
Jerzy Owsiak po raz kolejny udowadnia, że łączy w sobie dwie sprzeczności: i niesamowity luz, i wielką klasę. "Jurek, jesteś przykładem, że można oddzielić emocje od tego, co ważne", "Jurek, lepiej tego napisać nie mogłeś!" – w ten sposób internauci reagują na to, co szef WOŚP napisał w podziękowaniu za dar przekazany przez parę prezydencką.
Dyrektor Biura Prasowego Pańskiej Kancelarii zdobył się na pogodny komentarz związany z przekazaniem Państwa darów. Podtrzymując tę narrację przyznam Panu, że dla mnie jest Pan bohaterem jednej z moich ulubionych piosenek, wykonywanej przez naszych przyjaciół z zespołu Enej – „Nocą, kiedy wszyscy śpią, ja nie śpię…”. Tak głównie kojarzę Pana pracę, która - tak jak u mnie - nie ma trybu ośmiogodzinnego.
Tak sobie bowiem myślę, że właśnie organizacje pozarządowe i pomocowe, ludzie dobrej woli, wolontariusze, w tych sprawach robią najwięcej. Nie tylko uzupełniając państwo, ale często wręcz je zastępując. Tak, jak ma to miejsce w przypadku naszej Fundacji, organizacje społeczne pewne ważne problemy rozwiązują, nie czekając, aż zabierze się do tego Państwo. Jeśli więc nocą zobaczy Pan na swoim biurku nową ustawę związaną z organizacjami pozarządowymi, już teraz proszę, a wręcz zaklinam – niech się Pan nad tym pochyli, przeczyta, jeszcze raz przeczyta, naradzi się z Małżonką i pomyśli o tym, że dziś globalne korzyści dla Polski z działań organizacji pozarządowych są bezsprzeczne, a przykład WOŚP udowadnia też, że ludzka siła w pomaganiu jest siłą ogromną.
