren piłkarskiego Euro 2012. Wspólnego turnieju w Polsce i Ukrainie, od którego organizacji minęła już przeszło dekada.
Aktualny mistrz świata
Poza braćmi Kliczko o obronę Ukrainy walczy również Oleksandr Usyk. W przeciwieństwie do słynnego rodzeństwa, ukraiński bokser nie zakończył swojej kariery, nadal będąc jednym z najsłynniejszych zawodników. Co więcej, Usyk jest aktualnym mistrzem świata wagi ciężkiej organizacji WBA, WBO, IBF i IBO.
– Jeśli ktoś będzie chciał pozbawić mnie życia, albo będą próbowali pozbawić życia moich bliskich, będę musiał zabijać. Choć nie chcę tego. Nie chcę strzelać, nie chcę nikogo zabijać. Ale mogę nie mieć innego wyjścia – przyznał w niedawnej rozmowie z CNN bokser, który dołączył do obrony terytorialnej.
Najlepszy bokser globu
Czwartym z ukraińskich mistrzów ringu walczących o obronę ojczyzny jest Wasyl Łomaczenko. Dwukrotny mistrz olimpijski (Pekin 2008 i Londyn 2012), walczący w wadze lekkiej lub piórkowej. Na zawodowych ringach Łomaczenko stoczył 18 walk, z których wygrał w 16, jedenaście kończąc przed czasem.
Do niedawna był mistrzem świata WBC, WBA oraz WBO kategorii lekkiej. Obecnie, podobnie jak wcześniej wymienieni rodacy z ringu, jest jednym z bohaterów Ukrainy.
Czytaj także: Nagranie przeciwko rosyjskiej propagandzie od ukraińskich piłkarzy. Jest też Lewandowski
Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut