"Nawet zimą kosimy trawę". W Uniejowie – jak w Islandii. Minister Szyszko chce powtórzyć sukces tych term

Minister Jan Szyszko zapowiedział, że rząd stawia na geotermię. W Uniejowie korzystają z niej od lat. Ostrzegają, aby minister ostrożnie dziurawił Polskę w poszukiwaniu gorących źródeł.
Minister Jan Szyszko zapowiedział, że rząd stawia na geotermię. W Uniejowie korzystają z niej od lat. Ostrzegają, aby minister ostrożnie dziurawił Polskę w poszukiwaniu gorących źródeł. Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta
Przed laty to był szalony pomysł i przy tak małym budżecie ryzykowny. Teraz Uniejów jest przykładem, że nowatorstwo popłaca. Kiedyś senne miasteczko nad Wartą, dziś – dzięki zainwestowaniu w geotermię – przeżywa najazd turystów i szukających pracy. Co więcej, wkrótce jego mieszkańcy będą mieli dodatkowy kran przy wannie, aby zażyć kąpieli w gorącej, leczniczej wodzie. Burmistrz Uniejowa: "To, co osiągnęliśmy, zawdzięczamy tylko sobie. Nie mieliśmy rządowej pomocy".

Zmusił ich do tego smog?
Minister Szyszko, podobnie jak słynny redemptorysta o. Rydzyk, stawia na podziemne gorące wody. Na niedawnej konferencji w Sejmie oświadczył: "Geotermia jest ponownie priorytetem rządu".
Minister tym stwierdzeniem Ameryki nie odkrył, a ojcu Tadeuszowi Rydzykowi inwestowanie w geotermię nie wyszło zbyt dobrze. Jeśli ktoś może przypisać sobie nowatorstwo i odwagę, to władze zaledwie 8-tysięcznej gminy Uniejów. Samo miasteczko liczy 3 tys. mieszkańców! Odnieśli sukces. – Nie! Żaden sukces! Jesteśmy cały czas na początku drogi – przekonuje burmistrz, Józef Kaczmarek

Kiedyś pastwisko teraz termy
Sukces, do którego nie chce się przyznać burmistrz, najlepiej widać z mostu na Warcie. Przed laty na zachód roztaczał się widok na łąki. Od zamku arcybiskupów, ku Spycimierzowi bezkresna przestrzeń, zmącona jedynie łaciatymi stadkami krów. Teraz wyrasta tam kompleks term i zatłoczone parkingi, a w sezonie ogon kolejki chętnych do wejścia.
Pod Uniejowem na głębokości 2 km woda ma temperaturę ponad 60 stopni. Władze postanowiły wykorzystać ten atut, chociaż na sam odwiert musiały wydać blisko kilkanaście milionów złotych. – Początki nie były łatwe. Nierzadko słyszeliśmy nieprzychylne komentarze. Miałem niewielki budżet, 10-milionowy, i żadnej dotacji rządowej z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Przez te lata udało się wykonać inwestycje na ponad 300 mln złotych. Trzeba było się trochę nagimnastykować – przyznaje Kaczmarek.

Moze nie jest to Poprad czy Budapeszt, ale bardzo mi sie podobalo. Francuskie termy np. w Pau moga sie od nas uczyc!...

Opublikowany przez Mariola Typiak na 6 lutego 2017
Islandia może zazdrościć
Na basenach z ciepłą wodą nie skończyła się w Uniejowie inwencja wykorzystania podziemnego bogactwa. Powstała elektrociepłownia, z której prąd płynie do miejskich instytucji. Natomiast dzięki ciepłowniczej sieci, uniejowskie kominy przestały kopcić. – Nasz stadion ma podgrzewaną murawę. Nawet zimą kosimy trawę – śmieje się Kaczmarek.

Nasze boiska nawet w czasie opadów śniegu są w doskonałej formie :)

Opublikowany przez Termy Uniejów na 13 lutego 2017
Podgrzewana murawa nie jest fanaberią. Dzięki niej na stadion przyjeżdżają drużyny z innych regionów. Kolejny pomysł też wydaje się ekscentryczny. Powstaje osiedle domów, w których nad wannami będzie dodatkowy kran. Poleci z nich termalna woda. Pomysłu może pozazdrościć Islandia. Kraj gejzerów słynie z wykorzystania podziemnych, gorących wód. Jego stolica w 87 proc. jest ogrzewana w ten sposób.

Chętnych na mieszkania z atrakcyjną łazienką w Uniejowie jest wielu, bowiem tutejsza woda ma dodatkowo lecznicze właściwości. Zawiera nawet więcej jodu niż nadmorskie powietrze. Dlatego też powstały tężnie. Wkrótce nastąpi rozbudowa term. Prywatny inwestor wykłada 100 mln zł. Pomysł władz Uniejowa przyniósł ważniejsze efekty niż szklane budynki term. – Gdy zaczynaliśmy, dysponowałem budżetem ok. 10 mln złotych. Teraz mamy 23 mln. To nie jest efekt tylko napływu firm. Wraz z geotermią wyzwoliła się w ludziach przedsiębiorczość – komentuje Kaczmarek

Uznałem, że warto w Uniejowie
Pokoje gościnne "Amarylis" położone są daleko od term, przy wylocie na Koło. Kiedyś to był budynek gospodarczy. – Po co miał stać pusty? Razem z mężem wyremontowaliśmy i oferujemy pokoje – opowiada właścicielka Elżbieta Janiak. Przyznaje, że w sezonie Uniejów przeżywa najazd. – Uniejów teraz, a przed 20 laty, to nie ma porównania – komentuje. Dotychczas z tego miasteczka młodzi wyjeżdżali. Zdaniem Janiak, teraz pracy nie brakuje. – Nawet w termach poszukują kelnerek – dodaje.
Przykładem przyjezdnego za pracą jest Marcin (imię zmienione – przyp. red.), który od roku prowadzi gościniec w południowym rejonie miasteczka. – Jestem z Łodzi. Uznałem, że warto. Gości nam nie brakuje. A w sezonie mamy oblężenie – tłumaczy. W Uniejowie ludzie chcą działać. Jedną z organizacji, która powstała w ostatnim czasie, jest Uniejowskie Stowarzyszenie Aktywni. Jego szef Piotr Kozłowski pochodzi ze wsi pod Uniejowem. – Gdy władze zaczęły inwestycje, to były głosy niezadowolenia, że wszystkie środki przeznaczone są na Uniejów. Widać, że to miało jednak sens. Teraz wszystkie miejscowości ciągną profity z term. Nie chodzi tylko o ulgowe wejścia i koncerty, bo wiele gwiazd do nas przyjeżdża. Jest po prostu więcej środków na działalność, otrzymują je organizacje czy też sołtysi – uważa Kozłowski.

Tymi pomysłami podziurawią Polskę
Czy uniejowski sukces powtórzy minister Szyszko? Szef resortu środowiska chce, aby w Polsce wiercono w poszukiwaniu gorących źródeł. Burmistrz Uniejowa ostrożnie ocenia zakusy Szyszki. – Złoża mają do siebie to, że mogą nie nadawać się do masowego wykorzystania. Przykładów nieudanych inwestycji, odwiertów, nie brakuje w Polsce – komentuje Józef Kaczmarek. Tymczasem, jeśli dojdzie do realizacji innego pomysłu Prawa i Sprawiedliwości, to Uniejów może dużo stracić. Zgodnie z ustawą, nad którą pracują posłowie, szefowie samorządów nie będą mogli rządzić dłużej niż dwie kadencje. – Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Włodarze, którzy będą mieli świadomość, że rządzą krótko, nie będą myśleli długoplanowo. Będą liczyły się doraźne. Nasz mógł osiągnąć tak wiele, bo realizację celu rozłożył na wiele lat. Myślę, że brak Kaczmarka były szkodliwy dla Uniejowa – kwituje Mirosław Madajski, radny z Uniejowa.

Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...