Posłanka PiS straciła nerwy przez Wita z TVN24. "Jestem poseł!"

Natalia Kamińska
15 listopada 2023, 15:43 • 1 minuta czytania
Radomir Wit z TVN24 nie ma ostatnio szczęścia do polityków PiS. W ostatnich dniach doszło między nim a Piotrem Glińskim do spięcia ws. standardów dziennikarstwa. W środę z kolei ws. form języka polskiego pouczała go posłanka PiS Anna Kwiecień.
Posłanka PiS straciła nerwy przez Wita z TVN24. Poszło o to, jak ją nazwał. Fot. Pawel Wodzynski/East News

Posłanka PiS straciła nerwy przez Wita z TVN24. Poszło o to, jak ją nazwał

– Dzień dobry. Pani posłanko chciałem podpytać – zwrócił się do Anny Kwiecień z PiS Radomir Wit. – Jezus... z tą panią posłanką.. .błagam. Jestem panią poseł. Tak jest w regulaminie – przerwała mu.


– Dobrze. Pani poseł. Dlaczego na ostatniej prostej podejmują Państwo jeszcze decyzje ws. nominacji na różne ważne stanowiska w administracji publicznej – chciał się dowiedzieć dziennikarz TVN24.

Kwiecień nie bardzo chciała rozmawiać, kiedy Wit doprecyzował, że chodzi mu o nowe stanowisko dla Piotra Patkowski, który został prezesem Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego. Były wiceminister finansów zastąpi Marcina Obronieckiego.

– Rząd funkcjonuje. Rząd pracuje i ma takie pełne prawo – stwierdziła krótko Kwiecień. Jak dodała, tak było też za poprzednich rządów.

Feminatywów nie lubi też Elżbieta Witek z PiS. Po tym jak w poniedziałek na nowego marszałka Sejmu wybrano Szymona Hołownię, o komentarz w tej sprawie zapytano właśnie Witek, które przegrała głosowanie.

Polityczki z PiS nie lubią feminatywów

– Najważniejsi dla mnie są wyborcy i zawsze byli, oni ocenili moją pracę. To dla mnie największa gratyfikacja. Startowałam w wyborach, ubiegając się o mandat posła i wyborcy mi to zapewnili – stwierdziła w odpowiedzi na pytanie dziennikarki TVN24.

Na pytanie, jak się czuje po wyniku głosowania, Elżbieta Witek odpowiedziała: – (Czuję się – red.) normalnie, dobrze. A jak mam się czuć? Wybrali mnie na posła – rzuciła.

Na stwierdzenie dziennikarki, że nadal jest kandydatką na wicemarszałkinę Sejmu, Witek odpowiedziała już oburzona. – Proszę nie używać wobec mnie wicemarszałkinią – stwierdziła.

Można się domyślić, że Witek nie chodziło o sens pytania, a o sam fakt użycia feminatywu zamiast męskiej formy. Dalej bowiem dziennikarka zapytała, czy PiS wyobraża sobie nie mieć "wicemarszałka". Elżbieta Witek już nie odpowiedziała na to pytanie.

Wit nie ma szczęścia do rozmów z politykami PiS

Wracając jednak jeszcze do Wita, to pomiędzy odchodzącym ministrem kultury Piotrem Glińskim a dziennikarzem doszło do spięcia w pierwszym dniu Sejmu. Dziennikarz TVN24 stwierdził, że "kończy się czas obrażania dziennikarzy". "Obóz odchodzącej władzy nadal nie zrozumiał, dlaczego jest obozem odchodzącej władzy. Pokora i umiar to owszem, ale nie po stronie PiS" – napisał w poniedziałek mediach społecznościowych.

We wtorek dziennikarz doczekał się odpowiedzi Glińskiego. "Pan z TVN, instytucji zakładanej przez współpracowników zbrodniczej SB PRL, znowu insynuuje. Odmowa kontaktu z postkomunistyczną propagandą to standard, który powinien obowiązywać w wolnej Polsce, tym bardziej, że przez 8 lat ludzie TVN nieustannie manipulowali inf. dot. MKiDN" – czytamy w jego wpisie (pisownia oryginalna).