
Zagadnienie polskiego antysemityzmu budzi co rusz gorącą dyskusję, skoncentrowaną głównie na temacie negatywnej postawy Polaków do Żydów przed i w czasie II wojny światowej. Rzadko jednak pyta się przy tej okazji o źródła polskiej niechęci do wyznawców judaizmu. Jej korzenie przybliża Joanna Beata Michlic, autorka książki "Obcy jako zagrożenie", wydanej właśnie przez Żydowski Instytut Historyczny.
Odpowiedź powinno przynieść odtworzenie dziejów kształtowania się pojęcia Żyda jako "innego", a w końcu i jasno zdeklarowanego wroga - w kontekście rozwoju nowoczesnej polskiej świadomości narodowej. Z takiego właśnie założenia wychodzi autorka "Obcego...". Sporą rolę w tym procesie przyznaje zjawisku, które w fachowej literaturze nazywa się "wykluczającym etnonacjonalizmem". Mówiąc o nim, musimy cofnąć się się XIX stulecia i okresu, kiedy Polacy - jako naród - nie posiadali własnego państwa.
W czasie trudnej walki o wizję Polski i o rząd dusz jej mieszkańców to właśnie ruch etnonacjonalistyczny zdobył wyraźną przewagę nad modelem nowoczesnego nacjonalizmu obywatelskiego. Owa druga wizja nacjonalizmu - nacjonalizm obywatelski - została jasno przedstawiona w okresie międzywojennym w federalistycznej koncepcji Polski autorstwa Józefa Piłsudskiego. Jej korzenie kulturowe sięgają czasów Polski jagiellońskiej (Rzeczpospolita Obojga Narodów).
Ale wrogie opinie o Żydach wysuwali już dużo wcześniej przedstawiciele konserwatywnej inteligencji katolickiej, legitymującej się szlacheckim pochodzeniem. Podobnie spauperyzowana arystokracja i polskie mieszczaństwo. – Literatura antyżydowska tworzona w tych środowiskach zrodziła się wcześniej niż sama endecja, główny ruch polityczny i centralny ośrodek ideologii współczesnego etnonacjonalizmu – wyjaśnia autorka publikacji.
– XIX-wieczni etnonacjonaliści uważali XVII-wieczny mieszczański plebs oraz duchowieństwo za jedyne dwa stany w historii Polski, które kierowały się troską o interes narodowy. W ich opinii szlachta z całą pewnością takim stanem nie była, a sprzeciw mieszczan wobec obecności Żydów w państwie i ich znaczeniu gospodarczemu czynił z tej warstwy narodowych mędrców, za którymi należy podążać i których należy naśladować – wyjaśnia Michlic.
