
Kluczowym punktem kampanijnej niedzieli Andrzeja Dudy była wizyta w Łagiewnikach, gdzie wziął udział w koncelebrowanej przez kard. Dziwisza mszy świętej. To nie pierwsze wydarzenie świadczące o zbliżeniu między tzw. kościołem "łagiewnickim", a środowiskiem Prawa i Sprawiedliwości, co dla Dudy może zaowocować wsparciem jednego z najważniejszych polskich hierarchów.
REKLAMA
Kampania w Łagiewnikach
Najpierw uroczysta msza w Sanktuarium w Łagiewnikach, potem spotkanie z tamtejszą katolicką młodzieżą w Centrum Myśli Jana Pawła II. To wszystko pokazuje, że kandydat PiS coraz bardziej stara się zdobyć poparcie ks. Stanisława Dziwisza, kojarzącego się do tej pory ze środowiskiem bardziej liberalnym niż otoczenie ojca Tadeusza Rydzyka.
Najpierw uroczysta msza w Sanktuarium w Łagiewnikach, potem spotkanie z tamtejszą katolicką młodzieżą w Centrum Myśli Jana Pawła II. To wszystko pokazuje, że kandydat PiS coraz bardziej stara się zdobyć poparcie ks. Stanisława Dziwisza, kojarzącego się do tej pory ze środowiskiem bardziej liberalnym niż otoczenie ojca Tadeusza Rydzyka.
Sam metropolita krakowski również daje wyraźne sygnały, że to właśnie do Andrzeja Dudy jest mu bliżej niż do nieoficjalnie wspieranej dotychczas Platformy Obywatelskiej i Bronisława Komorowskiego.
Ks. Dziwisz ostro o in vitro
Na niedzielnej mszy świętej z okazji obchodów święta Miłosierdzia Bożego kardynał ostro wypowiedział się w sprawie ostatnich zmian dotyczących in vitro. – Przygotowywane przez polskie prawodawstwo projekty budzą słuszne zaniepokojenie i głęboki podział w społeczeństwie – mówił. Przekonywał, że sama metoda jest niegodziwa i żadnemu katolikowi nie godzi się z niej korzystać.
Na niedzielnej mszy świętej z okazji obchodów święta Miłosierdzia Bożego kardynał ostro wypowiedział się w sprawie ostatnich zmian dotyczących in vitro. – Przygotowywane przez polskie prawodawstwo projekty budzą słuszne zaniepokojenie i głęboki podział w społeczeństwie – mówił. Przekonywał, że sama metoda jest niegodziwa i żadnemu katolikowi nie godzi się z niej korzystać.
Nie trzeba przypominać, że takie słowa całkowicie pokrywają się ze stanowiskiem, jakie wobec in vitro prezentował Andrzej Duda. Kandydat PiS – choć początkowo nie mógł się zdecydować czy jest za pewnymi ustępstwami, czy też całkowicie przeciw, ostatnie zadeklarował jasno: „Jako prezydent nie podpisałbym tej ustawy”, a za jej przeprowadzanie – w ślad za swoją partią – domagał się kilka lat temu kar.
Nieopłacalne wsparcie
Oficjalnego wsparcia ks. Dziwisza dla Andrzeja Dudy na razie nie ma i – jak przekonuje dr hab. Rafał Chwedoruk z Instytutu Nauk Politycznych UW – nie będzie. – Kościołowi i ks. Dziwiszowi nie opłaca się dziś stawać po którejkolwiek ze stron w tej sprawie, zwłaszcza że wszyscy pamiętamy nieoficjalne, ale jednak jednoznaczne poparcie jakiego w 2010 roku udzielał Bronisławowi Komorowskiemu – mówi politolog.
Oficjalnego wsparcia ks. Dziwisza dla Andrzeja Dudy na razie nie ma i – jak przekonuje dr hab. Rafał Chwedoruk z Instytutu Nauk Politycznych UW – nie będzie. – Kościołowi i ks. Dziwiszowi nie opłaca się dziś stawać po którejkolwiek ze stron w tej sprawie, zwłaszcza że wszyscy pamiętamy nieoficjalne, ale jednak jednoznaczne poparcie jakiego w 2010 roku udzielał Bronisławowi Komorowskiemu – mówi politolog.
Zdaniem profesora Chwedoruka, Kościół i sam kard. Dziwisz będą chciał znaleźć „złoty środek” w całym sporze, choć zachowania, które obserwujemy dziś są dosyć chaotyczne.
Prawdy i dobra nie ustala się w głosowaniu. Obowiązują one wszystkich, niezależnie od wyznania i przynależności politycznej. Te prawa nie mogą nas zmuszać do niegodziwego postępowania. Czytaj więcej
Kościół i polityka
Kościół to jeden z najważniejszych nieoficjalnych uczestników polskiej polityki. Niejednokrotnie podzielony na zasadach podobnych, co sami politycy. Otoczenie ojca Tadeusza Rydzyka jednoznacznie kojarzy się ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwości, tzw. kościół "łagiewnicki" zaś – uchodził za bardziej liberalny.
Kościół to jeden z najważniejszych nieoficjalnych uczestników polskiej polityki. Niejednokrotnie podzielony na zasadach podobnych, co sami politycy. Otoczenie ojca Tadeusza Rydzyka jednoznacznie kojarzy się ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwości, tzw. kościół "łagiewnicki" zaś – uchodził za bardziej liberalny.
Sam kardynał Stanisław Dziwisz także wiązany był z Platformą Obywatelską. Nie tylko ze względu na wspomniane już wsparcie dla Bronisława Komorowskiego w 2010 roku. Sekretarzem kardynała był swego czas ks. Dariusz Raś – brat Ireneusza Rasia (jednego z najważniejszych polityków PO), a na listach wyborczych PO w 2011 znaleźć można było bratanicę metropolity Barbarę Dziwisz.
Ks. Dziwisz u boku ojca Rydzyka
Kardynał Dziwisz, który dawniej krytykował także samego ojca Rydzyka i przekonywał, że jego media zagrażają jedności Kościoła w Polsce dziś wypowiada się już w innym tonie. Przyznaje, że nie rozumie dyskryminacji „zasłużonej Telewizji Trwam”, a w grudniu pojawia się w Toruniu na urodzinach telewizji u boku ojca Rydzyka. – Nie ma Kościoła łagiewnickiego i Kościoła toruńskiego, jest jeden Kościół Chrystusowy – mówił wówczas.
Kardynał Dziwisz, który dawniej krytykował także samego ojca Rydzyka i przekonywał, że jego media zagrażają jedności Kościoła w Polsce dziś wypowiada się już w innym tonie. Przyznaje, że nie rozumie dyskryminacji „zasłużonej Telewizji Trwam”, a w grudniu pojawia się w Toruniu na urodzinach telewizji u boku ojca Rydzyka. – Nie ma Kościoła łagiewnickiego i Kościoła toruńskiego, jest jeden Kościół Chrystusowy – mówił wówczas.
Takie zmiany to dobre wieści dla Andrzeja Dudy, który z pewnością liczy na wsparcie jednego z najważniejszych przedstawicieli w polskim Kościele. Wsparcie, które dziś jest coraz bardziej prawdopodobne, bo choć Bronisław Komorowski uchodzi za człowieka również światopoglądowo konserwatywnego, to jego partia już nie. Platforma Obywatelska w tych sprawach „skręca” w lewo coraz bardziej i stara się zdobyć wyborców tej właśnie strony sceny politycznej, co dla hierarchów będzie nie do zaakceptowania.
Duda kandydatem Kościoła
– Każde wsparcie jest cenne. Andrzej Duda do końca kampanii na pewno będzie zabiegać o nie w kręgach Kościoła tak, jak do tej pory – komentuje dr hab. Rafał Chwedoruk. – Musi jednak pamiętać o tym, że przed II turą kluczowe okaże się poparcie wyborców centrowych. Nie może więc zamykać się nazbyt konserwatywnie – dodaje.
– Każde wsparcie jest cenne. Andrzej Duda do końca kampanii na pewno będzie zabiegać o nie w kręgach Kościoła tak, jak do tej pory – komentuje dr hab. Rafał Chwedoruk. – Musi jednak pamiętać o tym, że przed II turą kluczowe okaże się poparcie wyborców centrowych. Nie może więc zamykać się nazbyt konserwatywnie – dodaje.
Na razie jednak światopoglądowe kwestie w ujęciu kandydata Prawa i Sprawiedliwości nie pozostawiają złudzeń i zamykają całkowicie na wyborców bardziej liberalnych. NIE dla in vitro, NIE dla konwencji antyprzemocowej. Z takim podejściem Andrzej Duda pracuje na to, aby polski Kościół – bez względu na to czy „łagiewnicki” czy „toruński” miał w tych wyborach tylko jednego kandydata i jak widać – coraz lepiej mu to wychodzi.
Napisz do autorki: karolina.wisniewska@natemat.pl
