Prawa ręka Macierewicza nominowana pompek dla weteranów. Da radę, Misiewicz to "chłopak na medal"

22 pompki, codziennie przez 22 dni. Rzecznik MON nominowany do wyzwania uczestników misji.
22 pompki, codziennie przez 22 dni. Rzecznik MON nominowany do wyzwania uczestników misji. Fot. Sławomir Kaminski / Agencja Gazeta
Bartłomiej Misiewicz, rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowy został nominowany do internetowego wyzwania, którego celem jest wsparcie weteranów cierpiący na zespół stresu pourazowego. To akcja zapoczątkowana przez amerykańskich żołnierzy. "Chłopak na medal" ministra chyba nie będzie miał problemu z wywiązaniem się z żołnierskiego wyzwania.


„22 pompki dla 22 weteranów" – to rodzaj internetowego wyzwania. Akcja może kojarzyć się z podobną Ice Bucket Challenge, w którym uczestnicy oblewali się wodą. W tym przedsięwzięciu nominowani przez weteranów misji wojskowych przez 22 dni, codziennie wykonują 22 pompki. Aby nie być gołosłownym muszą filmować realizację wyzwania.


Przed rzecznikiem MON trudne zadanie. Chociaż pewnie się wywiąże, bo to „chłopak na medal”. Niedawno otrzymał od swego szefa odznaczenie i to od razu Złoty Medal za Zasługi dla Obronności Kraju. Wzbudziło to liczne kontrowersje.

Do akcji nominował Bartłomieja Misiewicza fotograf "Dziennika Gazety Prawnej" i autor reportażu z polskiej misji wojskowej,  Maksymilian Rigamonti.

On również negatywnie oceniał nadanie medalu rzecznikowi. Dlaczego postanowił nominować akurat prawą rękę Antoniego Macierewicza do tej akcji?

– Myślę, że ta akcja, która ma być wsparciem dla weteranów cierpiących na zespół stresu pourazowego (PTSD), powinna zainteresować rzecznika MON, czyli de facto żołnierzy. Liczę, że wywiąże się on z nominacji ode mnie – skomentował dla „DGP”.

Specjaliści szacują, że w Polsce z powodu zespołu stresu pourazowego cierpi ok. 7-10 proc. żołnierzy. Co może być zaniżone, bowiem w armii amerykańskiej odsetek ten wynosi ok. 30 proc. Pomysłodawca akcji, był wstrząśnięty danymi, że niemal co godzinę weteran walk w Iraku czy Afganistanie odbiera sobie życie.

Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl

źródło "Dziennik Gazeta Prawna"