Magdalena Filiks zabrała głos po śmierci syna. W tle ataki ze strony TVP

Natalia Kamińska
08 marca 2023, 22:08 • 1 minuta czytania
Syn posłanki Platformy Obywatelskiej popełnił samobójstwo dwa miesiące po tym, jak naczelny Radia Szczecin opublikował dane, który pozwoliły na zidentyfikowanie ofiar pedofila. Teraz media publiczne próbują przerzucić winę za to, co się stało na Platformę, w tym polityka PO Piotra Borysa. Do sprawy, pierwszy raz od przekazania informacji o śmierci syna, odniosła się sama Filiks.
Magdalena Filiks Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER

Magdalena Filiks reaguje na ataki wobec Piotra Borysa ze strony TVP Info

"Poseł Piotr Borys dzień po publikacji przez rządowe media danych mojego syna zadzwonił do nas z propozycją pomocy i zorganizował Mikołajowi dwugodzinną, zdalną sesję z panią psycholog. Piotrze, bardzo Ci dziękuję za twoją empatię i wrażliwość i za pomoc jakiej nam udzieliłeś" – napisała posłanka PO Magdalena Filiks.


Polityczka odniosła się także od wpisu internauty, że nie powinna tego teraz czytać, a spróbować odpocząć. "Nie czytam, dostałam informacje, że hieny atakują Piotra, a to właśnie Piotr nam pomógł natychmiast całym sercem. Piotr ma 4 dzieci. Nie mogę zostać obojętna na hejt na niego i jego rodzinę. On dał nam wsparcie i dziś sam jest ofiarą. Właśnie on - najmocniej mnie wtedy wsparł" – doprecyzowała Filiks.

Borys: Modlimy się za Mikołaja. Dobro i prawda zawsze zwycięży

Za te słowa już podziękował jej Piotr Borys. Dziękuję Magdalena. Jesteśmy z Tobą i Twoimi córkami. Modlimy się za Mikołaja. Dobro i prawda zawsze zwycięży" – napisał atakowany przez rządowe media polityk Platformy.

Jemu także odpowiedziała posłanka. "Zawsze Ci będę wdzięczna. Mikołaj tez był wtedy. Mimo tego, co dziś dzieje się w moim sercu i moim domu nie zgadzam się, żebyś cierpiał z powodu hejtu, bo to właśnie Ty otoczyłeś nas wtedy opieką. W tym trudnym czasie stałeś się dla mnie przyjacielem i wsparciem. Dziękuję" – napisała.

Media prorządowe chciały uderzyć w PO

We wtorek odbył się pogrzeb Mikołaja Filiksa, który popełnił samobójstwo dwa miesiące po tym, jak naczelny Radia Szczecin Tomasz Duklanowski w swoim materiale zamieścił informacje, które mogły wskazywać na to, iż to syn Małgorzaty Fililks był ofiarą pedofila. Ten temat szybko podchwyciło TVP Info, które chciało tak uderzyć w PO. Narracja była taka: Filiks nie nagłośniła procesu Krzysztofa F., bo nie chciała zaszkodzić swojej partii.

Z kolei w dniu pogrzebu syna polityczki na pasku informacyjnym TVP Info można było przeczytać m.in.: "Politycy Platformy odpowiedzialni za śmierć dziecka", "Piotr Borys z Platformy Obywatelskiej ujawnił informacje pozwalające na identyfikację ofiar pedofila" czy "Mikołaj Filiks nie żyje z powodu działań polityków Platformy Obywatelskiej".

Padły też oskarżenia względem posła Platformy Obywatelskiej Piotra Borysa. Marek Król, publicysta i były redaktor naczelny tygodnika "Wprost", który w programie wypowiadał się z pozycji eksperta, oświadczył, że to Platforma Obywatelska przyczyniła się do śmierci dziecka.

Borys zapowiedział kroki prawne przeciwko TVP

Co ważne, Piotr Borys zapowiedział kroki prawne przeciwko TVP. Wniesie prywatny akt oskarżenia. – To, co robi dziś TVP Info, pokazuje, że ta telewizja powinna zostać jak najszybciej zlikwidowana, zanim nienawiścią i ściekiem dosięgnie kolejne osoby – mówił Borys portalowi Wirtualna Polska. I dodał: "Ta telewizja napędza hejt i żeruje na krzywdzie innych. Jej pracownicy są w stanie zniszczyć każdego, dlatego nie można pozwolić, by ta telewizja dalej w takiej formule funkcjonowała. Nie możemy pozwolić, by po tym, jak zaszczuto Magdę i jej syna, hejt zabijał kolejne osoby".

Dodajmy, że prokuratura w Szczecinie wszczęła postępowanie w sprawie śmierci syna Magdaleny Filiks. Wcześniej informowano, że chodzi o czyn z artykułu 151 kodeksu karnego, dotyczącego doprowadzenia do samobójstwa. Obecnie, jak podaje TVN 24, śledczy nie udzielają już żadnych konkretnych informacji w tej kwestii.