Już trwają nieoficjalne rozmowy ws. koalicji. Ujawniono, jakiego stanowiska chce PSL

Natalia Kamińska
17 października 2023, 08:02 • 1 minuta czytania
Opozycja zdobyła w wyborach parlamentarnych większość, aby utworzyć rząd. Kto jednak będzie premierem i jakie oczekiwania ws. stanowisk w rządzie ma PSL, czyli jeden z koalicjantów Trzeciej Drogi? Media ujawniają nieoficjalne informacje.
Wybory 2023. Ujawniono, jakie stanowiska chce PSL. Fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Jak podaje Onet, nie jest jasne, czy we wtorek lider PO zabierze głos. – Zobaczymy. Na razie nie potwierdzamy żadnych wystąpień ani żadnych spotkań. Czekamy na oficjalne wyniki – przekazał jeden ze współpracowników przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.


PSL ma chcieć stanowiska Marszałka Sejmu

Donald Tusk będzie najpewniej premierem. Kamil Dziubka z Onetu pisze również, iż "nie jest jasne, jaki wariant zostanie wybrany w przypadku obsady stanowiska Marszałka Sejmu". Z informacji portalu wynika, że to stanowisko interesuje PSL, ale w KO mają pojawiać się głosy przeciwko takiej decyzji.

Onet dowiedział się również, że stanowisko marszałkini Senatu Donald Tusk obiecał Małgorzacie Kidawie-Błońskiej jeszcze przed wyborami.

Z kolei w poniedziałek lider Polska 2050 w "Kropce nad i" TVN24 mówił też o tym, kto może zostać premierem, jeśli opozycja utworzy rząd.

– Siły demokratycznej opozycji na moment mojego wyjścia z biura notowały przewagę około trzech milionów głosów nad PiS-em. To duża przewaga. Największa jest Platforma Obywatelska i rozumiem, że gospodarzem procesu rozmów o tym, kto ma być premierem będzie, zgodnie ze zwyczajem i tradycją, szef największej partii po tej stronie – mówił.

Jak dodał, "od jutra, od ogłoszenia oficjalnych wyników, zaczną się rozmowy i konsultacje". – My mówiliśmy już wielokrotnie jako Polska 2050, że jesteśmy gotowi w tym rządzie wziąć współodpowiedzialność za takie resorty jak obrona, jak klimat i energia, szalenie dla nas ważna, jak edukacja – poinformował.

Duda wreszcie zabrał głos ws. wyborów

Także w poniedziałek prezydent Andrzej Duda skomentował wreszcie wyniki wyborów parlamentarnych. Głowa państwa podziękowała wyborcom za wysoką frekwencję i mówiła o "wielkim sukcesie polskiej demokracji".

– Wiem, że były osoby, które czekały w kolejkach do późnych godzin nocnych. Dziękuję za to – powiedział prezydent. – Jestem ogromnie wdzięczny – dodał.

Duda zwrócił też uwagę na wysoką frekwencję – najwyższą od 1989 roku. – Wczoraj pokazaliśmy, że odpowiedzialnie bierzemy sprawy w swoje ręce. Ta frekwencja wynosząca niemal 73 proc. to fantastyczny wynik – zachwycał się Duda. – Demokracja w Polsce jest stabilna. Cieszę się ogromnie – podsumował.

Przypomnijmy, że w naszym kraju to prezydent powołuje premiera. Następnie premier, w ciągu 14 dni od dnia powołania przez prezydenta, przedstawia Sejmowi program działania Rady Ministrów (tzw. exposé) z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania. W przypadku nieudzielenia mu wotum zaufania, Sejm sam wybiera premiera oraz ministrów. W przypadku tym wyborów głos będzie miała opozycja.