PiS twierdzi, że Weber "ingeruje w proces wyborczy". A czym jest to, co o nich mówi Meloni?

Natalia Kamińska
11 sierpnia 2023, 22:07 • 1 minuta czytania
PiS od kilku dni przekonuje, że szef Europejskiej Partii Ludowej Manfred Weber chce "wpłynąć na wynik wyborów w Polsce". Niemiecki polityk o niczym takim oczywiście nie mówił, nazwał tylko partie takie jak AfD i PiS "przeciwnikami" chadecji. Skoro jednak to ma być ingerencja proces wyborczy, to czym było zachowanie premierki Włoch Giorgi Meloni podczas niedawnej wizyty w Warszawie...?
PiS oburza się na słowa Manfreda Webera. Ale nie protestował wobec poparcia premierki Włoch. Fot. Piotr Molecki/East News

Politycy PiS przedstawiają od kilku dni zmanipulowaną wersję wypowiedzi szefa Europejskiej Partii Ludowej Manfreda Webera. Premier Mateusz Morawiecki wezwał go nawet do debaty i wystosował specjalne zaproszenie w tej sprawie.


Taka debata oczywiście się nie odbędzie. Z informacji "Politico" wynika, że lider EPL odrzucił szybko zaproszenie polskiego premiera. PiS jednak brnie dalej w tę farsę. Z tego względu temat rzekomych zamiarów Webera politycy związani z rządem poruszają przy każdej możliwej okazji.

PiS nie odpuszcza ws. Webera, ale zapomina o słowach Meloni

– Myślę, że słyszeliśmy wszyscy wypowiedź szefa Europejskiej Partii Ludowej, jednego z najważniejszych polityków, nie tylko w Niemczech, ale w Europie Manfreda Webera, sojusznika politycznego Donalda Tuska, PO. To nie są jakieś spiskowe teorie. Oni są w jednej organizacji partyjnej. I jeśli on mówi, że PiS jest przeciwnikiem, czy wrogiem, że należy go ze wszelkich sił zwalczać, to jest to ingerencja w proces wyborczy – mówił w piątek wiceszef MSZ Paweł Jabłoński w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

I dalej wygłosił wywód w tej kwestii: – Co innego jeżeli wspiera się swoich sojuszników, to jest rzecz normalna. Nie ma tu nikt do nikogo o to pretensji. Ale jeśli mówi w ten sposób i zamierza atakować polski rząd, który jest demokratycznie wybrany, to niestety potwierdza się to, że cała ta kampania nienawiści, te brutalne ataki, jakie na Polskę mają miejsce pod pretekstem różnych, rzekomo naruszanych zasad praworządności, to są tylko preteksty.

– Przyczyny są polityczne, przyczyna jest taka, że po prostu partii w Niemczech, nie podoba się to jaka partia rządzi w Polsce – podsumował.

PiS zapomina o bezprecedensowym poparciu od premierki Włoch

Tymczasem nie tak dawno to PiS... otrzymał jednoznaczną deklarację poparcia od premierki Włoch Giorgi Meloni. Polityczka podczas niedawnej wizyty w Warszawie otwarcie stwierdziła, że Włochom "bardzo zależy", aby Polacy przez kolejne lata pozostali pod rządami PiS.

W tych słowach Nowogrodzka oczywiście nie dostrzegła nic niewłaściwego, a przecież słowa włoskiej polityczki były bezprecedensowe. I one – w przeciwieństwie do zamanipulowanej narracji PiS o Weberze – padły naprawdę w takiej formie i z takim przesłaniem.

Nam bardzo zależy, jest kwestią podstawową, aby i PiS i premier Mateusz Morawiecki nadal stali na czele tego kraju, ponieważ jest to w dobrym interesie nie tylko naszej rodziny politycznej, ale też w interesie całej Europy – powiedziała Meloni na początku lipca.