To one pomogły kobiecie, której płód nie miał czaszki. Teraz wystosowały apel do lekarzy

Dawid Wojtowicz
28 września 2022, 21:39 • 1 minuta czytania
Niedawno Polskę obiegła historia kobiety w ciąży, którą nie poinformowano o wadzie letalnej płodu, a kiedy w końcu otrzymała prawidłową diagnozę, odmówiono jej aborcji. W uzyskaniu ustawowego zabiegu pomogła jej Fundacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny (FEDERA) i empatyczny lekarz. Teraz organizacja broniąca praw kobiet wystosowała specjalny apel do ginekologów i psychiatrów.
Fundacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny (FEDERA) wysłała apele do lekarzy i lekarek ginekologii i psychiatrii, aby ci stawiali na pierwszym miejscu zdrowie i życie kobiet i zapewniali im dostęp do ustawowej aborcji w Polsce. wavebreakmediamicro / 123rf.com

Prawo aborcyjne obowiązujące w Polsce jest jednym z najbardziej restrykcyjnych na świecie. Po orzeczeniu kierowanego przez Julię Przyłębską Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 roku zostało jeszcze bardziej zaostrzone. Wciąż jednak w ustawie z 1993 roku znajdują się przesłanki dające kobietom prawo do skorzystania z tego świadczenia medycznego na NFZ w polskich szpitalach.


Niestety, nawet kobiety w ciąży, które kwalifikują się do ustawowej aborcji, często mają problem z jej uzyskaniem. Doprowadziło to do niejednej tragedii, czego najgłośniejszym przykładem była historia Izabeli z Pszczyny z września 2021 roku. Kobieta zmarła, ponieważ lekarze zwlekali z przeprowadzeniem terminacji ciąży zagrażającej jej zdrowiu i życiu. W ostatnich dniach głośna stała się zaś sprawa Mariny Jaworskiej.

– Wystosowaliśmy dwa apele związane z aktualną sytuacją aborcyjną w Polsce. W ustawie od lat przewidziane są przypadki, w których dozwolona jest terminacja ciąży. To przypadki, kiedy zdrowie lub życie kobiety w ciąży jest zagrożone oraz gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego np. gwałt, kazirodztwo, pedofilia, współżycie z osobą poniżej 15. roku życia – komentuje Monika Lewkowicz, koordynatorka ds. promocji i komunikacji w Fundacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

W apelu do lekarzy i lekarek specjalizacji ginekologicznej przygotowanym przez FEDERĘ czytamy m.in.: "Bierne przyglądanie się cierpieniu osoby w ciąży oraz jej bliskich jest niedopuszczalne. Ratowanie życia i zdrowia, również zdrowia psychicznego kobiety powinno być zawsze na pierwszym miejscu. W ustawie od lat przewidziane są przypadki, w których dozwolona jest terminacja ciąży". Pełna treść apelu: tutaj.

Natomiast w apelu do lekarzy i lekarek specjalizacji psychiatrycznej działaczki z ruchu kobiecego podkreślają: "Macie prawo wystawić zaświadczenie, jeśli widzicie, że kontynuowanie ciąży zagraża zdrowiu i życiu kobiety. Zabierzcie głos, w którym przypomnicie środowisku medycznemu, jak istotne jest zdrowie psychiczne. Wasz głos jest niezwykle ważny i ma szanse realnie zmienić sytuację kobiet".

W obu listach autorki kładą duży nacisk na ochronę zdrowia psychicznego. Obecnie wiele kobiet w ciąży, w których zdiagnozowano ciężkie i nieodwracalne, często śmiertelne (letalne) wady płodu, zgłasza się do gabinetów psychiatrycznych. Kontynuacja ciąży embriopatologicznej i wizja urodzenia martwego dziecka lub skazanego na śmierć niedługo po narodzinach odbija się mocno na ich zdrowiu psychicznym: od apatii i zrezygnowania, przez zaburzenia lękowe i odżywiania, do depresji i myśli samobójczych.

– Zaświadczenia o tym, że życie kobiety jest zagrożone, mogą wystawiać lekarze różnych specjalizacji, w tym ginekologicznej i psychiatrycznej. Wszystkie zaświadczenia są tak samo wiążące. O tym przypominamy w naszych apelach. Zachęcamy Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników oraz Polskie Towarzystwo Psychiatryczne do zabrania głosu w tej sprawie, ważnej dla wszystkich Polek – mówi Monika Lewkowicz.

Listy wysłane do towarzystw zrzeszających przedstawicieli obu specjalizacji medycznych zostały przygotowane kilka dni po nagłośnieniu tragicznej historii Mariny Jaworskiej. Mieszkająca w Polsce od dwóch lat Ukrainka była w 17. tygodniu ciąży. Podczas badania USG lekarz nie poinformował ją o wadzie letalnej płodu – akranii (bezczaszkowiu). Wykrył ją inny lekarz, ale był to już 30. tydzień ciąży.

Wstrząsająca spóźniona diagnoza, a przede wszystkim świadomość, że upragnione dziecko nie urodzi się zdrowe, lecz martwe spowodowały u kobiety depresję i myśli samobójcze. Mimo jednak zaświadczenia od psychiatry stwierdzającego, że kontynuacja ciąży zagraża jej zdrowiu i życiu, odmówiono jej aborcji w szpitalu w Warszawie. Dzięki jednak pomocy FEDERY i decyzji prof. Łukasza Wicherka zabieg został ostatecznie wykonany w 33. tygodniu ciąży. Bulwersującą sprawę nagłośnił TVN24 w reportażu "Miała mieć na imię…".

– FEDERA pomogła Marinie i dalej zajmuje się jej sprawą. Będzie szukać dla niej sprawiedliwości. Jej prawa zostały złamane i nie pozostawimy tego luzem. Jej sprawą zajmuje się prawniczka FEDERY Kamila Ferenc – informuje Monika Lewkowicz. – Pani Marina czuje się dobrze, jest bardzo silną osobą. Cieszy ją ogromne wsparcie, jakie każdego dnia dostaje – dodaje Kamila Ferenc, wicedyrektorka ds. programowych fundacji.

Sprawą Mariny Jaworskiej zajmuje się również Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Łukasz Chmielowiec. Z własnej inicjatywy wszczął on postępowanie wyjaśniające wobec lekarza, który nie powiedział swojej pacjentce, że płód nie ma czaszki. FEDERA regularnie przypomina też o stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich Marcina Wiącka, zgodnie z którym zagrożenie dla zdrowia psychicznego kobiety w ciąży stanowi przesłankę do ustawowej aborcji w Polsce.

FEDERA rozwija też sieć lekarzy przyjaznych kobietom – Serdecznie zapraszamy lekarzy i lekarki specjalizacji psychiatrycznej i ginekologicznej do dołączenia do naszej grupy wparcia. Potrzebujemy Waszej pomocy i zaangażowania. Chcemy wiedzieć, że możemy na was liczyć. Codziennie dostajemy telefony od kobiet, które są w dramatycznych sytuacjach. One potrzebują pomocy tu i teraz – apeluje Monika Lewkowicz.