Tematem dnia są doradcy ministra spraw wewnętrznych. Jeden z nich jest młody, z czego parę redakcji wyciągnęło wniosek, że musi być matołkiem. Wniosek jest przykry dla piszących, bo kilku nie ma zapewne więcej lat niż oskarżony 21 latek. Wniosek jest też niezbyt mądry, bo mam kilka przykładów wskazujących, że w tym wieku można być nie tylko całkiem niezłym, ale nawet dużo lepszym niż ludzie dookoła.
REKLAMA
Pierwszy przykład to agencja reklamowa DDB. Agencja roku według Media&Marketing Polska. DDB to poważni ludzie (polecam wywiad z Pawłem Kastorym), poważni klienci i poważne budżety.
Kto jest szefem DDC Media, czyli komórki zajmującej się planowaniem mediów i performancem? 22 latek. Przy okazji, jak słyszałem, doradza on zarządowi firmy w dziedzinie nowych mediów. O tym 22 latku sporo się na rynku mówi. Zapytałem więc jednego z pracowników DDB, dlaczego tak odpowiedzialną robotę dali komuś tak młodemu. Dostałem taką odpowiedź: Uważam że zwłaszcza w świecie nowych mediów i społeczności warto słuchać ludzi młodych dla których ten świat jest czymś zastanym w dzieciństwie i oczywistym a nie światem który się pojawił w życiu jak się było na studiach, jak w moim przypadku.
No właśnie. Nie znam 21 latka, którego zatrudnił szef MSW, może ten człowiek nie ma imponującego życiorysu, ale może ma dużo do powiedzenia i ciekawe pomysły. Nie wykluczałbym go na starcie, jak dziś niektórzy robią.
I na koniec.
Ile lat miał Zuckerberg jak tworzył Facebooka? 20.
Ile lat miał Popowicz jak robił Naszą Klasę? 22.
Ile lat miał Głuszczenko, jak stworzył Kwejka? 25.
Ile lat miał Popowicz jak robił Naszą Klasę? 22.
Ile lat miał Głuszczenko, jak stworzył Kwejka? 25.
Nie twierdzę, że doradca w MSW jest geniuszem. Twierdzę, że 21 latków nie można na starcie skreślać.
