"The Last of Us" najlepiej ocenianym serialem w historii. Pokonał m.in. "Breaking Bad"

Bartosz Godziński
17 stycznia 2023, 14:40 • 1 minuta czytania
"The Last of Us" już po pierwszym odcinku wskoczyło na sam szczyt listy najlepiej ocenianych seriali serwisu IMDb. Tym samym serial zdetronizował króla telewizji - "Breaking Bad". Wszystko może się zmienić po premierze kolejnych odcinków nowego hitu HBO Max, ale już teraz możemy śmiało pisać, że to będzie nie tylko jeden z najlepszych seriali tego roku, ale i dekady, wieku itd.
Wystarczył jeden odcinek "The Last of Us", by prześcignąć "Breaking Bad" Fot. "The Last of Us" / "Breaking Bad"

Spora część mediów społecznościowych po premierze pierwszego odcinka "The Last of Us" została zdominowana zachwytami nad serialem. Nie da się ukryć, że pilot jest nakręcony perfekcyjnie, co przełożyło się na tak wysokie oceny.

Pokazuje wybuch epidemii grzyba, który zamienia ludzi w zombie, niczym w rasowym kinie katastroficznym. Ma kadry żywcem wyjęte z gry, a także niespodziewane (dla widzów, którzy nie grali w oryginał) i łamiące serca zwroty akcji. Całość dodatkowo trwa grubo ponad godzinę - jak pełnoprawny film.

Również główni aktorzy zostali dobrani idealnie, a właśnie wobec nich były największe obawy. Pedro Pascal jako Joel jest doskonały. Bella Ramsey spotyka się z hejtem, bo nie wygląda identycznie jak Ellie z gry z 2013 roku. To szczegół, a nastoletnia gwiazda zdecydowanie nadrabia swoją grą aktorską i w kolejnych odcinkach przekonacie się (ja już widziałem), że osoby odpowiedzialne za casting serio miały rację.

Są też nieliczne głosy krytyki, że córka Joela, Sarah, w grze była biała, a w serialu jest czarnoskóra. Takie zarzuty w takich wypadkach zawsze się pojawiają, ale nie ukrywajmy - to nie ma kompletnego znaczenia dla fabuły.

Szczególnie, że wcielająca się w nią aktorka Nico Parker zagrała bezbłędnie. Co ciekawe, Pedro Pascal jest Latynosem (pochodzi z Chile), choć Joel był w grze białym facetem, ale nikt się tego już tak nie czepia. Jak widać, hejterzy mają podwójne standardy.

Najlepsze seriale wszech czasów. "The Last of Us" właśnie przegoniło "Breaking Bad"

Hejterów nie jest wielu, co widać po ocenach na IMDb. "The Last of Us" prześcignęło "Breaking Bad" (biorąc pod uwagę liczbę użytkowników, bo są i seriale 10/10, które oceniła garstka osób, więc nie jest to miarodajne). Przez moment nawet miało 9,6/10 (w dniu premiery - tutaj znajdziemy screen), ale najwyraźniej później więcej osób zobaczyło serial i nie było tak hojnych w dawaniu "dyszki" lub... fanatycy "Breaking Bad" zaczęli dawać niskie noty.

Niemniej jednak oba seriale są niby ex aequo.Możliwe, że serwis ustawia produkcje na podstawie najwyższych ocen. W tym momencie "The Last of Us" ma 74 proc. ocen 10/10, a "Breaking Bad" 66,7 proc. Walka trwa. Dodajmy, że sam pilot "The Last of Us" ma ocenę 9,4, a w przypadku "BB" - 9,0.

Po premierze całego sezonu nowego serialu HBO Max szczyt listy może zmienić, ale nie będzie to drastyczne przetasowanie i "The Last of Us" raczej nie wyleci z TOP 10, a może i nawet z podium (nie dam sobie ręki uciąć, jak będzie po 2. sezonie - osoby, które grały w drugą część gry wiedzą, o czym piszę).

Świadczą o tym, chociażby opinie krytyków, którzy widzieli całość. W serwisie Rotten Tomatoes 99 procent ze 101 recenzji pierwszego sezonu jest pozytywnych.