
– To był najważniejszy turniej w karierze. Każdy z nas chciał, żeby kibice byli z nas dumni. Nie wyszło – powiedział Wojciech Szczęsny, bramkarz reprezentacji Polski w piłce nożnej, w rozmowie z Moniką Olejnik w "Kropce nad i". Jak przyznał, trudno mu jest oceniać błędy, które zostały popełnione w meczu z Czechami, ponieważ "łatwiej jest je oceniać, kiedy jest się na boisku, a nie na ławce rezerwowych".
– Zabrakło doświadczenia na tak wielkiej imprezie – zauważył Wojciech Szczęsny w programie Moniki Olejnik. Polski bramkarz, w rozmowie z dziennikarką, nie ukrywał, że pozycja naszego kraju na Mistrzostwach Europy go nie zadowala. Jak twierdzi, pomimo że polscy zawodnicy mieli w sobie ducha walki, to jednak zabrakło czegoś więcej: doświadczenia.
Wojciech Szczęsny
bramkarz
Wspomniał także o wielkiej presji, której nie sposób było nie czuć, choć – jak przyznał – ta w meczu z Grekami była jeszcze większa:
Wojciech Szczęsny
bramkarz
Wojciech Szczęsny powiedział, także że nie ma pretensji do trenera Smudy o to, że nie zdecydował się na wystawienie go w pierwszym składzie w spotkaniu z naszymi południowymi sąsiadami. Zaznaczył, że o jego decyzji dowiedział się na kilka godzin przed meczem nie od samego trenera, a od trenera bramkarzy:
Wojciech Szczęsny
bramkarz
Bramkarz wspomniał też o smutnej atmosferze w szatni, która panowała po ostatnim meczu Polaków, choć – jak kilkakrotnie zaznaczył – świat na tych mistrzostwach się nie kończy.
Wojciech Szczęsny
bramkarz
Szczęsny mówił także o kibicach, którzy dodawali reprezentacji sił i woli walki:
Wojciech Szczęsny
bramkarz