Prezes PiS spędza wakacje w towarzystwie Czesława Hoca i kilku innych posłów swojej partii.
Prezes PiS spędza wakacje w towarzystwie Czesława Hoca i kilku innych posłów swojej partii. fot. twitter.com/jbrudzinski/media

Samotnik, którego jedynym towarzyszem jest kot. Pracoholik, który odrywa się od swoich zajęć tylko po to, by jeść lub spać. Dziwak, który woli oglądać rodeo, niż spotkać się ze znajomymi. Takie opinie krążą o Jarosławie Kaczyńskim. Tymczasem paradoksalnie to właśnie lider PiS jest człowiekiem, który stawia przyjaźń na pierwszym miejscu.

REKLAMA
Niedawno internet obiegły zdjęcia Jarosława Kaczyńskiego wypoczywającego na łódce. Dla wielu komentujących sam fakt, że szef Prawa i Sprawiedliwości wyjechał na urlop, był czymś zaskakującym. Kolejną przyczyną zdziwienia było to, że nie wypoczywał sam - żeglował razem z Joachimem Brudzińskim i Czesławem Hocem.
Kilka dni temu ukazały się zdjęcia Kaczyńskiego wypoczywającego w Borach Tucholskich w towarzystwie jednej z sióstr Foltyn-Hoc. Wygląda na to, że w zbiorowej wyobraźni jedyną naturalną towarzyszką Kaczyńskiego jest kotka Fiona.
logo
Jarosław Kaczyński razem z bratanicą, Martą. W tle posłowie jego partii. fot. Rafał Malko
Towarzystwo prezesa
Tymczasem polityk ma grono bliskich ludzi, z którymi cieszy się czasem wolnym. Choć przeciwnicy wytrwale wypominają mu starokawalerstwo, to brak zawarcia małżeństwa nie znaczy, że Kaczyński nie ma rodziny. Wiosną uchylił rąbka swojej prywatności - zdradził, że święta spędza z bratanicą Martą i jej córkami. Kaczyński nazywa je pieszczotliwie wnuczkami.
Jarosław Kaczyński
fragment wywiadu dla Superstacji

Jak co roku w Wielkanoc przyjechała bratanica z wnuczkami. Święta organizuje mój brat cioteczny Jan Tomaszewski. To nasza 60-letnia rodzinna tradycja z czasów, gdy żyli nasi rodzice. Razem spędzamy pierwszy dzień świąt. Czytaj więcej

Wcześniej bardzo intensywne relacje łączyły Jarosława Kaczyńskiego z bratem bliźniakiem (zmarłym w katastrofie smoleńskiej) i matką. Zdaniem Marka Migalskiego, byłego europosła Prawa i Sprawiedliwości oraz członka sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego, te związki były "ponadstandardowe".
Marek Migalski
"Psychologiczny portret Kaczyńskiego", Onet.pl

Powszechną wiedzą jest to, że już jako dorosły człowiek dzwonił do nich kilkanaście razy dziennie. Przyznam się, że nie znam nikogo, kto praktykowałby coś takiego. Większość osób, które dane mi było poznać, kocha swoich rodziców i rodzeństwo, ale jednak dzwonienie do nich kilkanaście razy dziennie, nie zdarza się żadnej z nich. To jednak dziwne – może świadczyć o wielkiej miłości Kaczyńskiego do matki i brata, ale też o jakimś dziwnym uzależnieniu. Czytaj więcej

Wspomniany przez polityka Jan Tomaszewski to nie tylko cioteczny brat, ale również faktyczny nadzorca pisowskiej zmiany w Telewizji Publicznej. I jest to charakterystyczny dla prezesa PiS model relacji. Przyjaciele zostają jego zaufanymi współpracownikami, a zaufani współpracownicy - przyjaciółmi. Przykładów nie trzeba daleko szukać. Urlop od polityki Kaczyński spędzał w towarzystwie wicemarszałka Sejmu i europosła PiS.
logo
Jarosław Kaczyński i Czesław Hoc (po lewej) oraz Joachim Brudziński (drugi z prawej). fot. twitter.com/jbrudzinski/media
Pomijając już kwestię sensowności krytyki, opartej na stanie cywilnym lub ubiorze (a właśnie to krytykowano, gdy ukazały się zdjęcia Kaczyńskiego na łódce), intrygujące jest powszechne, ale mylne przekonanie, że prezes PiS jest odludkiem. Czy uruchamiają się tu stereotypy związane z introwertykami? Wbrew pozorom introwertycy lubią ludzi i nawiązują silne, trwałe przyjaźnie, po prostu od wielkich imprez wolą kameralne spotkania.
Cenna przyjaźń
Być może jednak chodzi o coś innego. W przypadku Kaczyńskiego nie można mówić o rozdziale różnych sfer życia. Rodzina, pracownicy, przyjaciele - to wszystko jest wymieszane. Pewnie stąd bierze się opinia, że nie ma przyjaciół - krytycy zapominają o jego kolegach partyjnych i krewnych. Marek Migalski zwraca jednak uwagę na to, że prezes różnicuje swoje oczekiwania ze względu na płeć. Zdaniem byłego europosła Kaczyński akceptuje kobiecość kobiet i nie akceptuje męskości mężczyzn.
MAREK MIGALSKI
"Psychologiczny portret Kaczyńskiego", Onet.pl

Sławnym stało się to, że za poprzednich rządów Kaczyński nakazał Zbigniewowi Ziobro…zmianę chodu, bowiem dotychczasowy uznał za zbyt pewny siebie. (...) Tylko najbardziej biegli w sztuce ukrywania swej męskości i godności osobistej mają szanse na karierę w partii i, co gorsza obecnie, w państwie.

Niezależnie zaś od tego, co sądzi się o polityce posła Kaczyńskiego, jest przyjacielem na dobre i na złe. I potrafi się odwdzięczyć za przysługi. Najświeższym przykładem jest rozkwitająca za rządu PiS kariera Janiny Goss, przyjaciółki Kaczyńskiego, która pożyczyła mu 200 tys. zł na leczenie jego matki. Teraz Goss objęła lukratywną funkcję członkini rady nadzorczej w Banku Ochrony Środowiska, a wcześniej w Polskiej Grupie Energetycznej.
logo
Jarosław Kaczyński w towarzystwie Janiny Goss. fot. Sergiusz Pęczek / Agencja Gazeta
Kazimierz Kujda, któremu Kaczyński jest winny 25 tys. zł, za rządów partii prezesa został szefem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Kuzyn Konrad Tomaszewski po raz kolejny za władzy PiS został dyrektorem Lasów Polskich. O Jarosławie Kaczyńskim można powiedzieć wiele rzeczy, ale z pewnością nie to, że nie ma przyjaciół.

Napisz do autorki: anna.dryjanska@natemat.pl