Zacharowa straszy Litwę. "Muszą zrozumieć konsekwencje, a te niestety przyjdą"

Agnieszka Miastowska
21 czerwca 2022, 16:54 • 1 minuta czytania
Litwa wstrzymała kolejowy tranzyt rosyjskich towarów objętych sankcjami. Chodzi m.in. o transport stali i wyrobów żelaznych między Kaliningradem a Rosją. Wilno zaznacza, że to rezultat decyzji unijnych. Sprawę skomentowała rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa: "przedstawiciele Litwy mają resztki pewnego profesjonalizmu w ocenie sytuacji. Muszą zrozumieć konsekwencje, a te niestety przyjdą".
Rosja grozi Litwie. Zacharowa ostrzega przed blokadą Kaliningradu Fot. East News/TASS Host Photo Agency/Associated Press

Rosja grozi Litwie konsekwencjami

Moskwa nasila groźby wobec Wilna. Rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa podkreśliła w rozmowie z Władimirem Sołowiowem, że władze Litwy: "muszą zrozumieć, że decyzja o wstrzymaniu tranzytu towarów do obwodu kaliningradzkiego pociągnie za sobą konsekwencje".

Maria Zacharowa uznała, że Wilno przez swoją postawę pokazuje jawną "agresywną wrogość", a jego działania wyszły "nawet poza granice zachowań sprzecznych z prawem międzynarodowym". Co więcej, działania Litwy rzeczniczka MSZ określiła jako "prowokację" i zapowiedziała zdecydowaną reakcję Moskwy. Wcześniej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zapowiedział, że zostanie sporządzona analiza w sprawie "możliwych działań odwetowych".

Czytaj także: Rzecznik Kremla wściekł się po ruchu Litwinów. "To pogwałcenie wszystkiego"

— Wydaje mi się, że powinni zrozumieć najważniejsze: kiedy Rosja formułuje stanowisko wobec drugiej strony, charakteryzując zachowanie jako jawnie wrogie, to nie ma czasu na rozmowę, nie ma czasu na szukanie formuł, które mogłyby odłożyć sprawę na bok i sprawiać wrażenie, że problem nie istnieje — skomentowała Maria Zacharowa.

Władze Kaliningradu w odpowiedzi na decyzję Wilna przekonują, że do transportu towarów objętych sankcjami będą wykorzystywane promy i w ten sposób region poradzi sobie mimo sankcji. Wilno określa narrację Moskwy jako "dezinformację i celowe sianie paniki".

Może cię zainteresować: Internauci zdumieni słowami gen. Skrzypczaka. "Obwód Kaliningradzki częścią Polski"

Arnoldas Pranckiewiczius pełniący funkcję litewskiego ambasadora przy Unii Europejskiej skomentował za to, że Litwa wcale nie nałożyła jednostronnych ograniczeń tranzytu na Rosję, bo jej działania to jedynie "realizacja zapisu czwartego pakietu unijnych sankcji".

— Nie możemy poddawać się narzuconej przez Rosję narracji i wpadać w panikę, trzeba zachować spokój i unijną jedność w tej sprawie — mówił dyplomata w litewskich mediach. 

Panika w Kaliningradzie

Odkąd Litwa bezwzględnie wyegzekwowała w sobotę sankcje wobec Rosji, obwód kaliningradzki jest odcięty od dostaw drogą kolejową około połowy towarów, głównie budowlanych. Decyzja budzi niepokój obywateli rosyjskiej enklawy, u niektórych wręcz panikę. — Tłumy ruszyły do sklepów i wykupują cement - powiedziała naTemat mieszkanka obwodu. Jak powiedziała nam jedna z mieszkanek obwodu kaliningradzkiego, sytuacja jest stresująca dla mieszkańców. Boją się oni, że "może być deficyt". — Ruszyli tłumnie do sklepów typu Leroy Merlin. Niektórych towarów już nie ma, po inne są duże kolejki - opowiedziała. Sytuacja nie jest jednak bezprecedensowa, obwód ze względu na swoje położenie często doświadczał przerw w dostawach.

Czytaj także: https://natemat.pl/420514,dmitrij-pieskow-o-decyzji-litwy-ws-obwodu-kaliningradzkiego