Twórcy "Diuny 2" wyjaśnili, jak nakręcili tę efektowną scenę. Kostiumograf łapał się za głowę

Zuzanna Tomaszewicz
06 marca 2024, 12:08 • 1 minuta czytania
"Diuna: Część 2" Denisa Villeneuve'a jest bez wątpienia arcydziełem kinematografii. Potwierdza to choćby sposób, w jaki nakręcono walkę Feyda-Rauthy Harkonnena w galaktycznym Koloseum na planecie Giedi Prime. By osiągnąć efekt lśniącej czerni i bieli, twórcy nakręcili tę sekwencję w podczerwieni, co niestety przyprawiło kostiumografkę o zawrót głowy.
Jedna ze scen z Austinem Butlerem w "Diunie 2" była kręcona w podczerwieni. Fot. kadr z filmu "Diuna: Część 2"

Scena walki Feyda w "Diunie 2" została nakręcona w podczerwieni

Od dawna wiadomo, że Denis Villeneuve woli praktyczne efekty specjalne od CGI, a najnowszym tego przykładem jest "Diuna: Część 2". Fabuła filmu rozgrywa się przede wszystkim na pustynnej planecie Arrakis, ale od czasu do czasu zaskakuje widza zupełnie innym podejściem do scenografii - zwłaszcza gdy w grę wchodzi kontrastujący z krainą przyprawy i Fremenami ród Harkonnenów.


W kontynuacji "Diuny" z 2021 roku widzimy zachwycającą scenę walki na gladiatorskiej arenie, w której uczestniczy bratanek barona Władimira Harkonnena - Feyd-Rautha Harkonnen (w tej roli Austin Butler z "Elvisa"). Całość przedstawiono w czerni i bieli. Decyzja ta była podyktowana m.in. faktem, że sekwencja rozgrywa się na planecie Giedi Prime, która jest skąpana w świetle Czarnego Słońca.

Jak donosi amerykański tygodnik "Variety", pomysł na monochromatyczność Giedi Prime wyszedł od reżysera "Diuny", który zwrócił się z prośbą do operatora Greiga Frasera, by urzeczywistnił jego wizję.

Fracer nakręcił więc całą scenę w czarno-białej podczerwieni. Tę samą technikę wykorzystał przy pracy nad "Wrogiem numer jeden" w 2012 roku i "Łotrze 1" w 2016 roku.

– (Przyp. red - Villeneuve) zwrócił się do mnie: "Nie możemy zrobić sceny walk gladiatorów w zwykłym piasku, bo nie chcę, by wyglądała tak, jakby rozgrywała się na Arrakis. A co powiesz na czerń i biel?" – wspominał operator.

Reżyser wyraził więc zgodę na to, by nakręcić scenę na Giedi Prime kamerą Alexa LF z podczerwienią. Niestety pomysł Frasera narobił wielu kłopotów kostiumografowi Jacqueline West.

– Nie wiedziałam, że niektóre tkaniny (przyp. red. w podczerwieni) natychmiast zmieniają kolor na biały – stwierdziła w rozmowie z "Variety", podkreślając, że sztandarowym odcieniem rodu Harkonnenów jest czerń. – Musieliśmy przeprowadzić wiele testów z kamerą, aby upewnić się, że wszyscy - łącznie z Feydem - będą ubrani na czarno – wyjaśniła

Warto nadmienić, że przy tworzeniu kostiumów dla Feyda-Rauthy West inspirowała się szwajcarskim malarzem HR Gigerem, którego nazywa się ojcem Ksenomorfa z filmu "Obcy". – Użyłem projektów w stylu Gigera z tłoczoną skórą i wzięłam także pod uwagę średniowieczną sztukę - zwłaszcza styl rycerzy – dodała.

Austin Butler zaimprowizował scenę pocałunku w "Diunie: Części 2"

Feyd-Rautha to nowa twarz w kinowym uniwersum "Diuny", która dołączyła do obsady barwnych postaci w drugiej części serii Denisa Villeneuve'a. W roli nieobliczalnego faworyta samego barona Władimira Harkonnena (Stellan Skarsgård) obsadzono utalentowanego Austina Butlera ("Władcy przestworzy" i "Pewnego razu... w Hollywood").

W wywiadzie z "Access Hollywood" Butler powiedział, że zaimprowizował w filmie scenę pocałunku ze Skarsgårdem. W kontynuacji "Diuny" widzimy, jak baron całuje w usta Feyda-Rauthę. Po chwili ten młodszy odpłaca się wujkowi tym samym - tyle że całuje go jeszcze mocniej.

Czytaj także: https://natemat.pl/543992,anya-taylor-joy-w-diunie-2-kogo-gra-jej-role-trzymano-w-tajemnicy