Oprawcy uprowadzonej 14-latki z Poznania usłyszeli zarzuty. Odpowiedzą m.in. za gwałt

Alicja Skiba
24 lipca 2022, 20:30 • 1 minuta czytania
Prokuratura zajmuje się sprawą porwania i zgwałcenia 14-latki, do którego doszlo w Poznaniu. Postawiono zarzuty dwóm osobom, w tym matce jednej z nastolatek, które brały udział w uprowadzeniu ofiary, oraz 17-letniemu chłopakowi. Zarzuty dotyczą m.in. gwałtu ze szczególnym okrucieństwem.
Dwóm osobom postawiono zarzuty ws. gwałtu na 14-latce z Poznania Fot.: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/ East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Kobiecie i 17-latkowi postawiono po cztery zarzuty: uprowadzenia, doprowadzenia do określonego działania przy użyciu przemocy, zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem oraz nagrywania telefonem komórkowym czynności o charakterze seksualnym. Jak dowiedział się Polsat News, grozi im nawet do 15 lat pozbawienia wolności.

Oprócz nich w porwaniu brały udział jeszcze trzy inne osoby, niepełnoletnie: dwie dziewczyny 13- i 14-letnia oraz 14-letni chłopak. Będą odpowiadać przed sądem rodzinnym.

Została wciągnięta do auta na oczach matki

Do przerażającego przestępstwa doszło w piątek po południu w Poznaniu. Dziewczyna miała zostać, na oczach matki, wciągnięta do auta i wywieziona w nieznanym kierunku. Po dwóch godzinach policji udało się znaleźć ofiarę.

Czytaj także: Katowice zszokowane sprawą gwałtu na 22-latce. Policja ujawnia szczegóły zdarzenia

Nastolatkę znaleziono w podpoznańskich Złotnikach, gdzie była molestowana, przez zmuszenie jej do "innych czynności seksualnych", oraz okaleczona przez przypalanie papierosem.

Nastolatka, po odnalezieniu przez policję, została przewieziona do Wielkopolskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Poznaniu, gdzie pozostaje na obserwacji. Jak poinformowała Radio Poznań rzeczniczka szpitala, jej życiu nic nie grozi. Ma zapewnioną kompleksową opieką, także psychologa.

Przyczyną mógł mieć drobny dług

Jak pisaliśmy, jedną z hipotez na temat tego, jaki motyw kierował oprawcami, był dług za uszkodzenie e-papierosa.

Chodziło o spalenie grzałki w elektrycznym papierosie, który należał do dziewczyny jednego z porywaczy. Porwanie miało być zemstą za to, że dziewczyna nie uregulowała należności. Nastolatka miała napisać o tym powodzie w SMS-ie do jednego ze znajomych –podaje Radio Poznań.

Może Cię zainteresować: Tragiczne zdarzenie w aquaparku we Wrocławiu. 12-latek miał zostać zgwałcony Wersji tej nie potwierdza policja, natomiast Mariusz Ciarka, z Komendy Głównej Policji mówił w Polsat News, że na ten moment funkcjonariusze pracują nad zebraniem materiału dowodowego. Kolejnych oficjalnych informacji na temat tej sprawy można spodziewać się po zakończeniu czynności dochodzeniowych.

– Gdyby nie działania policji, mogłoby dojść do jeszcze większej tragedii. Teraz będziemy wyjaśniać okoliczności zdarzenia, przede wszystkim, czym kierowali się nieletni i opiekująca się nimi osoba – mówił rzecznik policji, Mariusz Ciarka.  

Czytaj także: https://natemat.pl/426709,kobieta-zgwalcona-w-hostelu-w-mlawie-podejrzany-o-gwalt-to-byly-policjant