Stanisław Pięta z PiS mówi, że Rafalala "próbuje zareklamować swoje usługi".
Stanisław Pięta z PiS mówi, że Rafalala "próbuje zareklamować swoje usługi". Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Transwestyta znany jako Rafalala staje się wrogiem publicznym numer jeden dla polityków prawicy. – Mam wrażenie, że mamy do czynienia z inscenizacją, która ma zapewnić temu panu nowych klientów – mówi w "Bez autoryzacji" Stanisław Pięta z PiS. Krytykuje też ks. Lemańskiego, któremu zarzuca bratanie się z mediami obrażającymi katolików.

REKLAMA
Przyklaśnie pan młodym patriotom, którzy wybili okno w mieszkaniu Rafalali?
Pan żartuje? Musimy poczekać na całościowe wyjaśnienie tej sprawy, bo ta sytuacja jest wysoce niejasna.
Dlaczego?
Proponuję zaczekać, aż osobnik o pseudonimie Rafalala zgłosi to zajście na policję. Dopiero po wstępnych wstępnych ustaleniach policji będzie można komentować tę sprawę. Kiedy czytam relację z tego zdarzenia, to… jestem prawnikiem, karnistą i mam wątpliwości, czy to zajście miało miejsce. Jeśli kamień wybił szybę, to dlaczego Rafalala nie rzuciła się w pościg za tym osobnikiem, który jeszcze miał krzyczeń „Polska”?
W dodatku ten kamień miał po wybiciu szyby zabić kota i otrzeć rękę siostrzenicy Rafalali. Trzask szyby spowodowałby natychmiastowe zerwanie się kota. To wszystko jest bardzo niejasne, a opowieść o sprawcy rzucającym z hasłem „Polska” brzmi mało wiarygodnie.
Rozumiem, że pana zdaniem Rafalala kłamie. Po co miałaby to robić?
Jak to po co? To osoba o braku równowagi psycho-emocjonalnej. Proszę zwrócić uwagę na jej poprzednie zachowania: kilkakrotnie uderzyła człowieka, próbowała go upokorzyć, umieściła film z tego wszystkiego w sieci, a następnie w programach telewizyjnych przechwalała się rzekomym sukcesem. Była dumna z tego, że naruszyła nietykalność cielesną drugiego człowieka.
Moim zdaniem ten osobnik albo jakoś potrzebuje rozgłosu i tym się podnieca, albo jest to element pewnej kampanii marketingowej, która ma zareklamować usługi świadczone przez tego dżentelmena. Trzeba poczekać, bo to mogło nie wyglądać tak, jak opisano na blogu. Mam wrażenie, że mamy do czynienia z inscenizacją, która ma zapewnić temu panu nowych klientów.
Powtórzy pan za kolegami z partii, że to dobrze, iż podpalono tęczę na placu Zbawiciela? Że powinna spłonąć do końca? A może zaoferuje pan komuś whisky za jej podpalenie?
Ta tęcza powinna zostać stamtąd usunięta przez organizatorów tej hecy, czyli Instytut Adama Mickiewicza. Ta instytucja powinna zakończyć proces swojej pogłębiającej się kompromitacji.
To będzie pierwsze zadanie Jacka Sasina, jak już odbije warszawski ratusz z rąk Hanny Gronkiewicz-Waltz?
Są o wiele ważniejsze zadania w Warszawie, jak sądzę. Ale jestem przekonany, że ta obrażająca katolików, obrażająca dobre obyczaje instalacja zostanie usunięta tak szybko, jak to możliwe. Wcześniej niż przed wyborami.
Przez Hannę Gronkiewicz-Waltz czy przez młodych patriotów?
Ludzie kierujący Instytutem Adma Mickiewicza przypomną sobie do czego powołana jest ta jednostka i jak drastycznie sprzeczne z jej zadaniami jest angażowanie się w tego typu ekspozycję.
W sprawie ks. Lemańskiego abp Hoser zalicza kolejne wizerunkowe wpadki. Najpierw zapewnienia, że jest dobrze, a później cofnięcie zgody na odprawianie mszy, pilne wezwanie na rozmowę. Dlaczego się tak miota?
Jego Ekscelencja abp Hoser się nie miota, tylko spokojnie i godnie wypełnia swoje obowiązki duszpasterskie. To ks. Lemański nieustannie naruszając dyscyplinę kościelną, nieustannie obrażając biskupów, bo jak pan pamięta był uprzejmy powiedzieć, że biskupi muszą wymrzeć…
Dobrze pan wie, że tak nie powiedział. Ten cytat w oryginale miał zupełnie inny wydźwięk.
Są doniesienia prasowe i one są jasne. Jeżeli padły tam słowa, że biskupi muszą wymrzeć, to jakikolwiek kontekst nie usprawiedliwia słów ks. Lemańskiego. Takie wypowiedzi są dla kapłana kompromitujące. Jego zachowanie zdradza jakiś brak równowagi emocjonalnej. Ksiądz Lemański szuka rozgłosu w mediach nieustannie obrażających Kościół.
Dobrze rozumiem, że pan sugeruje ks. Lemańskiemu chorobę psychiczną?
Nie, uważam, że ks. Lemański przywiązuje zbytnią wagę do rozgłosu w mediach, w których kapłan w ogóle nie powinien wypowiadać.
Jak już wspomnieliśmy o pośle Sasinie i wyborach: będzie pan startował na prezydenta Bielska Białej?
Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Jeżeli zostanę poproszony, to tak. Ale na pewno są lepsi kandydaci niż ja.