Hejterka w wiadomości zaatakowała Elżbietę Romanowską. "Spie***laj grubasie"

Kamil Frątczak
07 października 2022, 16:25 • 1 minuta czytania
Elżbieta Romanowska od lat znana jest jako barwna postać polskiego show-biznesu. Aktualnie występuje w roli prowadzącej programu "Fort Boyard" na platformie via play. Ostatnio aktorka opublikowała na Instagramie wulgarne wiadomości, które otrzymała od pewnej kobiety. Po zdemaskowaniu hejterki gwiazda zgłosiła sprawę na policję.
Ostre słowa w kierunku Elżbiety Romanowskiej. Sprawa trafiła na policję Fot. Lukasz Kalinowski/East News

Elżbieta Romanowska jest aktorką filmową i teatralną, a także prezenterką wielu programu rozrywkowych. Na szklanych ekranach mieliśmy możliwość podziwiać ją wielokrotnie. Gwiazda jakiś czas temu wyznała, że choruje na insulinooporność. Z tego też powodu musiała radykalnie zmienić swoją dietę i tryb życia.

Gwiazda ma nieco okrąglejsze kształty, ale właśnie taka figura stała się jej znakiem rozpoznawczym. Wygląd Romanowskiej może prowokować do różnego rodzaju zachowań. Ostatnio nie spodobał się on, pewnej anonimowej użytkowniczce Instagrama, która pozwoliła sobie na ostry komentarz w kierunku aktorki.

Ostre słowa w kierunku Elżbiety Romanowskiej. Sprawa trafiła na policję

W swojej relacji na Instagramie Ela Romanowska udostępniła wymianę wiadomości z pewną kobietą, która nazwała ją "grubaską". Wyzwiskom i przekleństwom nie było końca. Następnie kobieta zażądała od gwiazdy przeprosin za udostępnienie profilu i wiadomości. Warto wspomnieć, że profil aktorki obserwuje ponad 100 tys. internautów.

"Udostępniam i będę udostępniać, bo nie wyrażam zgody na takie traktowanie. Trzeba ponosić konsekwencje swojego nieodpowiedzialnego i chamskiego zachowania" – tak na hejt zareagowała aktorka, która stopniowo publikowała wszystkie wiadomości od kobiety. W swojej relacji wrzuciła również filmik z podziękowaniami dla fanów za słowa wsparcia, drwiąc z agresywnej Instagramerki.

Zachowanie aktorki wyprowadziło hejterkę z równowagi. " To po ch*j podajesz mój profil; złamałaś RODO; nie hejtowałam, tylko stwierdziłam fakty, przecież jesteś grubaską, żądam przeprosin, w przeciwnym razie idę na policję, do prawnika i do mediów, zdziwisz się" – odgrażała się kobieta.

Hejterka zaznaczyła również, iż zna kobietę osobiście i że na żywo wcale nie jest tak sympatyczna jak w telewizji.

"Gruba, a ty wiesz, że my się znamy? Wiem, że nie jesteś tak miła i sympatyczna, na jaką pozujesz. Jak ktoś cię nie zna, to myśli, że jesteś sympatyczną grubaską, a jak ktoś miał z tobą do czynienia w realu, to wie, że to ściema – zadufana w sobie, zarozumiała, gruba s*cz, która ma więcej kompleksów niż kilogramów" – wyliczała w wiadomościach agresorka.

Aktorka również zaznaczyła, że jej cierpliwość dobiegła końca i zgłosiła sprawę na policję. "Moja cierpliwość już się kończy, ale policja może będzie mieć jej więcej. Na szczęście wśród znajomych nie mam takiej patologii" – dodała.

Cała sytuacja ubawiła Romanowską po pachy, co pokazała w kolejnej relacji. Stwierdziła, że z wrażenia opluła aż telefon. "To jest niewiarygodne... tak sobie myślę, że może Monika potrzebuje pomocy, może to jest ciężko zaburzona osoba, może lekarz by się tu przydał, może jakiś specjalista" – przyznała. Aktorka również zaznaczyła, że jej cierpliwość dobiegła końca i zgłosiła sprawę na policję.