"Tylko się nie zakochaj". Zapytałam kobiety o najgorsze randkowe teksty

Agnieszka Miastowska
18 września 2022, 09:22 • 1 minuta czytania
Pierwsza randka to spotkanie, od którego często zależeć będzie cała przyszłość waszej relacji. Każdy chce wypaść jak najlepiej, przynajmniej w teorii. W praktyce już na pierwszej randce można dopatrzyć się jakiejś "red flag", która źle relacji wróży. A czasem to właściwie wielkie czerwone światło. Kobiety opowiedziały mi, jakie najgorsze teksty usłyszały na randce, po której nie mogło być mowy o powtórce.
Najgorszy tekst, jaki usłyszałaś na randce. Kobiety zdradziły, co słyszą Fot. Pexels

Pierwsza randka jest tylko raz

Zjawisko pierwszych randek to temat rzeka. Jedni je kochają, inni nienawidzą. Zwolennicy poznawania się z nowymi osobami mają w sobie jeszcze entuzjazm, wierzą w miłość, a w lekkim podenerwowaniu przed spotkaniem doszukują się trzepotania motylków w ich brzuchach.


Antyfani uważają, że pierwsze spotkania są zupełnie przereklamowane, wszyscy udajemy na nich kogoś, kim nie jesteśmy, atmosfera zawsze jest spięta i każde z nas czeka na to, aż to drugie się na czymś "potknie". Może powie coś o byłym? Może skrytykuje jakiś typ dziewczyn? Może mieszka z mamą? A może tęskni za ex?

Wszystko jest możliwe, a wiele pierwszych randek może i nie kończy się drugą, ale staje się anegdotami opowiadanymi na towarzyskich spotkaniach przez lata. Zapytałam kobiety o najgorsze rzeczy, jakie usłyszały na randce.

Nie traktuj tego, jak randkę \ Tylko się nie zakochaj

Gdy mowa o pierwszych randkach zaskakujący jest fakt, gdy po przyjściu na umówione spotkanie okazuje się, że chyba źle zrozumiałyście intencje zapraszającego, a raczej to on się źle wyraził. Kobiety przekonują, że szczególnie po poznaniu się na Tinderze, szybko przekonały się, że spotkanie nie oznacza randki, a celem nie jest związek, a raczej situationship. Czyli niby-związek, coś podobnego do relacji bez zobowiązań, ale na wyłączność.

Partnerzy zachowują się, jakby byli parą, ale jednocześnie nie planują wspólnej przyszłości i unikają precyzowania swojego statusu. Wiele kobiet po usłyszeniu takiego tekstu po prostu randkę opuści. Z poczuciem, że szkoda marnować czas na kogoś, kto od początku nie jest zdecydowany.

Zakochałem się/ Wyjdź za mnie/ Czuję jakbym znał Cię całe życie

Skrajności nie są dobre w żadnej formie. A o usłyszeniu pewnych słów marzymy tylko w odpowiednim momencie. Dlatego kobiety wcale nie chcą słyszeć płomiennych wyznań miłości na pierwszej czy drugiej randce. Dlaczego jeszcze? Bo to pachnie narcyzem.

Kamila była w związku z narcyzem przez półtora roku. Dzisiaj dokładnie wie, jak działają toksyczne osobowości i zwraca uwagę na to, że ktoś, to deklaruje tak mocne obietnice na pierwszych spotkaniach, chce nas do siebie przywiązać. W jakimś celu.

Narcyz powie ci to, co najbardziej chcesz usłyszeć. Na jednej z pierwszych randek usłyszysz, że czuje się jakby znał cię całe życie, że jesteś jego bratnią duszą, że cię kocha albo będzie żartował na temat waszego ślubu. Masa dziewczyn na to poleci, a potem od takiej relacji nie ma wolności. Dlatego na radkach zwracam uwagę na zbyt szybkie wyznania.Kamila34 lata

Kobiety tak naprawdę wolą dupków/Wszystkie chcecie bad boy'ów

Wyobrażacie sobie, że jesteście z facetem na miłym spotkaniu, a on nagle wypala z hasłem, że właściwie to kobiety nie doceniają miłych i wartościowych mężczyzn i wybierają dupków. Zastanawiacie się, czy on faktycznie to powiedział, kompletnie nie czując tego, że w takim razie albo właśnie nazwał was idiotką, która nie doceni tak dobrego faceta, jak on, albo właśnie dał znać, że jest kompletnym cwaniakiem, dla którego rzucicie wszystko.

Ola mówi, że ma szczęście do mężczyzn "poranionych" przez poprzednie związki, którzy swoje żale za złamane serce przelewają oczywiście na kobiety i wykładają jej w czasie spotkań swoje teorie.

Chłopak, z którym spotkałam się po raz pierwszy, w pewnym momencie nawiązał do swojego poprzedniego związku i zaczął opowiadać, że dla ex był za dobry. Starał się, wspierał ją, kupował prezenty. Po wymienieniu wszyskich tych cudownych rzeczy zakończył puentą, że już nigdy tego nie będzie dla kobiety robił! Było jasne, że drugiej randki też nie będzie. Nie będę dla kogoś workiem trenignowym po nieudanej relacji.Ola27 lat

Kiedy kobieta odmawia, to tak naprawdę się droczy

Trzeba przyznać tylko jedno. Mężczyzna, który wypowiedział te słowa w 2022 roku po tym, jak przeszłyśmy przez ruch #metoo i a w społecznej świadomości utarło się, czym jest seksizm dnia codziennego, musiał być wyjątkowo odważny. I głupi. Jednak na pierwszych randkach wszystko jest możliwe. Nawet sugerowanie kobietom, że te nie wiedzą, czego chcą, a ich "nie" można rozumieć jako "tak". Tu nie potrzeba komentarza.

Nie mam nic przeciwko gejom, lesbijkom, obcokrajowcom, ALE

On już to powiedział. Wszystko, co nastąpi po ALE najzwyczajniej w świecie cię rozczaruje. Kobiety mówią mi, że wspólne poglądy społeczne i polityczne to dla nich często podstawa związku.

To nawet nazwany trend randkowy — advodating rozwinął się od 2020, który był rokiem protestów i społecznego poruszenia. Polega na wybieraniu sobie partnera, z którym poza romantycznymi uniesieniami łączy nas równość i wspólnota wartości.

Nie trzeba jednak mieć się za zwolenniczkę advodatingu, by wiedzieć, że to podobieństwa tworzą porozumienie, a dla wielu kobiet usłyszenie homofobicznego/rasistowskiego/seksistowskiego tekstu nawet pod płaszczykiem "ale" będzie finałem relacji. Negatywnym.

Moja ex była ideałem

Ani tego, ani niczego podobnego na temat ex żadna kobieta nie chce usłyszeć. Dlaczego?

Jeśli była jego ideałem, to jak mam dzisiaj z nią konkurować, szczególnie, że przyprowadza ją nawet na naszą randkę. Jeśli była najgorsza to... nie chcę o tym słuchać. A on powinien pokazać klasę niewspominaniem o byłej.Dorota34 lata

Czy tak trudno zrobić dobre wrażenie na pierwszej, czy kolejnej randce? Wystarczy pominąć rozmowy o swoich byłych, nie pouczać kobiety, którą właśnie wybrało się na rozmówczynię, nie zakładać, że wie się wszystko lepiej i najzwyczajniej w świecie... słuchać.