
Podwyżka podatków wcale nie musi wiązać się ze wzrostem wpływów do budżetu. Dokładnie tak na przestrzeni ostatnich lat wyglądała sytuacja na polskim rynku tytoniowym. Choć akcyza rosła, państwowa kasa wcale nie bogaciła się proporcjonalnie do podwyżek tego podatku. Dlatego decyzja polskiego rządu o jego nie podnoszeniu w 2015 roku jest słuszna. W najnowszym raporcie firmy doradczej PwC prześwietlono krajowy rynek wyrobów tytoniowych.
Dlatego też wśród rządzących może pojawiać się pokusa ich konsekwentnego zwiększania. W końcu ludzie palili, palą i palić będą. Z takiego założenia przez lata wychodziło także ministerstwo finansów. Na przestrzeni ostatniej dekady (2004-2014) akcyza od jednej paczki papierosów wzrosła o ok. … 200 procent! Na chwilę obecną 85 proc. ceny każdej paczki to podatki (właśnie akcyza + VAT). To jeden z najwyższych wyników w Unii Europejskiej: większe ma tylko Wielka Brytania i Grecja.
Z raportu PwC wynika, że Polska swój punk krytyczny w przypadku akcyzy na papierosy przekroczyła mniej więcej w 2010 roku. Właśnie od tego momentu spadają wpływy powiązane z wyrobami tytoniowymi. Dalsze brnięcie w podnoszenie podatków poskutkowałoby tylko stratami dla polskiego budżetu. Dlatego też rząd podjął decyzję o tym, by w 2015 roku pierwszy raz od lat nie podnosić akcyzy na wyroby tytoniowe.
Jak wynika z przeprowadzonych analiz kluczowe dla określenia potencjalnych skutków zmiany stawek podatkowych jest ustalenie, w którym miejscu tzw. krzywej Laffera znajduje się dany rynek i jak w związku z tym zadziała zmiana akcyzy. Dane z ostatnich lat wskazują, iż obecnie znajdujemy się w takim punkcie, w którym dalsze podnoszenie stawki podatku akcyzowego od papierosów może być kontr produktywne.
Autorzy raportu przygotowanego na zlecenie Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu podkreślają, że jest to nie tylko uzasadniona, ale i dobra decyzja ministerstwa finansów. I nie ma się co dziwić – z wyliczeń PwC wynika, że przy obecnej tendecji dalsze podwyżki akcyzy (nawet nieznaczne) mogłyby kosztować budżet stratę 170-200 mln zł z wpływów podatkowych. I to tylko w 2015 roku.
Jak rosła akcyza w ostatnich latach?
W 2011 roku ówczesny minister finansów Jacek Rostowski zapowiedział cykl podwyżek na najbliższe lata. W efekcie po czterech latach podatek ten wzrósł o 18 procent. Po 4 procent w 2011 i 2012 roku, a w 2013 i 2014 już po 5 procent. Miał być to zastrzyk gotówki dla budżetu państwa oraz konieczność wypełnienia unijnych zobowiązań. Czytaj więcej
W tle wszystkich podatkowych zawirowań jest to, czego niektórzy nie zauważają – szara strefa. W 2013 roku zajmowała ona już 25 proc. całego rynku wyrobów tytoniowych. Z opublikowanego niedawno raportu „Szara strefa wyrobów tytoniowych w latach 2011-2014” przez Pracodawców RP wynika, że nielegalne papierosy mogą kosztować polski budżet nawet stratę 4,7 mld złotych rocznie.