Kuriozalny materiał "Wiadomości" TVP. Jako ekspert wystąpił... Łukasz Mejza

Rafał Badowski
12 października 2022, 08:00 • 1 minuta czytania
Łukasz Mejza wystąpił w "Wiadomościach" jako ekspert komentujący... konflikt w Radzie Polityki Pieniężnej. Wpisał się w narrację TVP o tym, że winę za kryzys gospodarczy w Polsce ponosi opozycja oraz "putinflacja".
Łukasz Mejza wystąpił w "Wiadomościach" jako ekspert komentujący walkę rządu z inflacją. Fot. Screen / TVP Info

Jak informowaliśmy inflacja w Polsce bije kolejne niechlubne rekordy. We wrześniu wzrost cen wyniósł aż 17,2 proc., co jest najwyższym wynikiem od 25 lat. Wzrosty cen podstawowych produktów są jeszcze bardziej odczuwalne. Wystarczy powiedzieć, że w ciągu roku cukier podrożał o 100 proc., masło o 50 proc., a olej o 61 proc.


Przy ulicy Woronicza zapewne doskonale zdają sobie sprawę z tego, co to oznacza dla kieszeni przeciętnie zarabiających Polek i Polaków oraz jaka może być ich złość na rząd PiS przy codziennych zakupach.

I widać to w materiałach emitowanych w "Wiadomościach". Pracownicy TVP dokładają wszelkich starań, by "wyjaśnić" Polakom, że szalejąca drożyzna nie jest winą rządu PiS, a złej opozycji i Putina.

W tym duchu powstał materiał pod tytułem "Stanowcza walka rządu z putinflacją". Jeden z wątków tego nagrania, które bierze w obronę rząd w kontekście kryzysu gospodarczego, dotyczył konfliktu w Radzie Polityki Pieniężnej.

W środę prof. Joanna Tyrowicz, która do RPP weszła z ramienia Senatu, opublikowała swój własny, alternatywny komunikat po posiedzeniu Rady, odmienny od oficjalnego.

Tyrowicz znana była wcześniej między innymi z otwartej krytyki Adama Glapińskiego. Oceniła na przykład w TVN24, że wiarygodność szefa banku centralnego jest "znikoma". Jej zdaniem "nikt mu w nic nie wierzy".

Mówiąc o konflikcie w RPP dziennikarz "Wiadomości" TVP ocenił w materiale, że "powołani przez opozycję członkowie Rady Polityki Pieniężnej zdecydowali się na bezprecedensowe działania". Padły słowa o komunikacie autorstwa Joanny Tyrowicz.  – Z kolei Przemysław Litwiniuk w mediach krytykował obecne w NBP procedury – relacjonował reporter.

I wtedy w roli komentatora pojawił się nie kto inny jak Łukasz Mejza. – Jak widać, opozycyjny koń trojański w Radzie Polityki Pieniężnej daje o sobie znać. Opozycyjni nominaci w czasie trwania gospodarczego, międzynarodowego sztormu, nie tyle chybotają tą polską łódką, ile ją wręcz wywracają – tłumaczył były wiceminister sportu.

Kim jest Łukasz Mejza?

Łukasz Mejza to były wiceminister sportu. Stanowisko w rządzie PiS stracił po opisaniu działalności założonej przez niego spółki. Został powołany na wiceministra sportu i turystyki 27 października 2021 roku. Bardzo szybko na jaw zaczęły wychodzić kolejne skandale związane z politykiem Partii Republikańskiej. Do najgłośniejszych należał ten ze spółką Mejzy Vinci NeoClinicktóra oferowała leczenie poważnych chorób metodą uznawaną za niesprawdzoną i niebezpieczną – za samo rozpoczęcie terapii firma pobierała 80 tys. dolarów. Gdy sprawa ujrzała światło dzienne, Mejza zorganizował konferencję prasową, podczas której jego wspólnik Tomasz Guzowski.

Przekonywał, że eksperymentalna terapia mu pomogła. Zastanawiające było jednak to, że jeszcze miesiąc wcześniej w rozmowie z Wirtualną Polską twierdził, że "Mejza mu nie pomógł". Odżegnywał się też od jego działalności politycznej.

Po serii kompromitujących materiałów opisujących jego działalność Mejza podał się do dymisji, mówiąc "odchodzę z podniesionym czołem".